List otwarty do Radnych Miasta Hrubieszowa

Mieszkańcy ulicy Michałówka w Hrubieszowie walczą o bezpieczne skrzyżowanie. Napisali list otwarty do Radnych Miasta Hrubieszowa, prosząc ich o zrozumienie i wsparcie.

Reklamy

 

Mieszkańcy ulicy Michałówka walczą o bezpieczne skrzyżowanie. Urząd Miasta nie uwzględnił składanych wniosków na etapie opracowywania projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego miasta Hrubieszowa – „Zamojska – Michałówka – Teresówka”.

Zdesperowani mieszkańcy napisali list otwarty do Radnych Miasta Hrubieszowa, prosząc ich o zrozumienie i wsparcie.

List podpisało ponad 90% mieszkańców ulicy.

 

***

 

Hrubieszów dn. 21.05.2019r.

 

List otwarty

Do Radnych Miasta Hrubieszowa

 

Szanowni Państwo

 

Za kilkanaście dni będziecie Państwo podejmowali decyzję w sprawie przyjęcia lub odrzucenia Projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego miasta Hrubieszowa – „Zamojska – Michałówka – Teresówka”, zawierającego między innymi planowaną drogę nr KDL2.

Sprawa ta budzi wiele emocji, ponieważ dotyczy bezpieczeństwa mieszkańców obecnych i przyszłych oraz innych użytkowników drogi. Zdecydowaliśmy się na napisanie tego listu, ponieważ na ostatnim, poświęconym temu tematowi spotkaniu, emocje i stres spowodowały, że być może nie dość jasno i klarownie przedstawiliśmy powody, dla których wnioskujemy o zmianę planu.

Chcemy teraz przedstawić swoje argumenty, licząc na to, że jako przedstawiciele mieszkańców, a nie pracowników UM, podejmując decyzję, będziecie mieli Państwo na względzie bezpieczeństwo użytkowników drogi, a nie wygodę urzędników, dla których zmiana planu oznacza dodatkową pracę.

Oto w powiększeniu zakręt i skrzyżowanie z zaprojektowaną nową drogą (rys. planowanego skrzyżowania powyżej).

Zakręt już teraz jest bardzo niebezpieczny z uwagi na istniejący budynek mieszkalny (1), który ogranicza widoczność, i na niewystarczającą szerokość drogi. Nie przewidziano w projekcie poszerzenia drogi w tym miejscu dla poprawienia bezpieczeństwa, wręcz przeciwnie, jak Państwo widzicie, droga zwęża się w miejscu planowanego skrzyżowania (2) z nowo zaprojektowanym odcinkiem drogi KDL2. Nie zaplanowano tutaj łagodnego zjazdu, tylko zakręt pod kątem ostrym. Ruch obecnie już dość duży, zwiększy się jeszcze bardziej w związku z nowo rozpoczynanymi budowami. Z drogi korzystają także rolnicy. Jeżdżą tędy ciągniki, kombajny, ciężarówki z materiałami na budowy, koparki, dźwigi. Nie pomyślano o pieszych. Ruch pieszych odbywa się po ulicy, przy której w miejscu zwężenia (2) nie ma nawet pobocza. Gdzie ma się tu podziać dziecko idące do szkoły, osoba na wózku inwalidzkim czy matka z wózkiem? Od lat prosimy o remont drogi, która była już drogą gminną, miejską, powiatową, a nawet wojewódzką. Walczyliśmy o zapewnienie odpowiedniej szerokości pobocza przy wytyczaniu nowych działek.

Powstały projekt pogarsza dla nas i tak już złą sytuację.

Proponujemy proste, bezpieczne i według nas tańsze rozwiązanie – poprowadzenie drogi prosto w kierunku ulicy Kolejowej.

Na spotkaniu pojawiły się argumenty pracowników UM, że zmiana planu zgodnie z propozycją mieszkańców oznacza dla UM wyższe koszty w związku z koniecznością wykupienia działki o charakterze budowlanym, oraz wydłuży czas oczekiwania na przyjęcie tego planu.

Pomijając już kwestię, że interes mieszkańców jest tutaj nadrzędny, a Urząd jest przecież dla nas, chcemy Państwu pokazać, że jest odwrotnie. Koszt wykupu działki w wersji drogi zaplanowanej przez UM wyniesie około 130 tys. zł (działka nr 1299/1 o pow. 30a), plus koszt fragmentu działki 1302 należącej do Wspólnoty Gruntowej Michałówka, a koszt w wersji zaproponowanej przez mieszkańców, poprowadzenie drogi prosto od skrzyżowania do ul. Kolejowej, wyniesie około 75 tys. zł (działka nr 1257/1 i 1258/1 o pow. 15a). Dalsze działki (nr 1258/2 i 1298) przewidziane na przebieg tej drogi są własnością UM. To wynika z obowiązujących cenników.

