#HrubieszówJestMiWstyd

Ziemia Hrubieszowska wzbogaciła się niedawno o nowe atrakcje: turystyczną i sportową. Teraz słyniemy już nie tylko z wysypiska w Strzyżowie i najbardziej niekorzystnej lokalizacji w Unii Europejskiej – przynajmniej według estońskich pokerzystów, ale też z Himalajów Absurdu i Hrubieszowskich Igrzysk.

Reklamy

Kącik Satyryczny przedstawia:
­
#HrubieszówJestMiWstyd

Ziemia Hrubieszowska wzbogaciła się niedawno o nowe atrakcje: turystyczną i sportową. Teraz słyniemy już nie tylko z wysypiska w Strzyżowie i najbardziej niekorzystnej lokalizacji w Unii Europejskiej – przynajmniej według estońskich pokerzystów, ale też z Himalajów Absurdu i Hrubieszowskich Igrzysk.

Na owe atrakcje złożyła się nam Pani Starosta i kilkoro radnych powiatowych, w tym radny Tomasz Ożóg, albowiem nie tak dawno sam znacząco przyczynił się do odwołania poprzedniej Królowej Powiatu i powołania tej obecnej. Ale on się biedny po prostu pomylił… Tak samo, jak pomylił się w stosunku do Józefa Kuropatwy, do Maryli Symczuk, którą wspierał w trakcie kampanii, a potem jakoś przestał i nie wiem, ile razy jeszcze nastąpiła w jego życiu samorządowa pomyłka, bo wątek mi uciekł gdzieś w okolicach Werbkowic… Najważniejsze, że teraz na potęgę ten ostatni błąd naprawia i z tego powodu pisze oświadczenia… aż mu klawiatura dymi.

Panie Tomku kochany, doceniam starania, ale może najwyższy czas wyciągnąć wnioski z tej litanii katastrof, do jakich się Pan przyczynił i po prostu przestać się wtrącać?

Były Starosta, a obecnie Przewodniczący Rady Powiatu, zawieszony prawomocnie przez sąd między wolnością i niewinnością, a hańbą i więzieniem – Józef Kuropatwa stwierdził, że Pani Karpiuk jest „taka sama jak on”. Ja tam osobiście Panu Józefowi często wierzę, bo to wybitny strateg i wytrawny polityk – nie nabijam się, serio piszę. Nikt nie posiada tak rozbudowanego instynktu samozachowawczego i zdolności przetrwania, jak Pan Józef. Byli już młodsi, ładniejsi, bardziej elokwentni i fotogeniczni, ale polegli z kretesem i to dość szybko. Pan Józef za to dosłownie z „martwych powstał” i znowu dumnie zasiada w Radzie Powiatu. Ponadto, to za panowania Pana Józefa światło dzienne ujrzało najbardziej nielegalne wysypisko w kraju, które wcześniej było równie nielegalną kopalnią piasku i jakby tak się bliżej przyjrzeć całej tej okolicy, to pewnie by się okazało, że nawet trawa tam rośnie nielegalnie. Oczywiście wśród lokalnego samorządu nic nikomu nie udowodniono w tym temacie, bo śmieci podłożyły krasnoludki, a krasnoludka za nic skazać nie można, bo… nie istnieją. Po sprawie pozostał więc smród, ale za to konkretny, bo każdy, kto kiedykolwiek zwlekał z wywaleniem śmieci dobrze wie, jak to waniajet.

Ale odbiegam od tematu. W tym jednym przypadku Pan Józef się pomylił, bo Aneta Karpiuk zdeklasowała go dokumentnie. Jej decyzje są co najmniej „kontrowersyjne” i szkodzą przede wszystkim jej samej, czego najwidoczniej uparcie nie chce dostrzec i razem z całym Zarządem Powiatu wciąż pokazują, że ich ból jest większy, niż nasz. Być może Pani Starosta sądziła, że bliska współpraca z pewną partią rozwiąże wszystkie jej problemy i po cichu liczyła na „Janosika”, który wpadnie do szpitala i zaprowadzi tam błyskawicznie porządek. Tymczasem w Hrubieszowie pojawiła się tylko „Maryna” i to najwidoczniej bez zdolności negocjatorskich, bo opinie na temat nowej dyrektor pracownicy medyczni wyrazili już w oświadczeniu i zdecydowanie nie jest to opinia pochlebna.

