KINO HDK zaprasza na film „Obława”

Kino HDK zaprasza w styczniu na film w reżyserii Marcina Krzyształowicza pt. „Obława”.

Reklamy

Obława

reż. Marcin Krzyształowicz

czas trwania projekcji: 90 min.

 

Projekcje w dniach:

25.01.2013r. – godz. 17.00

27.01.2013r. – godz. 17.00

 

W ubiegłorocznym konkursie głównym gdyńskiego festiwalu został po raz pierwszy pokazany film Wojtka Smarzowskiego „Róża”. Kwestie niezrozumienia tematu przez zagraniczną część jury pokutowały ponad pół roku. Następnie „Róża” zdobyła m.in. główną nagrodę na Warszawskim Festiwalu Filmowym i stała się jednym z ważniejszych obrazów wojny w polskiej kinematografii. Komentarze dotyczące zbyt skomplikowanej historycznie fabuły nagle ucichły. W przypadku „Obławy” Marcina Krzyształowicza może dojść do bardzo podobnej sytuacji. Szczególnie, że reżyser postanowił dodatkowo „skomplikować” swoją historię wojenną nielinearnym montażem, który wymusza na widzu wzmożoną czujność.

Główny bohater to partyzancki cyngiel, który wykonuje wyroki AK na lokalnych kolaborantach i schwytanych Niemcach. Kapral Wydra (Marcin Dorociński) nie zadaje pytań swoim dowódcom. Zabiera delikwenta na spacer i pociąga za spust. Dla niego liczy się przede wszystkim dobrze wykonany rozkaz, który zgodnie z prawem Polskiego Państwa Podziemnego jest konieczny w walce o wolność. Oddział Wydry stacjonuje w lesie, w przyciasnych lepiankach, na granicy głodu.

Kolejne zlecenie Wydry to wioskowy kolaborant, właściciel młyna, Kondolewicz (Maciej Stuhr). Okazuje się, że panowie znają się sprzed wojny. Zanim przejdzie do obowiązków, Wydra spożywa kolację w domu dawnego znajomego. Wódka, wspomnienia młodości, milcząca żona to sceneria, którą AK-owiec zastaje u Kondolewiczów.

W „Obławie” Krzyształowicza świat partyzantki jest do bólu surowy i przerażający. Dzięki fenomenalnym zdjęciom Arkadiusza Tomiaka ryterski las wydaje się  najgroźniejszą z możliwych pułapek, z której nie ma ucieczki. Każdy kolejny partyzant to człowiek-cień, na granicy życia i śmierci zainteresowany jedynie zemstą i podstawowymi czynnościami życiowymi własnego organizmu. W takiej atmosferze reżyser opowiada historię czterech osób –  dwóch mężczyzn i dwóch kobiet uwikłanych w okupacyjny los, na który wpływają również czasy przedwojenne. Za sprawą montażu licznych retrospekcji i różnych punktów widzenia „Obława” staje się wielogłosową opowieścią. Wojenna relacja egzekutora zostaje potraktowana jedynie jako punkt wyjścia historii, w której każde wspomnienie ma takie samo znaczenie. Sanitariuszka Pestka (Weronika Rosati) to twardzielka, która odważnie dotrzymuje kroku oddziałowi. Żona Kondolewicza (Sonia Bohosiewicz) przerażona kolaboracją męża spełnia swój moralny i obywatelski obowiązek. Sprawiedliwy egzekutor kapral Wydra jest wierny rozkazom, a Kondolewicz próbuje po prostu utrzymać rodzinę.

W „Obławie” liczy się przede wszystkim stygma okupacyjnego losu, który najczęściej chciałoby się zamknąć w zgrabnych historyjkach o dobrych i złych wojakach. Krzyształowicz rozczłonkowując fabułę swojego filmu, igra z wojennymi przyzwyczajeniami widza. Jednocześnie jego wielowarstwowa wizja okupacyjnej przeszłości to koszmar spod znaku przemocy, nienawiści i gwałtu. Duszne, podejrzane relacje, przemoc seksualna, egzekucje i kanibalizm to ta część partyzanckiej rzeczywistości, która może ujrzeć światło dzienne dopiero w konfrontacji z wieloma opowieściami i różnymi doświadczeniami.

(źródło:http://www.filmweb.pl/reviews/Egzekutor+wojennych+zdrajc%C3%B3w-12800)

 

cena biletu – 12 zł     dozwolony od lat 15