Miesiąc z kulą w ciele

Ponad miesiąc afgański policjant wykonywał swoje obowiązki nie wiedząc, że w jego ciele znajduje się kula z pistoletu. Dzięki żołnierzom Żandarmerii Wojskowej trafił w ręce polskich lekarzy, którzy bezpiecznie usunęli pocisk.

Reklamy

Podczas jednego ze szkoleń realizowanych w styczniu przez POMLT nr 2 (Operacyjny Zespół Doradczo-Łącznikowy) z bazy Vulcan, żandarmi dostrzegli, że jeden z afgańskich policjantów uczestniczący w szkoleniu wykazuje oznaki bólu przy wykonywaniu niektórych zadań. Jak poinformował, kilka tygodni wcześniej został ranny podczas wymiany ognia z Talibami. Po zdarzeniu trafił do szpitala miejskiego w Ghazni, gdzie został opatrzony i zwolniony do domu.

Po stwierdzeniu, że szkolącemu się policjantowi coś rzeczywiście dolega, żołnierze warszawskiego Oddziału Specjalnego ŻW tworzącego POMLT nr 2 zaprowadzili Afgańczyka do lekarza z bazy Vulcan, ppłk. Henryka Mitasa. Podczas badania ppłk Mitas odkrył, że tuż pod skórą policjanta znajduje się obce ciało. Już następnego dnia żandarmi zabrali policjanta do szpitala polowego w Ghazni. Na miejscu wykonano zdjęcie rentgenowskie i wówczas okazało się, że w powłoce brzusznej Afgańczyka znajduje się jeden pocisk oraz niewielki odłamek. Chirurg, mjr dr Robert Brzozowski przeprowadził operację, podczas której usunął z ciała pacjenta pocisk i odłamek.

Po zdjęciu szwów, afgański policjant wkrótce wróci do służby.

Tekst: Artur Weber/Sekcja Informacyjno – Prasowa PKW Afganistan
Foto: Artur Weber, arch. POMLT 2