Rozmowa z Andrzejem Romańskim organizatorem Zlotu Aut Amerykańskich o tym co było i co będzie…

„Nie oszukujmy się, kończy się jedną taką imprezę i od razy zaczyna sie planować przyszłoroczną – to oczywiste. Choć zauważam, że nie dla każdego.” – wywiad z Andrzejem Romańskim organizatorem tegorocznego i przyszłorocznego Zlotu Aut Amerykańskich.

Reklamy

Witam Cię Andrzeju! Minęło już trochę czasu od zlotu, jak oceniasz imprezę?

– Witam. Oceniam ją bardzo dobrze, biorąc pod uwagę że to pierwsza tego typu impreza o tym charakterze organizowana w tej części Polski. Dopisała nam pogoda, publiczność oraz frekwencja uczestników. Było niesamowicie sympatycznie. Cel został osiągniety.

 

Cel…?

– Oczywiście. Przecież to bardzo duże przedsięwzięcie logistyczne. Zorganizować, podopinać wszystko w całość, namówić ludzi, zabezpieczyć i wypromować… Nie jest łatwo pozyskać sponsorów, przekonać ludzi, żeby przyjechali z drugiego końca Polski do Hrubieszowa na zlot, który jest pierwszy raz organizowany. To nie trwa kilka dni. Organizowanie imprezy i jej planowanie rozpoczeliśmy pół roku wcześniej i to nie jedynie „myśląc” o tym, a dzień w dzień nad tym pracując.


Zauważyłem, że promowałeś ją w Polsce bardzo mocno, opłaciło się?

– Bez promocji w Polsce poprzez różne media począwszy od prasy, radia, internetu po portale społecznościowe nie osiągnelibyśmy takiej frekwencji. Opłacało się poświecić temu tyle czasu. Należy nadmienić, że promocję imprezy rozpoczeliśmy już na początku stycznia. Trzeba było przekonać wielu posiadaczy amerykańskich samochodów i motocykli, że warto do nas przyjechać, a do tego był potrzebny wachlarz atrakcji.

 

Czyli bez promocji nie było by pozytywnego skutku?

– Jest wiele czynników, ale ten to jeden z najważniejszych. Skutek był bardzo pozytywny, gościliśmy bardzo dużo dziennikarzy z radia, telewizji, prasy. Pozytywne opinie przez nich wystawione po zlocie są bardzo budujące na przyszłość oraz skutecznie zapromowały Hrubieszów. Poza tym, zjechało się do nas bardzo dużo osób nie tylko z naszego regionu, jako osoby odwiedzające. Śmiem twierdzić że było ich więcej, niż mieszkańców Hrubieszowa.

 

To chyba bardzo dobrze, że aż tak dużo przyjezdnych odwiedził Wasz zlot?

– Oczywiście… Każda z tych osób wyjeżdżając stąd z pozytywnymi emocjami wystawia nam potem dobrą opinię, a to stawia nasze miasto w dobrym świetle. Takie osoby potem do nas wracają a w „marketingu szeptanym” promują przyszłe nasze imprezy wśród swoich przyjaciół. Dowodem na to są wpisy na różnych społecznościówkach dotyczących motoryzacji, fanklubowskich, jak i przekazywane gratulacje i chęć przyszłorocznego uczestnictwa od osób, które posiadają amerykańskie samochody, a w tym roku u nas nie były. Przykładem był mały felietonik w jednym z wrocławskich mediów opisujący zlot, czysty miód na serce, jak pięknie opisano nasze miasto, region, imprezę i ogólnie mieszkajacych tu ludzi.

 

Dlaczego zlot akurat aut amerykańskich?

– Poprostu uwielbiam amerykańską motoryzację i styl z tym zwiazany. Dorastało to we mnie ponad 2 lata, gdy będąc na jednej z takich imprez w Polsce, wraz z bratem zaczeliśmy o tym mysleć, że przecież w naszym regionie jest tak wiele osób, które dzieli tę samą pasję, że warto zorganizować taki meeting po tej stronie Polski… I się udało. Jest naprawdę bardzo dużo osób w tym regionie kraju, które posiadaja niesamowite amcary – od krążowników szos, muscle car po auta współczesne. Nie ma co ukrywać – niektóre z tych samochodów poza ekranem telewizyjnym czy kinowym, nigdzie indziej, jak na takich meetingach się nie zobaczy. Chwała tym osobom, że chcą pokazywać te swoje cacka szerokiej publiczności i się razem z nimi bawić.

