Niewierność małżeńska w ujęciu prawnym

„Małżonkowie mają równe prawa i obowiązki w małżeństwie. Są obowiązani do wspólnego pożycia, do wzajemnej pomocy i wierności oraz do współdziałania dla dobra rodziny, którą przez swój związek założyli.” – taki zapis znajdujemy w art. 23 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego.

Reklamy

Naruszenie zasady wierności prowadzi zatem do złamania danego słowa. Zdrada małżeńska jest od dawna uznawana za przyczynę powstawania rozkładu pożycia małżeńskiego, który stanowi tzw. pozytywną przesłankę dla orzeczenia rozwodu.

W tym zakresie nie było nigdy wątpliwości.

Natomiast pewne trudności powstają, gdy chcemy w sposób precyzyjny ustalić, na czym ma polegać naruszenie zasady wierności.

Ta problematyka nieraz była przedmiotem rozważań Sądu Najwyższego. W jednym z wyroków Sąd Najwyższy stwierdził, że:
„Naruszeniem wierności małżeńskiej jest nie tylko zdrada polegająca na cudzołóstwie, ale także wszelkie zachowanie się małżonka wobec osoby trzeciej płci odmiennej, które może stwarzać pozory cudzołóstwa lub w inny sposób wykracza poza granice przyjętej normalnie obyczajowości i przyzwoitości”.

W innym z wyroków Sąd Najwyższy wskazał:
„Zamieszkiwanie kobiety zamężnej w jednej izbie z innym mężczyzną w warunkach stwarzających pozory zdrady małżeńskiej, i to trwające stale, przez dłuższy okres czasu, może być uznane za zawinioną przez nią przyczynę rozkładu pożycia małżeńskiego, bez potrzeby zakwalifikowania tego, jako cudzołóstwo”.

Można znaleźć również pogląd Sądu Najwyższego, że „związanie się małżonka z inną osobą węzłem uczuciowym, w którym wprawdzie nie dochodzi do cudzołożnych stosunków, ale któremu towarzyszą wyznania miłości i pocałunki, może być odczute przez drugiego małżonka jako podrywanie, a nawet zerwanie więzi uczuciowej i moralnej, która łączyła małżonków, i może być zależnie od okoliczności, uznane za ważną przyczynę rozkładu pożycia małżeńskiego”.

Jak z tego wynika, orzecznictwo poszło w kierunku bardzo szerokiej wykładni tzw. wierności małżeńskiej. Stanowisko to należy uznać za trafne.
Istotą małżeństwa są, między innymi, stosunki płciowe między małżonkami, z wyłączeniem takich stosunków z osobami trzecimi; zatem małżonek postępujący z własnej woli wbrew tej zasadzie małżeństwa popełnia umyślnie czyn z punktu widzenia przyjętych zasad współżycia niedozwolony, a tym samym musi być uznany za winnego rozkładu małżeństwa, jeśli czyn jego do rozkładu się przyczynił. Niejednokrotnie konflikt pomiędzy uczuciem, a więzami małżeństwa jest tak silny, że prowadzi do zjawisk społecznie niepożądanych.

Uznanie jednak w takim przypadku braku winy małżonka zrywającego więzy małżeństwa, żeby iść za uczuciem, oznaczałoby faktycznie zezwolenie na jednostronne odstąpienie od związku małżeńskiego w przypadku miłości do osoby trzeciej, która z reguły jest uczuciem silnym; w konsekwencji stanowiłoby to wyrażenie zasady, że małżeństwo jako stosunek prawny jest usprawiedliwione tylko tak długo, póki obie strony się kochają.

Wskazać należy, że cudzołóstwo może być podstawą udzielenia rozwodu bez względu na czas, kiedy je popełniono, jeżeli było ono przyczyną lub choćby jedną z przyczyn rozkładu pożycia stron.

Dodajmy do tego, że już fakt jednorazowej zdrady małżeńskiej może być przyczyną rozkładu pożycia małżeńskiego. Dochowanie wierności nie podlega dyspozycji stron i wobec tego cudzołóstwo stanowi podstawę rozkładu pożycia nawet wtedy, gdy doszło do tego za zgodą współmałżonka, co również było przedmiotem orzekania Sądu Najwyższego.

Jak wynika z przytoczonych wyżej orzeczeń Sądu Najwyższego zdrada małżeńska, jako zjawisko społeczne, bądź w innym ujęciu religijne, była i jest w dalszym ciągu problematyką która wywołuje także konsekwencje prawne.

LEXIS
Biuro Porad Prawnych
Hrubieszów, Pl. Wolności 15,
Czynne: poniedziałek – piątek
godz. 15:30 – 18:00.