Małgorzata Todd: Opieka czy wolność? Waga tajnych służb. Lekcja pokera odc. 5

Bardzo wiele osób zdaje się nie dostrzegać tej prostej zasady, że wolność z opiekuńczością nawzajem się wykluczają. Dziecko przychodzące na świat w normalnej rodzinie najpierw doznaje pełnej opieki bez krzty wolności, bo ta byłaby dla niego niebezpieczna. Poszerzanie strefy wolności następuje wraz z odpowiedzialnością na jaką stać młodego człowieka.

Reklamy

Do jakiego zakresu wolności ktoś dorasta, to sprawa indywidualna. Człowiek twórczy i odpowiedzialny za swoje czyny, potrzebuje dużego obszaru wolności. Ktoś o skromnych wymaganiach i niewielkich możliwościach intelektualnych, woli oddać swój los w cudze ręce. Jedni i drudzy są obywatelami naszego kraju i niezależnie od przydatności mają prawo do spełnienia swoich potrzeb.

Dobry rząd to taki, który nie hamuje przedsiębiorczości biurokracją i zapewnia egzystencję słabszym. Władza przeżarta korupcją zagraża każdemu. Dusi w zarodku wszelką uczciwą inicjatywę, a jednocześnie odbiera biednym ostatni grosz, by napełniać własną kiesę oraz kupować popleczników. Jest słaby wobec silnych i silny wobec słabych. Opiekuńczość jawi się jako opresja, a wolność staje się zniewoleniem.

Taki rząd działa na zgubę społeczeństwa, którym rządzi.

 

Małgorzata Todd  

www.mtodd.pl

 

P.S. 1) Polecam

5 odcinek „Lekcji pokera” »

 

A oto następna mini recenzja czytelnika.  

Już treść pierwszych odcinków powieści zachęca do przeczytania całości, najchętniej w wydaniu książkowym. Autorka prezentuje niewątpliwy talent, zasługujący na uwagę nie tylko na forum internetowym.

W oczekiwaniu na c.d.

Wiesław TK


P.S. 2) Polecam znalezione w Internecie:

http://kefir2010.wordpress.com/2013/06/16/czy-marian-palikot-ojciec-janusza-byl-poszukiwanym-zbrodniarzem-wojennym/

 

 


 

Teatrzyk Zielony Śledź

ma zaszczyt przedstawić sztukę pt.

Waga tajnych służb 

 

Występują: Pełnomocnik premiera Grasow, czyli w skrócie Gras, Wronisław Komuchowski, czyli w skrócie Wronuś, Minister Spraw Zagranicznych Raduś,Szef Służb Specjalnych, czyli w skrócie Szef SS 

 

Gras – Jak akcja?

Szef SS – Mamy pierwszych zatrzymanych.

Wronuś – Tych paru pijaczków?

Szef SS – Od czegoś trzeba zacząć.

Gras – A nawet skończyć. Cel został osiągnięty. Nikt nie powinien się sprzeciwiać zaostrzeniu prawa ani wzmożonej inwigilacji Internetu. W końcu groźba zamachu terrorystycznego, to poważna sprawa.

Szef SS – Postawi się zarzuty jakiemuś prześmiewcy z Internetu.

Wronuś – Pewnie, a komu konkretnie?

Gras – Tego jeszcze nie ustaliliśmy. Czekamy na instrukcje od towarzyszy.

Raduś – No właśnie. Pochwalono nas za akcję na wrocławskim uniwersytecie.

Szef SS – Nie ma za co. Wszystko zostało wcześniej starannie przygotowane. Chłopcy jedynie odegrali swoje role.

Raduś – No dobrze, a o co chodzi z tymi sądami? Likwidujemy, czy nie likwidujemy?

Wronuś – Mnie pytasz? Ja przecież tylko podpisuję albo wetuję. Nie mam czasu na czytanie tego wszystkiego.

Raduś – Pewnie, i tak niewiele byś zrozumiał.

Gras – Prawo nie jest po to, żeby je rozumieć czy choćby znać. Tworzy się je po to, żeby w jego majestacie skazywać naszych przeciwników. Jasne?

Raduś – A co z tym przeciekiem kontrolowanym? Mam na myśli wydatki z partyjnej kasy.

Gras – Napływają dary na adres kancelarii rządu z ubraniami dla premierowej.

Wronuś – Dlaczego tylko dla niej? Ani też coś się należy.

Raduś – Przy jej tuszy zwłaszcza. Pewnie wszystko musi mieć szyte na miarę, a to kosztuje.

Gras – Odpuść sobie Raduś. Informacje o wydatkach partii obciążyły tylko Donka. Postawmy sprawę otwarcie, to jest pierwszy krok nowej strategii. Wy dwaj z Wronusiem prowadzicie w rankingach. Bierzemy kurs na pierestrojkę. Wszelkie błędy i wypaczenia to Donek. Jasne?

 
KURTYNA