Małgorzata Todd: Prosty rachunek, Lekcja pokera odc. 122

Podróże kształcą. Kiedyś na wycieczce w Tunezji przewodnik opowiadał nam o różnicach w mentalności jakie nas dzielą, a jako Arab po studiach w Polsce widział co mówił. Twierdził on, że gdyby w krajach arabskich wprowadzić najmniejszy choćby zasiłek dla bezrobotnych, to bezrobocie sięgnęłoby 100%.

Reklamy


A tu raptem okazało się, że wystarczy przepłynąć morze, żeby wszystko mieć za friko. Czy można się zatem dziwić, że szarańcza ruszyła na żer?

Podobno 70% tak zwanych uchodźców stanowią młodzi mężczyźni. Więc albo wyznawcy Allacha należą do wyjątkowo tchórzliwych, albo przyczyny należy upatrywać gdzie indziej. Skoro jeden Arab może mieć 4 żony, to pozostali trzej mężczyźni powinni zająć się czymś innym, niż zakładaniem rodziny. A czyż terror i gwałty nie spełniają dobrze roli zastępczej? Ba, młody mężczyzna może się nie tylko wyżyć, ale zasłużyć jeszcze Allachowi zabijając niewiernych.

Płodność arabskich kobiet nie ma sobie równych, bo liczebność potomstwa przekłada się na prestiż. Rywalizacja potrzebna jest wszystkim ludziom, a dla Arabki płodność, to jedyna konkurencja. Innych Mahomet dla niej nie przewidział. Im więcej dzieci, tym większe prawdopodobieństwo, że się z głodu nie umrze. Akurat odwrotnie jak u nas. 

Jeżeli władcy Europy nie opamiętają się, to grozi nam zagłada, jakiej jeszcze nie było. My powinniśmy przy najbliższych wyborach koniecznie odsunąć od rządu PO, bo zapraszanie szarańczy do stołu musi skończyć się katastrofą.


***


Lekcja pokera
odcinek 122

Nieznajomością prawa
zasłaniać się nie można,
trzeba je więc tak zagmatwać,
żeby nikt prócz prawnika
nie mógł się w nim połapać.

– Wiesz, coś mi się zdaje, że toczy się tu jakaś gra i ktoś próbuje Borutę z niej wyeliminować – powiedziała Dominika.
– Masz na myśli te komputerowe psikusy?
– Komputerowe i nie komputerowe, ale czy psikusy? Ktoś przecież zamówił mu wizytę u psychiatry.
– Może to kolejny psikus – Marcin przestawał przy swoim. – W końcu nic się nie stało.
– Ale mogło. Myślę, że wypadek jego teściowej też został zaplanowany, żeby żona była daleko, kiedy te wszystkie incydenty miały miejsce.
– Niekoniecznie te sprawy muszą być z sobą powiązane.
– Wygląda jednak, jakby były – Dominika nie dawała się przekonać. – Czy my w ogóle wiemy, czym konkretnie zajmował się Buchniarz jako poseł?
– Pewnie jak pozostali, czyli tworzeniem nowego prawa. A tak na marginesie: nieznajomością prawa zasłaniać się nie można, prawda?
– Prawda – przyznała Dominika.
– Trzeba je więc tak zagmatwać, żeby nikt prócz prawnika nie mógł się w nim połapać. Na tym, jak mniemam, polega zadanie posła.
Do pokoju wszedł Boruta. Miał zmęczoną twarz. Usiadł ciężko na krześle tuż obok drzwi. Milczał, więc oni też umilkli, czekając, co powie. Odezwał się po dłuższej chwili.
– Trzeba przeanalizować wszystkie zgłoszenia dotyczące porwania posła – powiedział.


CDN…


Czytaj i pobierz ten odcinek powieści w pliku PDF. Już teraz można zamówić całość w formie e-booka za jedynie 20 zł wpłacając należność na konto Wydawnictwa TWINS (dane w stopce na blogu) oraz podając e-mail do wysyłki.

 


Małgorzata Todd

mtodd.pl/blog