Jak odzyskać dług od nierzetelnego kontrahenta?

Prowadzenie własnego biznesu to szereg wyzwań, z jakimi przedsiębiorca musi się zmierzyć. Jednym z nich jest sytuacja, gdy kontrahent z różnych powodów nie chce lub nie może uregulować swoich zobowiązań. Przykładowo zadłużenie w branży budowlanej w ostatnim czasie wzrosło prawie dwukrotnie. Jak pokazują najnowsze dane, liczba dłużników w sektorze budowlanym wynosi 44 tysiące, a średnie zadłużenie opiewa na ponad 30 tysięcy złotych na osobę.

Reklamy

 

Co jest przyczyną kłopotów finansowych firm?

Problem z płatnościami może wystąpić w każdej branży, a jednak to właśnie w sektorze budowlanym stał się on tak poważny, że niektórym przedsiębiorcom utrudnia prowadzenie biznesu lub prowadzi do upadłości firmy. Jednym z tego powodów jest fakt, że umowy nie są spisywane i wiele robót wykonuje się na tzw. „słowo”. A jak wiadomo, nie każdy trzyma się wcześniej poczynionych ustaleń. Kolejną z przyczyn jest powszechnie występująca nieterminowość. Niestety w polskiej kulturze biznesowej często termin zapłaty nie jest uznawany za ostateczny, a pierwszy możliwy, dlatego też mało kto go przestrzega.

Windykacja polubowna

Jednym ze sposobów na odzyskanie długu od kontrahenta, który nie chce spłacić swojego długu, jest polubowna windykacja należności, nazywana też miękką. Polega na podjęciu próby polubownego rozwiązania sporu. W tym przypadku można podejmować szereg działań prowadzących do wyegzekwowania długu od kontrahenta pod warunkiem, że są one zgodne z prawem. Można więc wysłać dłużnikowi wezwanie do zapłaty, SMS-y przypominające o upływie terminu płatności czy też zwyczajnie zadzwonić do dłużnika, aby przypomnieć mu, że czekamy na pieniądze. Działania tego typu można prowadzić nie tylko w przypadku chęci odzyskania należności w branży budowlanej, ale też chcąc wyegzekwować np. pieniądze za usługi świadczone przez Internet. Gdy działania polubowne nie przyniosą oczekiwanego rezultatu, warto napomknąć dłużnikowi, że w razie dalszego uchylania się od płatności przekażemy jego dane do rejestru dłużników oraz należność zostanie wystawiona na giełdę długów, co odbije się na jego reputacji w biznesie. Jeśli i to nie podziała, kolejnym krokiem będzie postępowanie sądowe.

Nakaz zapłaty

Gdy sprawa trafi do sądu, najprawdopodobniej zostanie wydany nakaz zapłaty, czyli orzeczenie sądowe wydawane na posiedzeniu niejawnym bez udziału stron wyłącznie na podstawie treści pozwu oraz załączonych do niego dokumentów. Dłużnik może wnieść jednak sprzeciw od nakazu zapłaty. W przypadku prawidłowego wniesienia przez oskarżonego sprzeciwu, nakaz zapłaty traci swoją moc, a przewodniczący składu sędziowskiego ma obowiązek wyznaczyć termin rozprawy i zarządzić doręczenie powodowi sprzeciwu wraz z wezwaniem na rozprawę. Wtedy to zacznie się drugi etap postępowania sądowego i będzie on toczył się przed tym samym sądem, który wydał nakaz zapłaty, zgodnie z ogólnymi przepisami Kodeksu Postępowania Cywilnego dotyczącymi postępowań procesowych.

 

(tekst i fot. mat. sponsora)