Małgorzata Todd: Lekcja pokera odc. 162

Polewa coraz lepiej czuł się w konstancińskiej rezydenci Buchniarzy. Tu znajdował właściwy klimat do rozmów, które interesowały obu panów. Gabinet posła był odrobinę pretensjonalny z tymi wszystkimi tomami świetnie oprawionych książek, do których nikt nigdy nie zaglądał, ale wygodny był z całą pewnością.

Reklamy


Lekcja pokera

odcinek 162

 

Amerykański kandydat na
prezydenta musi być wiarygodny.
Polski najlepiej, żeby był milusiński.

 

Polewa coraz lepiej czuł się w konstancińskiej rezydenci Buchniarzy. Tu znajdował właściwy klimat do rozmów, które interesowały obu panów. Gabinet posła był odrobinę pretensjonalny z tymi wszystkimi tomami świetnie oprawionych książek, do których nikt nigdy nie zaglądał, ale wygodny był z całą pewnością.
Po ceremonii przygotowania drinków, Buchniarz zapalił cygaro i nadal milczał.
Należało coś powiedzieć i najlepiej, żeby nie zabrzmiało to zbyt osobiście.
– Nasuwa mi się pewna refleksja – zaczął Polewa. – Ludzie nie szukają prawdy obiektywnej…
– … tylko chcą, żeby inni uznali za prawdę to, w co wierzą – dokończył Buchniarz.
– Skąd pan wie?
– Tak twierdził mój radca.
– A co z nim?
– Okazało się, że przestało nam być po drodze. Sam pan rozumie.
– Nie do końca.
– Jestem skończony.
– Nie wydaje mi się. To raczej on się nie sprawdził.
– Żarski nie miał nic wspólnego ze sprawą, której dotyczy proces przygotowywany przez Borutę.
– Ja nie o tym. Do jego obowiązków należało wypromowanie pańskiej osoby i zabrał się do tego w niewłaściwy sposób. Dla wyborcy liczy się przede wszystkim wygląd kandydata, później to, jak mówi. To, co mówi, jest zupełnie bez znaczenia, bo zawsze może zmienić zdanie. U nas bardziej liczą się słowa niż czyny, ale i one ustępują emocjom wywołanym niekoniecznie logicznym wywodem.I jeszcze jedno: w wolnej konkurencji mądrości z głupotą, ta pierwsza nie ma szans. Warto o tym pamiętać.
– Wydaje mi się, że Żarski był tego świadom.
– Tylko środki wybrał niewłaściwe. Pomysł z Sarą był całkowicie chybiony. Nikt nie uwierzy w to, co mówi piękna kobieta, nawet gdyby była bardzo mądra. Tubą reklamową powinien być jakiś szpetny, mówiący ze swadą staruch. Należy go tytułować profesorem, niezależnie od wykształcenia, i oto mamy autorytet moralny, któremu nie sposób się oprzeć.

 

CDN…

 

Czytaj i pobierz ten odcinek powieści w pliku PDF. Już teraz można zamówić całość w formie e-booka za jedynie 20 zł wpłacając należność na konto Wydawnictwa TWINS (dane w stopce na blogu) oraz podając e-mail do wysyłki.


Małgorzata Todd

mtodd.pl/blog