Express Hrubieszowski

15 lat temu 29 grudnia 1992 r. ponownie poczyniono próby wydawania gazety w Hrubieszowie i ukazał się „Express hrubieszowski”. Zawierał on teksty o tym, co się ciekawego, dobrego czy dramatycznego w samym Hrubieszowie czy okolicach wydarzyło.

Reklamy

M. in. redaktor (kar) zastanawia się w swoim artykule nad tym, co się stanie ze stacją Hodowli Roślin Ogrodniczych w Dziekanowie, ponieważ po latach świetności ostatni okres pomimo wysokich plonów przynosiła straty. Poczyniono próby wyjścia z kryzysu, ale dla wielu są to ruchy pozorne. Ale co dalej ? – pytali zdesperowani robotnicy rolni.

Znany miejscowy historyk B. L. na zdjęciach przedstawił hrubieszowskie kontrasty, a chodziło mu o to, że w Hrubieszowie są oddawane nowe budynki, wówczas np. „Manhattan” z mieszkaniami o wysokim standardzie. Ale oddalając się od centrum, np. wjeżdżając od strony Zamościa spotkamy wiele walących się chat sprzed 100 lat.

W październiku omawianego roku rozpoczął w Hrubieszowie działalność Wschodni Bank Cukrownictwa, ale warunki lokalowe były nieszczególne, 12 osób w nim pracujących było jeszcze nie doszkolonych. Jednak dyr. W. Witkowski liczył na rozwój działalności tego banku, pisze red. Krzych.

Red. (kar) w innym miejscu pisze o kłopotach miasta z wysypiskiem śmieci, ponieważ na terenie przy ulicy Gródeckiej podczas prac natrafiono na wczesnośredniowieczną osadę. Wszystkie zainteresowane strony powinny przyjąć optymalne rozwiązanie hrubieszowskiego wysypiska, które jest bardzo potrzebne.

Red. B. Leszczuk przeprowadził wywiad z komendantem rejonowym policji w Hrubieszowie M. Klemanowem. Okazuje się, że w ciągu 11 miesięcy 1992 r. dokonano 556 przestępstw i było to o 190 mniej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. W 428 przypadkach sprawcy przestępstw zostali ustaleni i zatrzymani. Zatrzymanych zostało ponad 300 praw jazdy, za jazdę po… pijanemu.

Ten sam redaktor przedstawił krótko historię Społecznego Ogniska Muzycznego. Zostało ono powołane w 1960 r. z inicjatywy Wacława Matrasa. W 1975 r. p. Matras niestety wyjechał z Hrubieszowa i przez 12 lat nic się w tym kierunku nie działo. Dopiero 6 XII 1987 r. z inicjatywy nauczyciela i pasjonata muzyki Romana Gumieli reaktywowano ognisko. W 1992 r. na lekcje uczęszczało 132 uczniów do klasy fortepianu, akordeonu, gitary klasycznej, skrzypiec, syntezatora i tańca. Zajęcia prowadziło 12 nauczycieli. Siedziba mieściła się w budynku starej szkoły przy ulicy Partyzantów.

Red. (kar) przedstawił sytuację w bankrutującej Gminnej Spółdzielni „Samopomoc Chłopska” w Hrubieszowie. Ze wszystkich placówek (np. sklepy, piekarnie, magazyny, restauracja „Staropolska”, punkt skupu żywca, wytwórnia wód gazowanych) rentowny był tylko młyn. Przy tym stanie rzeczy prezes J. Weremij nie widział innego rozwiązania jak postawienie spółdzielni w stan likwidacji i tak się stało.

W dziale sportowym red. D. Kwiek przeprowadził wywiad z trenerem piłkarzy Unii M. Cisło. Drużyna występowała w klasie chełmsko – zamojskiej, po rundzie jesiennej zajmując w tabeli 4 lokatę z dorobkiem 23 punktów, strzelając przeciwnikom 42 gole, tracąc zaledwie 10. Trener wyróżnił takich piłkarzy jak: Andrzej Giz (bramkarz), Jacek Murawski, Sławomir Janik, Mariusz Bednarz i Andrzej Gałka. Ci dwaj ostatni zdobyli w drużynie najwięcej bramek (po 11). Niestety z powodu objęcia funkcji dyrektora SP nr 3 w Hrubieszowie trener zapowiedział rezygnację z dalszego szkolenia zespołu.

Red. J. Kawałko z kolei przedstawił dziwną sytuację sekcji podnoszenia ciężarów. Pomimo znaczących sukcesów podopiecznych H. Lebiedowicza i A. Czerniaka, m. in. awansu do II ligi zarząd Unii Hrubieszów zamiast przyszykować uroczyste podsumowanie, podczas posiedzenia postanowił zawiesić sekcję PC. Do czołowych sztangistów wówczas zaliczano: T. Pańko, G. Sienkiela, T. Wareckiego, J. Wróblewskiego, L. Wróblewskiego, T. Grelkę czy K. Łaszkiewicza.

Ten sam redaktor opisał niewesołą sytuację finansową w sekcji lekkoatletycznej wspomnianego wyżej klubu. Trenerzy A. Kulczyński, M. Kitliński czy ostatnio M. Muzyczuk dochowali się wielu świetnych zawodników m.in.: W. Ł. i M. Watrasowie, D. Zawadzka, J. Pańczyk, E. Musur, P. Kitliński, B. i M. Paczos, M. Ulidowska, I. Barański, I. Wyroślak, E. Sulowski – a na sekcję grosza brak. Chwali M. Muzyczuk, że nie tylko szkoli, ale w barwach Klubu Biegacza TKKF Hrubieszów została vice-mistrzynią Polski nauczycieli w biegu przełajowym, w Grajewie w biegu godzinnym po bieżni nie miała sobie równych, w maratonie ze Spychowa do Szczytna była druga, w Biegu Pamięci Dzieci Zamojszczyzny ta sama pozycja.

Wybrał i opracował – mak