Kontyngent Rafałkowi

6 marca w Polskim Kontyngencie Wojskowym w Afganistanie odbył się finał akcji „Rafałek”. Polscy i amerykańscy żołnierze oraz pracownicy cywilni wzięli udział w koleżeńskiej akcji charytatywnej na rzecz dziesięcioletniego, niepełnosprawnego Rafała Ciężczaka z podhrubieszowskich Lisek.

Reklamy

Od 27 lutego w bazie Ghazni Polskich Sił Zadaniowych w Afganistanie trwa koleżeńska akcja pod hasłem „Żołnierze nie pytają, żołnierze działają. Pomóżmy Rafałowi”. Niezwykła i wzruszająca historia Rafała została przedstawiona w styczniowym programie „Sprawa dla reportera” w TVP, którego emisja stała się inspiracją do organizacji koleżeńskiej zbiórki i akcji pomocy.

Finał akcji odbył się 6 marca w hangarze technicznym udostępnionym specjalnie na tę okazję przez dowódcę Samodzielnej Grupy Powietrznej. Organizatorzy przygotowali szereg atrakcji dla wszystkich, którzy zdecydowali wesprzeć akcję najmniejszą choćby kwotą pieniężną. Dla smakoszy polskiej kuchni kompania logistyczna przygotowała m. in. grochówkę, chleb ze smalcem, ogórki konserwowe, a wspólnie z koleżankami z Grupy Zabezpieczenia Medycznego serwowano cieszące się olbrzymim wzięciem naleśniki. Chętni mogli odbyć przejażdżkę pojazdem MAxxPRo oraz Rosomakiem – ten ostatni cieszył się największą popularnością wśród amerykańskich żołnierzy.

Bardzo duże zainteresowanie wzbudzało również stoisko przygotowane przez Wojskową Straż Pożarną, gdzie wystawiono m. in. specjalny, żaroodporny ubiór. Dzięki temu do puszki strażaków i żołnierzy ubranych w ten niecodzienny strój trafiło sporo datków. Inną atrakcją finału była „szafa grająca” – każdy, kto do specjalnej puszki wrzucił datek mógł wybrać jeden z kilkudziesięciu utworów i wysłuchać go w wykonaniu zespołu muzycznego Hantz Band, który tego dnia występował na scenie. Warto jednocześnie wspomnieć, że specjalnie na niedzielną akcję zespół zaśpiewał, napisany i skomponowany przez st. szer. Dariusza Manowitę z 1 kompanii zmotoryzowanej, utwór poświęcony Rafałkowi. Oto jego fragment:

„Rodzisz się, piękny świat, ale los Ci listki skradł

Czy tak musiało być?

Młody wiek, smutna twarz, ciągły ból, który znasz

Jak trudno jest żyć.

Jestem tu – abyś Ty marzenia spełnić mógł” (…)

Największym jednak wzięciem cieszyło się strzelanie z karabinów wyborowych. Na zapisy do oddania strzału z Tora i Sako ustawiła się długa kolejka chętnych. Datek, następnie otrzymanie specjalnej karteczki uprawniającej do strzału, a potem już emocje na strzelnicy. Nawet żołnierze, którzy na co dzień jeżdżą na patrole chcieli spróbować swych sił z nowym rodzajem broni. Wrażeń nie brakowało, widać było autentyczny szacunek dla możliwości Tor-a.

Pomysłodawcami przeprowadzenia akcji pomocy dla Rafałka wśród żołnierzy polskiego kontyngentu byli m. in. pani Iwona Twardowska, kpt. Tomasz Wachowiak, ppor. Zbigniew Ścisłowski oraz kpt. Kamil Gralak, który jest równocześnie szefem sztabu akcji. „Naprawdę czuliśmy niesamowitą moc, aby zaangażować się w pomoc Rafałowi. Chłopiec, którego mocno dotknął los z niesamowitą pogodą ducha przyjmuje swoją chorobę – powiedział kpt. Kamil Gralak.

Zaangażowanie jakie wykazali wszyscy uczestniczący w niedzielnej akcji sprawiło, że organizatorzy zdecydowali się przedłużyć koleżeńską akcję zbiórki pieniędzy dla Rafała do końca bieżącego tygodnia. „Rafał, w Afganistanie masz bardzo wielu przyjaciół, którzy myślą o Tobie, o tym jak wspaniałym jesteś chłopcem” – mówili organizatorzy. „Pragniemy, aby zebrane przez nas środki pieniężne, choć trochę poprawiły życie Rafałowi. Jego mama na pewno będzie wiedziała jak najlepiej je wydać” – powiedział kpt. Gralak.

Wszystkie środki finansowe zgromadzone podczas koleżeńskiej zbiórki w Afganistanie zostaną dokładnie policzone i trafią do Rafałka na konto: Getinbank 37156011952303220799690001.

***

Tekst: Artur Weber, arch./Sekcja Informacyjno – Prasowa PKW Afganistan
Foto: Artur Weber