Mnie to całe zamieszanie osobiście nie dziwi, bo takie mamy czasy, że polityka w okolicy nam się na potęgę feminizuje, bo siła kobiet i takie tam inne lokalne hasełka, więc wszystko trzeba mocniej i bardziej od przestarzałego patriarchatu. Mam taką małą dygresję. Nie chcę wyjść na szowinistę, antyfeministę, ani nic z tych rzeczy – kocham i szanuję kobiety, muszę jednak powiedzieć szczerze, że niekompetentny facet na kierowniczym stanowisku, to bieda straszna, ale niekompetentna kobieta, to już całkowita katastrofa… Kompletnie bez jakiegokolwiek związku z tematem pozdrawiam gminę Werbkowice.

Ja tu o wstydzie, biedzie i zarazie, ale przecież mamy być z czego dumni. Całkiem mi się zapomniało, że „rodowitym mieszkańcem” Miasta Hrubieszowa jest Pan Premier Jacek Sasin – przyjaciel i dobroczyńca Ziemi Hrubieszowskiej. Pan Premier interweniował w sprawie trudnej sytuacji w powiecie – kiedy starostą była jego protegowana. Natomiast kiedy Pani Maryla Symczuk przekonała się boleśnie, że jednak nie jest nietykalna, a wizyty premierów i wicemarszałków z zaprzyjaźnionej partii nie robią na nikim większego wrażenia, próżno było nasłuchiwać głosów zaniepokojenia Premiera Sasina, mimo że jego „rodzinny” powiat stał i nadal stoi u progu katastrofy. Chyba jednak nie mamy być z czego dumni.

Wiele osób złożyło się nam na tego śmierdzącego zbuka w powiecie (mam na myśli oczywiście sytuację). Teraz za to wszyscy obrzucają się nawzajem oskarżeniami. Oświadczenia mnożą się jak króliki, czy też zające… i nie wiadomo już za bardzo kto, po co, z kim i przeciw komu. U niektórych osób powiatowy kryzys wywołał, że tak powiem, wytrysk lokalnego patriotyzmu, mimo że nic wcześniej nie robiły dla Naszego Miasta i Naszego Powiatu. Pandemia uniemożliwiła publiczne brylowanie niegdyś namaszczonych kandydatów, podobnie jest z wszelkimi uroczystościami patriotycznymi, więc nie pozostaje nic innego, jak nawoływać do zrywu samorządowego – przez Internet. Może zamiast wprowadzać dodatkowe zamieszanie do i tak już skomplikowanej sytuacji, lepiej byłoby wziąć głęboki oddech, pójść na długi, relaksujący spacer i przy okazji samemu w końcu wyprowadzić swojego psa?

Boli mnie ten powiat niczym szpikulec do lodu wbity w potylicę. Aż człowiekowi chce się wsadzić głowę pod kaloryfer i zacząć krzyczeć tak, żeby cała Polska usłyszała. Kwestia czasu i pewnie usłyszy, a nam znowu będzie wstyd.

Uwaga, teraz będzie zagadka. Czy ktokolwiek z wymienionych tu osób zastanowi się chociaż przez chwilę nad konsekwencjami swoich działań? A skąd! Wszyscy się za to obrażą na śmierć, no może z wyjątkiem Pana Józefa, który jak zwykle machnie na to ręką i być może tylko powie „Łoj tam, łoj tam”.

W związku z tym mam obowiązek oficjalnie wszystkich Państwa poinformować, że opinia naszych samorządowców kompletnie mi wisi. To ja się czuję obrażany i to od kilkunastu lat. Mam nieprzyjemność obserwować całe to szambo, które – o dziwo – wylewa się podobno dla NASZEGO DOBRA! Dla naszego dobra śmierdzi i dla naszego dobra wszyscy będziemy w nim za chwilę pływać.

Anonimowy Autor,
który przez obecną sytuację zmienia pseudonim na
Anonimowy Alkoholik

fot. Pixabay
(tekst i fot. nadesłane, personalia autora znane redakcji)


Zobacz też:

Tomasz Ożóg: Policja w starostwie. Powiat bezprawia czy Himalaje absurdu?

Tomasz Ożóg: Policja w starostwie. Powiat bezprawia czy Himalaje absurdu?

LubieHrubie na Twitterze