Hrubieszów: Rozkaz z serca ocaliliśmy od zapomnienia

W dniu 30.08.2016 roku zostały zakończone prace przy odbudowie mogił pomordowanych kolejarzy, którzy zginęli w dniu 14/15 marca 1944 roku z rąk nacjonalistów ukraińskich na stacji kolejowej w Gozdowie.

Reklamy


GDY GAŚNIE PAMIĘĆ LUDZKA

DALEJ MÓWIĄ KAMIENIE

Reklamy

Śp. ks. Prymas Stefan Wyszyński

 

W dniu 30.08.2016 roku zostały zakończone prace przy odbudowie mogił pomordowanych kolejarzy, którzy zginęli w dniu 14/15 marca 1944 roku z rąk nacjonalistów ukraińskich na stacji kolejowej w Gozdowie.

Tej nocy zamordowano 22 kolejarzy i 11 osób cywilnych, w tym kobiety i małe dzieci. W mogile spoczywa 21 kolejarzy, ponieważ jeden w czasie pochówku został zabrany przez żonę i jest pochowany w grobowcu rodzinnym 50m dalej po tej samej stronie i w tej samej alei. Chcemy nadmienić, że nigdy o nim nie zapomnimy, jak będą jakieś uroczystości, apel poległych.

W piątek mogiła została bardzo pozytywnie odebrana przez Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków Oddział w Zamościu, zgodnie z planem.

Termin poświęcenia i odsłonięcia mogiły planowany jest na dzień 14 marca 2017 roku w 73. rocznicę mordu.

Składamy serdeczne podziękowanie dla wszystkich darczyńców, kolejarzom z całego kraju, firmom, osobom cywilnym, rodzinom, które są fundatorami oraz tym, którzy wspierali datkami wpłacając je na nasze konto lub zakupując naszą cegiełkę.

Zostało nam teraz rozliczenie się z wykonawcą obiektu oraz zapłacenie zakupu gresu i opłaty.

Zwracamy się do wszystkich firm hrubieszowskich, ludzi dobrej woli jeszcze raz o wsparcie finansowe, bo zostanie nam już nieduży dług do zapłacenia.

Jak sami Państwo możecie zobaczyć na zdjęciach oraz osobiście na cmentarzu – jest to piękne dzieło ocalone od zapomnienia.

 

Podajemy numer konta, na które można wpłacać pieniądze:


Społeczny Komitet Ratowania Zabytków Cmentarza w Hrubieszowie

ul. Prusa 9

BANK PEKAO SA

I ODDZIAŁ W HRUBIESZOWIE

97 1240 2829 1111 0010 1012 9932

TYTUŁEM – MOGIŁA KOLEJARZY


Tel. kontaktowy 728 204 888 lub 84 696 23 80.


***

 

Chcemy wyjaśnić pewną sprawę… Po Hrubieszowie są rozpowszechniane bardzo brzydkie słowa pod adresem Komitetu, a przede wszystkim moim, Pana Piątkowskiego na temat zdjęcia tablicy, która była umieszczona przed remontem. I tu składamy wyjaśnienie, że tablica została zmieniona na wniosek Urzędu Wojewódzkiego, który wydawał pozwolenie i jaki napis ma zostać umieszczony, bo tam są pochowani kolejarze i osoby cywilne, i nie może oprócz nowej tablicy wisieć stara. Jak ktoś jest mądrzejszy od wojewody, a wiadomo kto to jest, niech pojedzie do UW w Lublinie. Stara tablica będzie odnowiona i w odpowiednim miejscu zamontowana.

Następna sprawa, jeśli chodzi o Pana Piątkowskiego – jest on przewodniczącym Komitetu Ratowania Zabytków Cmentarza. Ile nagrobków zostało odrestaurowanych, a należy dodać, że Pan Włodzimierz przeżył tragedię wołyńską i trzeba to uszanować.

Jeśli chodzi o mnie, w mojej rodzinie też ucierpieli z rąk ukraińskich, moja mama została wyrwana z domu, gdy w sobotę przyszła odwiedzić chorą swoją siostrę przy ulicy Kościelnej. W tym czasie wpadła ukraińska policja, która wyłapywała młodzież, została zabrana i w poniedziałek pojechała transportem do Niemiec na roboty przymusowe.

Pracowała w fabryce amunicji, podczas nalotu alianckiego została ciężko ranna. Następnie dziadek mojej żony zginął w Łaskowie, w pogromie przez SS-Galizen, a babcia z pięciorgiem małych dzieci uratowała się, bo zaczęli przepuszczać matki z małymi dziećmi. Nikt do tej pory nie wie, gdzie jest pochowany.

Jest to dla nas bardzo przykre i bolesne, bo nasza działalność jest społeczna, żeby nie my – do końca świata tego by nikt nie odbudował. Otrzymaliśmy już piękne podziękowanie od kolejarzy z Warszawy, a w listopadowym wydaniu ich prasy będzie tylko Hrubieszów.

Odbudowaliśmy też mogiłę pochowanych dwóch zamordowanych kolejarzy, którzy są pochowani trzy mogiły przed – to urzędnik kolejowy Wacław Sapiński lat 43 i dr n. med Rudolf Strutyński lat 50.

Zostali oni zamordowani 20 stycznia 1944 roku o godzinie 20 na stacji kolejowej w Gozdowie.

Wacław Sapiński został zamordowany na oczach swojej żony i córki, który wcześniej się ukrywał, a gdy wszystko ucichło, wrócił do rodziny i tam dopadła śmierć.

Tak samo było z doktorem ambulatorium kolejowego Rudolfem Strutyńskim, który uciekł z Gdańska, gdzie był ordynatorem szpitala, a nie poddał się germanizacji i uciekł, a Niemcy wydali wyrok za nim wyrok śmierci.

Przybył do swojego bratanka, który też był lekarzem w Gozdowie. Dr Strutyński bardzo dużo się zasłużył, leczył dzieci, starszych, opatrywał rannych, wydawał konsultacje dla lekarzy miejscowego szpitala, za co banderowcy wydali wyrok śmierci.

Mogiła ta została odnowiona dzięki Firmie Granbud – Waldemar Rycyk, Edmund Brzycki, Mieczysław Zapała.

Niech spoczywają w pokoju, już pamięć o nich nie zaginie.

Jeszcze raz zwracamy się do Was, drodzy mieszkańcy Ziemi Hrubieszowskiej, o wsparcie finansowe. Już bardzo mało zostało, a po całkowitym rozliczeniu opublikujemy całkowity koszt i listę wszystkich darczyńców.

 

Z poważaniem

Zapała Mieczysław