Małgorzata Todd: Sondażowe słupy, Lekcja pokera odc. 46

Pisanie listów do takich person jak obecny prezydent czy premier, to mówiąc oględnie strata czasu i papieru. Rozczulają mnie wyliczanki typu: na co brakuje pieniędzy, a gdzie się je marnuje. Nawet nie warto zakładać, że oni o tym nie wiedzą. Ich to po prostu nie interesuje! Nie od tego są.

Reklamy

Równie dobrze można pisywać do aktora, grającego choćby nawet główną rolę w serialu, z postulatem zmiany scenariusza. Takie słupy (sondażowe czy podstawione) nie są po to, żeby czymkolwiek faktycznie zarządzać. Faktyczne zarządzanie ma miejsce tylko w państwach poważnych, a nasze należy niestety do tych państw pozostałych. Słupy mają jeden jedyny cel do osiągnięcia: tak przypodobać się przygłupim wyborcom, by załapać się na następną kadencję, znowu bezkarnie obiecując wszystko wszystkim i mając pewność, że nikt ich z tych obietnic nie rozliczy.

Słup, czy jak kto woli marionetka działa zgodnie z przewidywaniami i wolą pociągającego za sznurki. Niekiedy te sznurki, jak to sznurki plączą się, zwłaszcza gdy pociąga za nie więcej niż jeden animator. Wtedy obserwujemy nagłe zmiany stanowisk, ale oczywiście bez dalszych konsekwencji, bo tych być nie może. Takie wskakiwanie w cudze buty, nieszczere udawanie patriotyzmu, mogłoby nawet być zabawne gdybyśmy mieli więcej poczucia humoru.

Ale póki co, miejmy chociaż poczucie honoru nieznane słupom. Nie traktujmy ich na serio. Przy okazji najbliższych wyborów pozbądźmy się wreszcie ludzi nas kompromitujących.

 

Małgorzata Todd  

www.mtodd.pl

 


Komentarz do poprzedniego felietonu pt. Stroszenie piór

Problemem kluczowym jest to, że nasz rodzimy „Geniusz Karpat” trafia niestety od lat w umysły, a raczej emocje naszych rodaków. Jak to się dzieje? To, że czerpie całymi garściami z doświadczeń propagandystów Stalina i wie jak sterować tłumem, to jedno. A drugie? Co się zadziało, że tubylcy zamieszkujący obszar Polski w większości mają problemy z własną tożsamością narodową? Może należało by zgłębić bardziej fenomen Fideszu Viktora Orbana – i zaczerpnąć nieco z węgierskich doświadczeń – bo problem leży nie w „Geniuszu Karpat” ale w naszym społeczeństwie.  

Serdecznie Panią pozdrawiam

E D-S

 

Zobacz też:

Małgorzata Todd: Stroszenie piór, Bracia Słowianie, Lekcja pokera odc. 45 

 


 

46 odcinek „Lekcji pokera” »