Moja przygoda z Karate

Przysięgę Dojo napisał Mas Oyama wpólnie z Eiji Yoshikawa, recytowana jest ona po zakończeniu każdego treningu. Jej tekst brzmi następująco:

Reklamy

– Będziemy ćwiczyć nasze serca i ciała dla osiągnięcia pewnego , niezruszonego ducha.
– Będziemy dążyć do prawidłowego opanowania sztuki karate, aby kiedyś nasze ciało i zmysły stały się doskonałe.
– Z głębokim zapałem będziemy starać się kultywować ducha przez samowyrzeczenia.
– Będziemy przestrzegać zasad grzeczności, poszanowania starszych oraz powstrzymywać się od gwałtowności.
– Będziemy spoglądać w górę ku prawdziwej mądrości i sile, porzucając inne pragnienia.
– Będziemy wierni naszym ideałom i nigdy nie zapomnimy o cnocie pokory.
– Przez całe nasze życie, poprzez dyscyplinę karate, dążyć będziemy do prawidłowego poznania drogi kyokushin.

Nazywam się Mateusz Wołos i obecnie jestem uczniem I klasy Liceum Profilowanego (profil socjalny) w Zespole Szkół nr 1 w Hrubieszowie (ul. Zamojska 18 A).

Mniej więcej od 6-ego roku życia interesuję się sztukami walki karate kyokushin-kai. Pasję do mojego sportu zaszczepił we mnie mój tato, który jest także moim trenerem (obecnie posiada stopień mistrzowski 2 Dan).

Na początku treningi były przeprowadzane w formie zabawy. Ćwiczyłem razem z tatą.

Pierwszy stopień uczniowski 10 kyu zdawałem 3 września 1997 roku. W 1997 roku zdawałem na 8 kyu, po tym egzaminie miałem paroletnią przerwę w karate, gdyż zainteresowała mnie piłka można i tenis stołowy, reprezentowałem szkoły na zawodach powiatowych i rejonowych. Zdobyłem III miejsce w powiatowej Licealiadzie w tenisie stołowym.

W 2004 roku powróciłem do trenowania karate. Regularnie ćwiczyłem w hali im. Bronisława Malinowskiego w Werbkowicach. Karate to nie tylko nauka technik ręcznych, nożnych czy sama walka, ale także ogólnorozwojowa (rozciąganie, akrobatyka, gry, zabawy czy gra w piłkę nożną). W trakcie rozgrzewki pracuje się nad wytrzymałością, siłą mięśni, szybkością i precyzją wykorzystanych technik. Dąży się do doskonałości.

Karate służy do samoobrony. Nie wolno wykorzystywać jej na ulicy czy chwaląc się „co ja potrafię” – wszystko ujęte jest w przysiędze Dojo. Wykorzystywanie swoich umiejętności wbrew przysiędze jest karane.

Obecnie mam 3 kyu. Moja przygoda to nie tylko treningi i egzaminy, ale także uczestnictwo w zawodach.

Do moich sukcesów należy:

III miejsce w komite na I Ogólnopolskim Turnieju Karate – Włodawa 14 maja 2005 roku.

II miejsce w kata i I miejsce w kumite na I Ogólnopolskim Turnieju Karate – Werbkowice 1 kwietnia 2006 roku.

III miejsce w kumite na VI Wojewódzkim Turnieju Karate o puchar Burmistrza Miasta Hrubieszowa – Hrubieszów 3 maja 2007 roku.

III miejsce w kumite na Mistrzostwach Województwa Lubelskiego karate – Lublin 15 stycznia 2007 roku.

I miejsce w kumite na Mistrzostwach Polski Południowej Karate – Kraków 31 marca 2007 roku.

III miejsce na Mistrzostwach Polski Południowej w Karate – Werbkowice 29 kwietnia 2008 roku.

I miejsce w kumite na Otwartych Mistrzostwach Województwa Lubelskiego – Hrubieszów 10 maja 2008 roku.

Brałem również udział w Mistrzostwach Polski 19.04.2008 roku w Poznaniu.

W ubiegłym roku wziąłem udział w ogólnopolskim obozie Wisełka.

W tej dyscyplinie sportu dążę do osiągnięcia stopnia mistrzowskiego przynajmniej 1 Dan. Myślę, że karate przyda mi się w przyszłości – w mojej pracy zawodowej…

***

Jako wychowawca Mateusza mogę stwierdzić, że kieruje się On w życiu przysięgą Dojo. Jest skromnym i kulturalnym człowiekiem. Mateusz udowadnia, że żeby odnosić sukcesy w sporcie nie trzeba mieć postury Mariusza Pudzianowskiego. Gratuluję wspaniałej pasji!

Opr.:Mateusz Wołos/Daniel Buchowiecki

zobacz zdjęcia >>