Pracownik i jego fotel biurowy

Nic nie denerwuje tak pracowników w wystroju wnętrz polskich firm, jak uciążliwe fotele biurowe, wynika z badań przeprowadzonych niedawno w Warszawie. Wadliwe meble mogą być źródłem dolegliwości kręgosłupa lub prowadzić do przemęczenia już po kilku godzinach niezbyt intensywnej pracy. Dla niektórych pracowników zły fotel jest gorszy od nadgorliwego przełożonego.

Reklamy

 

Co najczęściej nie podoba się polskim pracownikom biurowym w fotelach? Znaczny odsetek użytkowników narzeka na mały rozmiar. Choć istnieją już od dawna fotele biurowe dopasowywane do wzrostu, firmy nadal męczą pracowników meblami z krótkim oparciem i wąską przestrzenią na biodra. W przeprowadzonym badaniu zauważono, że brakuje mebli z rotacyjnymi podłokietnikami. Szczytem tego, na co mogą liczyć pracownicy, jest mechanizm zmiany wysokości, a to i tak rzadkość. Z reguły podłokietniki są za niskie albo w ogóle nie zostały uwzględnione w danym produkcie. Trzecią rzeczą w stosunku do której formułowanych jest wiele skarg, jest jakość wypełnienia fotela biurowego. Najgorszym rozwiązaniem są oczywiście sprężyny, które niestety nadal bywają spotykane. Innym sposobem amortyzacji są elastyczne pasy, jednak ich wygoda jest nieszczególna. Ponadto pasy z czasem stają się zbyt luźne i osoba siedząca ma wrażenie, że za mocno zatapia się w fotelu. Optymalną technologią jest pianka. Oczywiście pianki różnią się gęstością i nie każdą jest w pełni komfortowa. Poza gęstością ważne jest również, jak grube jest wypełnienie pianką. Jeśli oba te parametry współgrają, można mówić o wygodnym fotelu biurowym.

Ankietowani pracownicy uskarżali się też na szereg mniejszych wad. Nie sprawiają one, że fotele biurowe stają się bezużyteczne, ale mile widzianym byłoby, gdyby producenci je wyeliminowali. Czasami kółka są twarde do tego stopnia, że niszczą podłogę w zastraszającym tempie. Niektórym producentom zarzucane jest niechlujne wykonanie tapicerki, w szczególności odnosi się to do jakości szwów. Ostatnią wadą artykułowaną w przeprowadzonych niedawno ankietach jest szybkie zużywanie tapicerki. Gdy wytarcia pojawiają się już po roku, to naprawdę nie świadczy dobrze o marce.    

          

Pracownik i jego fotel biurowy muszą tworzyć swoistego rodzaju symbiozę. Z tego względu firmy powinny same także badać preferencje pracowników w tym zakresie. Zgrany zespół będzie tracił nieco wartości, jeśli będzie wykorzystywał biura o przestarzałej architekturze. Fotele biurowe nie są zapewne jedynym elementem, który można poprawić w siedzibach polskich przedsiębiorstw.

 

fot. mat. sponsora