Jeżeli chodzi o czas, to przychylenie się do propozycji mieszkańców będzie wymagało zmiany studium, co z pewnością całą procedurę przedłuży, na spotkaniu jeden z uczestników ocenił, że może być to około 1,5 roku. Zatwierdzenie planu w obecnym kształcie spowoduje, że decyzja zostanie zaskarżona do Sądu i tu czas wydłuży się o wiele bardziej, zważywszy na przewlekłość postępowań sądowych i to, że zapewne każda ze stron będzie odwoływała się do Sądu wyższej instancji w przypadku niekorzystnego dla niej wyroku.

Nam mieszkańcom najbardziej zależy na tym, aby plan zagospodarowania przestrzennego dla tego obszaru powstał jak najszybciej, ale najważniejsze jest aby planowane drogi były funkcjonalne, a przede wszystkim bezpieczne.

Chcemy uniknąć konieczności kierowania sprawy do Sądu i dlatego piszemy ten list do Państwa, ponieważ na etapie planowania można wiele zmienić dla dobra ogółu.

Projekt zawiera błędy dające podstawę do zaskarżenia. Żeby nie przedłużać tego pisma przedstawimy Państwu tylko jeden z nich, najbardziej widoczny, może nie gołym okiem, bo dopiero po powiększeniu i dokładnym przeanalizowaniu.

Zaplanowano tutaj dwa zakręty jeden pod kątem prostym, a drugi pod kątem ostrym i zwężenie drogi, przy bardzo dużym ograniczeniu widoczności. Zakręty w takim kształcie, jak na projekcie, są nie do zaakceptowania ze względów bezpieczeństwa.

Jeżeli droga miałaby pozostać w wersji zawartej w planie, to aż się prosi, aby przynajmniej złagodzić łuki, poszerzając drogę kosztem działki nr 1257/1, która na razie jeszcze nie jest zabudowana.

Rozgoryczenie nasze jest tym większe, że działka ta była własnością Wspólnoty Gruntowej Michałówka i do momentu jej przywłaszczenia przez UM, a potem sprzedaży nowemu właścicielowi, zakręt w tym miejscu był bardzo szeroki a przez to bezpieczniejszy.

Powiecie Państwo, że to przeszłość i nie odpowiadacie za decyzje podjęte dawno temu przez inną radę i inną władzę, ale skutki tej dawnej decyzji są dla nas jak najbardziej aktualne i bardzo uciążliwe. Dlaczego sprzedając tą działkę nie zabezpieczono pasa na poszerzenie drogi? Dlaczego pozwolono, aby nowy właściciel ogrodzenie postawił dosłownie na asfalcie?

Do dzisiaj nasze sąsiadki, Panie Danuta i Jolanta G, mają wyznaczoną granicę, postawiony płot i posadzony dwumetrowy żywopłot w odległości 0,5 m od okien budynku. Część ich domu zbudowana była na gruntach wspólnoty. Ktoś w latach 80-tych ubiegłego wieku, bezprawnie wyłączając działkę nr 1257/1 z naszych niepodzielnych gruntów wspólnych, wyznaczył granicę wbrew przepisom i zasadom życia społecznego. Dzisiaj nowy właściciel „naszej” działki może kazać Paniom G. zamurować okna, a ich zabytkowy dom stracił na wartości. Czy nie sądzicie Państwo, że za te karygodne decyzje powinny odpowiadać władze miasta (ciągłość władzy), a nie pokrzywdzeni mieszkańcy, którym teraz zamiast bezpiecznego skrzyżowania proponuje się „zakręt śmierci”?

Mieszkańcy ulicy Michałówki, nie dla zemsty czy złośliwości, sprzeciwiają się proponowanemu w projekcie rozwiązaniu. Wiemy dobrze, że nowy właściciel nabywając w dobrej wierze „naszą” działkę, nie miał pojęcia o jej niezgodnym z prawem statusie (w tej sprawie zapadł już wyrok sądowy), i o komplikacjach, jakie go czekają. My, mieszkańcy tej ulicy i członkowie Wspólnoty Gruntowej Michałówka, nauczeni niedbałością i nierzetelnością urzędników, zmuszeni wielokrotnie do walki o nasze interesy z nie przestrzegającymi prawa instytucjami, wnosimy o przyjęcie w proponowanym planie zagospodarowania przestrzennego takich rozwiązań, które będą dla nas i przyszłych pokoleń bezpieczne.

Apelujemy do Państwa, podejmijcie taką decyzję, aby za kilkadziesiąt lat ktoś o was nie myślał tak źle, jak my myślimy o tamtych radnych i urzędnikach.

Wszystkich mających wątpliwości zapraszamy na wizję lokalną aby rzetelnie móc ocenić stan faktyczny.

 

Z poważaniem

mieszkańcy i właściciele nieruchomości

(list podpisało ponad 90% mieszkańców)