Pieśń ujdzie cało…

HrubieszówHrubieszów

Reklamy

Te słowa wieszcza Mickiewicza były naczelnym hasłem koncertu, który dla swoich kolegów, uczniów Szkoły Podstawowej nr 3 w Hrubieszowie, zaprezentował chór szkolny tejże placówki.

Artyści z klas I-V zaczęli od związanej z naszym patronem „Hubalowej legendy”. Najmłodsze uczennice zaintonowały jeszcze „Na wielkiej górze”, a potem wróciliśmy do czasów średniowiecza, do bojowej pieśni rycerstwa polskiego, pierwszego hymnu królewskiego z tekstem w języku polskim – „Bogurodzicy”. Widownia wstawała jeszcze podczas naszego hymnu państwowego, pieśni, którą chwalił się gen. Henryk Dąbrowski, kiedy mówił „Niechaj inni mają pomniki, ja mam swojego mazurka!”

W naszym koncercie nie zabrakło pieśni żołnierskich, pełnych gorącej miłości do ojczyzny, śpiewanych podczas prób odzyskania niepodległości. Z powagą odśpiewane „Legiony” przeplatały wesołe dźwięki „Pierwszej Kadrowej”, marszowej „Wojenko, wojenko” oraz lirycznej „O mój rozmarynie”.

Kolejna część koncertu pokazała muzyczny obraz II wojny światowej. Naszej publiczności podobał się taniec dziewcząt z parasolkami, które chroniły zmoczonych deszczem żołnierzy podczas prezentacji pięknej pieśni „Deszcz jesienny”.

Umęczona wojną Warszawa broniła się w różny sposób, co ukazały kolejne piosenki – scenki. W warszawskim tramwaju „lud stolicy” hardo dośpiewywał kolejne zwrotki kpiącej
z najeźdźców „Siekiery – motyki”. Nie zabrakło też sanitariuszek opatrujących młodych, bohatersko nadstawiających własną pierś żołnierzyków w wesołej melodii „Pałacyk Michla”.

Było groźnie. Na scenie pojawiła się śmierć, ale nic nie zyskała, gdyż żołnierz, który wpadł jej w oko, miał zapasowe „Serce w plecaku”. Nie mogliśmy pominąć spontanicznej, żarliwej w emocjach pieśni partyzanckiej. Smutno zrobiło się po pierwszych dźwiękach pięknej melodii „Dziś do Ciebie przyjść nie mogę”. Wzruszyła też przepiękna kompozycja „Czerwone maki na Monte Cassino”, podczas której scena zaczerwieniła się od kwiatów wykonanych dla nas przez panią Anię Kryszczuk (dziękujemy, Pani Aniu).

Koncert zakończyliśmy piękną, współczesną piosenką o tytule „Nadzieja”.

Wspólne śpiewanie jest jedną z najpopularniejszych, najbardziej niezawodnych
i pożytecznych form aktywności społecznej i bez wątpienia łagodzi obyczaje. Piosenka otwiera ludzi. Integruje. Łączy. Dodaje wiary. Tak było, jest (choć trzeba nie lada wysiłku, żeby to dostrzec) i będzie – miejmy nadzieję.

Nasze widowisko było doskonałą lekcją ojczystej historii, muzyki, kultury, tradycji, języka… Pokazało także zdolności i umiejętności uczniów naszej szkoły. Najważniejsze jednak w tym wszystkim jest to, że dało nam poczucie wspólnoty i na pewno zapadło w pamięć młodym wykonawcom.

Wszak:
,,Płomień rozgryzie malowane dzieje,
skarby mieczowi spustoszą złodzieje,
Pieśń ujdzie cało…”

Koncert przygotowały dwie panie: polonistka – Małgorzata Koniec, która opatrzyła nasze widowisko pięknym słowem, ubierała artystów, pilnowała, aby nikt nie zapomniał swoich rekwizytów oraz pisząca te słowa, dumna ze swoich uczniów nauczycielka muzyki.

Dziękujemy również paniom, które przygotowały nam tło plastyczne: Barbarze Hapoń
i Helenie Kicun.

Największe podziękowania składamy swoim uczniom, którzy poświęcili swój wolny czas na przygotowanie trudnego tematycznie, ale jakże cennego pod względem artystycznym, wychowawczym i patriotycznym przedsięwzięcia.

Aneta Franke

zobacz zdjęcia >>

Hrubieszow LubieHrubie 2009