E-commerce – czy znajdzie się miejsce na Twój sklep?

Rynek handlu internetowego w Polsce rośnie od wielu lat. W czasach pandemii trend wzrostowy przybrał szczególnie na sile. Zamknięcie ludzi w domach spowodowało, że by realizować zakupy nowych towarów konsumenci zwrócili się do Internetu. Czy mimo mody na e-commerce w sieci jest jeszcze miejsce na Twój sklep? Jakie są prognozy? Czy warto ruszać z biznesem online?

Reklamy

Sklep online w pandemii

Pandemia koronawirusa z całą pewnością dała tzw. kopa, nakręcając dochody handlujących w sieci przedsiębiorstw. Zamknięte sklepy spowodowały, że klienci dokonywali zakupów online. Firmy, dla których rynek sprzedaży bezpośredniej przestał nagle istnieć skupiły się na rozwoju sprzedaży online promując ten kanał. Wszak tylko to im zostało. Wszystko to spowodowało, że na złożenie zamówienia w sieci (z odbiorem bądź wysyłką), z własnej woli lub lekko z przymysu, zdecydowało się coraz więcej ludzi. Raporty wskazują, że w 2020 roku zamówienia w sieci złożyło 11% nowych konsumentów, którzy do tej pory nie korzystali z tej formy zakupów.

Sprzedaż wg branż

Finalnie dynamika wzrostu e-commerce w 2020 roku notowała nawet wskaźniki ponad 30%, w zależności od miesiąca. Jak nietrudno się domyśleć największy wzrost zarejestrowała branża spożywcza ponad 370%, nienajgorzej wypadły także książki i multimedia ze wzrostem rządu 100%, nieco niżej bo z wynikiem 86% uplasował się sprzęt elektroniczny. Rynek handlu internetowego w Polsce w 2019 roku szacowany był na 61 mld zł. Na moment pisania tego artykułu, czyli połowa 2021 roku, spekulacje oscylują gdzieś w okolicy 100 mld zł. W perspektywie najbliższych lat szacuje się średnioroczny wzrost to 12%. Ma to doprowadzić do sytuacji, w których e-commerce ugryzie 20% udziału w całym krajowym rynku handlu, co wg prognoz nastąpić ma w 2025. Choć wyliczenia te są optymistyczne, nie można przejść obojętnie wobec widocznego gołym okiem trendu.

Co mówią trendy?

Mocny trend wzrostowy pokazuje nie tylko e-commerce, ale także wiele firm działających w branżach ściśle z nią powiązanych. Przedsiębiorcy, którzy zareagowali dynamicznie na to co działo się w 2020 roku zyskali wiele. Przykładem jest tu np. InPost, który zwiększył swój arsenał paczkomatów z 11 tysięcy w 2019 do 13 i pół tysiąca w 2020 roku, a planowana jest rozbudowa do 18-19 tysięcy urządzeń w całej Polsce. Innym przykładem jest rynek magazynowy. Powierzchnia magazynowa dla wielu przedsiębiorstw w czasach pandemii okazała się na wagę złota. Problemy z łańcuchem dostaw i potrzeba zabezpieczenia stanów magazynowych w kraju zbytu sprawiły, że w całej unii w 2020 roku wynajęto o 14% więcej powierzchni magazynowej niż w roku ubiegłym. Popyt na magazyny jest tak duży, że nawet dziś nowopowstające powierzchnie magazynowe wynajęte są w ponad 60% jeszcze przed oddaniem obiektów do użytku. Choć klientem branży magazynowej są nie tylko sklepy online to skok sprzedaży online miał dla jego rozwoju niemałe znaczenie.

E-sklep „po” pandemii

Mamy przełom maja i czerwca 2021 roku. Mowa o końcu pandemii jest z pewnością na wyrost. Mimo, że liczba zakażeń drastycznie spadła, obostrzenia zostały zniesione, to COVID-19 pewnie powróci, na jesień, na zimę jak każda choroba wirusowa. Trendy dotyczące zachowań zakupowych będą zapewne „zniekształcać” okresy kolejnych lockdownów. Niemniej z uwagi na niski udział rynku e-commerce w polskim handlu, a także stosunkowo wysoką prognozę wzrostu, wydawać by się mogło, że dla nowych podmiotów w Internecie jest jeszcze sporo miejsca.

Źródło: https://wave.info.pl

(tekst i fot. mat. partnera)