Przyszły Kopernik czeka na przystanku PKS! Ruszył nabór do programu stypendialnego

Tak łatwo przegapić wybitnego nastolatka na polskiej wsi! Ruszył nabór do wyjątkowego programu stypendialnego „Marzenie o Nauce”. Pomaga naprawdę utalentowanym młodym ludziom z małych i bardzo małych miejscowości oraz z niezamożnych rodzin, także na terenie województwa lubelskiego umożliwiając im naukę w najlepszych liceach w kraju. Nabór potrwa do 31 marca.

Reklamy

 

Niesamowita historia niesamowitej fundacji, która pomaga dzieciom ze wsi. Biznesman sprzedający swój majątek, szczytna misja i zmagania z nieuleczalną chorobą. Wielkie poświęcenie ludzi, którzy mogliby robić wszystko, ale właśnie m.in. tu u nas, na Lubelszczyźnie walczą o prawo do tego, by przyszły Kopernik mógł pochodzić z Kryłowa, z Malinówki, lub z Wierzbicy. Właśnie rusza nabór do licealnego programu stypendialnego dla wybitnych młodych ludzi „Marzenie o Nauce”. Nabór potrwa do 31 marca.

Częściej zastanawiamy się, czy pomiędzy nami żyją kosmici, niż czy gdzieś na przystanku PKS w małej miejscowości nie siedzi właśnie przyszły Kopernik, Chopin, Skłodowska-Curie. A ja wiem, że siedzi. I że tak łatwo to przegapić! – mówi Joanna Bochniarz, prezes Edukacyjnej Fundacji im. prof. Romana Czerneckiego EFC. Szczególnie utalentowanych młodych ludzi nie szuka w modnej dzielnicy Warszawy, ale w miejscach, o których jakże często „świat zapomniał”. Proponuje naukę w najlepszych polskich liceach. Na stronie www.efc.edu.pl już jest wszystko, czego potrzeba by walczyć o to stypendium!

– Powiem dyplomatycznie, że nie ma dużo takich instytucji w oświacie, które nie boją się zadeklarować otwarcie: tak, zależy nam na wspieraniu wybitnych jednostek. Bo są tacy, którzy „podnoszą średni poziom”, a my walczymy o to, by talentów właśnie nie uśredniać w ministerialnych statystykach – tłumaczy Joanna Bochniarz. – Tu nie chodzi o jakieś niezdrowe zamiłowanie do elitarności, ale o prostą prawdę, której sens w naszych warunkach najlepiej wyjaśnić odwołując się do sportu: jedni powinni zadbać o podniesienie ogólnych warunków do uprawiania skoków narciarskich w Polsce, a drudzy powinni zadbać o to, by w narastającym tłumie niezłych skoczków nie przegapić kolejnego Małysza, czy Stocha. My w EFC jesteśmy właśnie tymi drugimi – dodaje.

EFC ma historię, na bazie której mógłby powstać prawdziwie poruszający film. Czołowy polski biznesman Andrzej Czernecki w pewnym momencie mówi stop. Sprzedaje swój wielomilionowy majątek, by powołać fundację imienia jego ojca, wybitnego nauczyciela. Niedługo potem okazuje się, że Andrzej Czernecki choruje na złośliwy nowotwór. Z wielką godnością znosi chorobę. Gdy odchodzi, jego synowie kontynuują dzieło taty. Fundacją przez cały czas kieruje Joanna Bochniarz, która przenosi się z Warszawy na wieś, by pokazać własnym dzieciom świat, o który walczy oraz jego wartości. – Andrzej Czernecki od zawsze pomagał utalentowanym młodym ludziom. Wiedział, biorąc za przykład swego ojca Romana Czerneckiego, jakie znaczenie zwłaszcza na wsi ma dla nastolatków mentor, który nie pozwoli przegapić talentu – podkreśla Joanna Bochniarz.

Każdy młody człowiek, który otrzyma stypendium „Marzenie o Nauce” znajdzie się w wyjątkowym klubie, który powołała fundacja. Future Club to społeczność, którą tworzą stypendyści, alumni oraz wszyscy ci, którzy wspierają nasze działania swoim autorytetem. Są tu po to, by dzielić się wiedzą oraz doświadczenie z takimi nastolatkami, którzy mają szansę za kilkanaście lat decydować o tym jak będzie wyglądała polska nauka, kultura, sztuka, życie publiczne.

Stypendium „Marzenie o Nauce” mogą otrzymać przyszli licealiści, którzy mieszkają w małych i bardzo małych miejscowościach, pochodzą z rodzin o średnich lub niskich dochodach, a pragną i bez wątpienia powinni uczyć się w najlepszych polskich liceach. Jednym z warunków przyznania naszego Stypendium jest zakwalifikowanie się do wskazanego przez naszą Fundację liceum. A są to takie szkoły, z których każdy zdolny młody człowiek może być  dumny. Stypendium „Marzenie o Nauce” to cała masa możliwości, by uczyć się w pasjonujący i wygodny sposób: miejsce w bursie, pokrycie składek na Radę Rodziców, ubezpieczenie, całodzienne wyżywienie, podręczniki, pokrycie dodatkowych kosztów np. przygotowania do olimpiad. Mało tego! EFC zapewnia również opiekę regionalnego Koordynatora Fundacji i w przyszłości szansę na stypendium uniwersyteckie „Wymarzone Studia”. Nie mówiąc już o tym, co wszyscy wspominają latami – o wspaniałych feriach i obozach wakacyjnych dla nastoletnich stypendystów!

Pierwszy krok to wejście na stronę http://www.efc.edu.pl/. Edukacyjna Fundacja im. prof. Romana Czerneckiego EFC współpracuje z Ministerstwem Edukacji Narodowej, jest też laureatem prestiżowego konkursu „Dobre Stypendia”.

 

 

WYWIAD Z JOANNĄ BOCHNIARZ, PREZESEM FUNDACJI EFC: MUSZĘ ZADBAĆ O KOPERNIKA!

Ruszył nabór do programu stypendialnego „Marzenie o Nauce”. Pomaga naprawdę utalentowanym młodym ludziom z małych i bardzo małych miejscowości oraz z niezamożnych rodzin, umożliwiając im naukę w najlepszych liceach w kraju. Rozmawiamy z Joanną Bochniarz, Prezes Edukacyjnej Fundacji im. prof. Romana Czerneckiego EFC, która twierdzi, że przyszłych Koperników, Chopinów czy Sienkiewiczów należy szukać na wiejskich przystankach PKS.

Irytuje Panią przeciętność? Na świecie nie żyją sami bogaci i utalentowani

Joanna Bochniarz: Ale pomyślmy o sytuacji, w której ktoś nie jest bogaty, za to jest wybitnie utalentowany. Istnieje jednak olbrzymie ryzyko, że otoczenie to po prostu przeoczy. Tak jak jadąc szybkim samochodem nie spostrzegamy zwykle polnych kamieni przy drodze.

A polskie pobocza pełne są przyszłych noblistów?

Cała Polska pełna jest przyszłych noblistów, tylko na wsi zdecydowanie trudniej ich odkryć. Bo daleko, bo ludzie rozproszeni, bo jak jest pora prac polowych, to się idzie w pole. Pomóżmy więc rodzinom z małych i bardzo małych miejscowości zadbać o swe wybitne dzieci.

Czyli wyrównywanie szans?

No właśnie, tu wszystkich zaskoczę, ale nie. To nie jest wyrównywanie szans. Tym w Polsce zajmują się inne bardzo znaczące organizacje społeczne, które dbają o to, by młodzi ludzie na wsi mieli takie same szanse dostępu do solidnego kształcenia, jak analogiczni młodzi ludzie w mieście. My uzupełniamy ten kierunek skupiając się na pewnej grupie nastolatków – tych obdarzonych talentem. A skoro się na nich skupiamy to bierzemy na siebie też obowiązek coraz lepszego odnajdywania talentów. Pomimo naturalnych barier, które stwarza życie na terenach wiejskich.

No ale przecież na wsi jest szkoła, są nauczyciele?

Oczywiście, wspaniali. Wiem to bardzo dobrze. Między innymi dlatego przeprowadziłam się na wieś, aby moje własne dzieci poszły do takiej szkoły, do której chodzą przyszli stypendyści EFC. Wiem też jak trudno jest tym wspaniałym wiejskim nauczycielom walczyć o odpowiednie warunki dla kilku wybitnych jednostek, gdy muszą utrzymać codzienne, przyzwoite warunki edukacji dla kilkudziesięciu uczniów. Nie chcę społeczeństwa, w którym wybitni kształceni są kosztem innych. Dlatego pomagam, by nie trzeba było dokonywać takiego wyboru.

Pani stypendyści dostają pieniądze i? 

Zacznijmy od tego, że nie dostają pieniędzy, ale zapewniamy im odpowiednią jakość, wygodę i bezpieczeństwo efektywnej nauki. Po pierwsze warunkiem otrzymania stypendium jest dostanie się do wskazanego przez nas liceum. Po drugie młody człowiek musi przejść nasz proces rekrutacyjny. Po trzecie zapewniamy mieszkanie, wyżywienie, podręczniki, opiekę, także mentorską, wreszcie organizujemy naprawdę wspaniałe ferie i obozy wakacyjne. Wszystko po to, by stypendysta mógł wreszcie rozwijać swoje talenty.

Wskazujecie szkoły? Na jakiej podstawie?

To bardzo ważna działalność naszej fundacji. Podnosimy swoje kompetencje, jeśli chodzi o ocenę szkół pod względem ich podejścia do indywidualnego rozwoju młodych ludzi. Bardzo długo pracowaliśmy nad kompletną definicją, opisem standardu takiej szkoły. To samo dotyczy nauczycieli, którzy inspirują wybitnych uczniów. Kim są, jakie cechy i jakie umiejętności posiadają takie osoby – to równie ważny temat. W tym momencie współpracujemy z 23 liceami w całej Polsce. Te które w pierwszej kolejności przychodzą mi do głowy, a myślę o najwyższym standardzie, to Liceum Akademickie w ZS UMK w Toruniu, I Liceum Ogólnokształcące im. S. Staszica w Lublinie, I Liceum Ogólnokształcące im. Mikołaja Kopernika w Łodzi, I Liceum Ogólnokształcące im. Mikołaja Kopernika w Krośnie, czy II Liceum Ogólnokształcące im. Gen. Zamoyskiej i H. Modrzejewskiej w Poznaniu.

A jak za 20-30 lat okaże się, że nie znaleźliście kolejnego Kopernika, że wśród byłych stypendystów nie ma ani jednego noblisty?

Powiedzmy to jeszcze raz wyraźnie: mamy obowiązek, zwłaszcza tam, gdzie jest najciężej, wspierać tych, którzy posiadają talenty wartościowe tak dla siebie, jak i dla otoczenia. Jeśli ktoś jest wybitny, to stwórzmy mu warunki, by mógł się rozwijać. Postawmy też wymagania, przekonajmy, że sukces wymaga wysiłku, ale nie zastanawiajmy się, czy to się opłaci za kilkadziesiąt lat! Bo to tak jakbyśmy zupełnie na innym poziomie zastanawiali się, czy opłaca się wszystkich uczyć czytać! Mamy pewne powinności wobec świadomego społeczeństwa, róbmy to więc jak najlepiej. I Chopin, i Kopernik, i Skłodowska-Curie mieli w swoim życiu taki osoby, które ich wsparły. Wsparły, nie wiedząc przecież do końca kim w przyszłości będzie ten, komu podają pomocną dłoń.

 

Wszystkie szczegóły na temat stypendium „Marzenie o Nauce” na stronie Edukacyjnej Fundacji im. prof. Romana Czerneckiego EFC www.efc.edu.pl.