 

Widziałem, że szczególnie zadbaliście o najmłodszych organizując dla nich szereg atrakcji?

– To był podstawowy cel jaki sobie postawiłem. Łamiąc stereotyp tego typu imprezy z meetingu ubrałem go w imprezę prorodzinną i wszystko wypaliło z wielkim sukcesem. Ilość darmowych atrakcji, nagrody i te uśmiechy dzieci na twarzy… – tak powinnien wygladać festyn rodzinny.

 

Sporo osób było zaangażowanych w pomoc przy organizacji zlotu…

– Bez tych osób nie dałbym rady. Począwszy od rodziny, po przyjaciół, służby mundurowe, osoby które w różny sposób pomogły mi – od sponsoringu, po pomoc w organizacji tych większych i mniejszych rzeczy. Udostępnienie terenu HOSiR, scen i nagłośnienia przez Burmistrza Miasta i pomoc służb mu podległych. Z tego miejsca serdecznie Wam wszystkim dziekuję za pomoc!… Bo okazało się, że w tym dniu człowiek – człowiekowi był bratem i udało nam się wspólnie bezinteresownie zrobić coś fajnego dla innych.

 

Co dalej… kontynuacja imprezy?

– Tak. Impreza ma być cykliczna. Odbywać się corocznie. Być jedną z najważniejszych tego typu w Polsce, jak nie najważniejszą. Może to na wyrost, ale taki cel sobie stawiamy wraz z moim bratem Jackiem, który od początku we wszystkim uczestniczy i postaramy sie go z czasem osiągnąć.

 

Czyli w przyszłym roku widzimy sie na zlocie w Hrubieszowie?

– Oczywiście. 3 września rozpocząłem już rozmowy organizacyjne w tej kwestii. Miedzy innymi ze sponsorami oraz władzami miasta.

 

Czy znana jest już data przyszłorocznego zlotu?

– Wstepnie i przy niej obstajemy to 1-2 czerwca 2013r., teren HOSiR i przyległego parku.

 

Tak wcześnie zaczynasz organizować przyszłoroczny zlot? Przecież to prawie rok do niego…

– Nie oszukujmy się, kończy się jedną taką imprezę i od razy zaczyna sie planować przyszłoroczną – to oczywiste. Choć zauważam, że nie dla każdego. Duże firmy już teraz rozplanowują swój udział na przyszłorocznych imprezach i planują koszty oraz sponsoring. W grudniu budżety w tej materii są już pozamykane. Poza tym, kalendarz imprez jest ustalany z takim wyprzedzeniem. A to, co chemy przygotować na przyszłoroczny zlot, musi być planowane z tak dużym wyprzedzeniem.

 

Możesz zdradzić, co zobaczymy…?

– Mogę jedynie obiecać, że będzie niesamowicie i jeszcze lepiej, niż w tym roku. Jak o tym myślę, to oczy mi się śmieją – bo ja już wiem, że będzie i wzrokowo, jak i muzycznie niesamowicie. A muzycznie będzie bardzo niegrzecznie…. Już niebawem rusza odnowiona strona dotycząca promowania zlotu przyszłorocznego pod adresem: www.zlotautamerykanskich.strefa.pl, gdzie będzie można uzyskać informacje o zlocie. Poza tym na profilu Facebooka – 74 American Car Club można śledzić info o tym, co się będzie działo. Zapraszam na te strony.

 

Czego Ci w takim razie życzyć?

– Wytrwałości i jak najmniejszej ilości kłód pod nogami przy organizacji.

 

A takowe są?

– Przemilczę…. (uśmiech na utwarzy)

 

No to w takim razie tego Ci właśnie życzę i dziękuję za rozmowę.

– Ja również dziękuję, do zobaczenia na zlocie.

 

 

Poniżej przedstawiamy klika linków do stron, gdzie można przejżeć materiał, jak wyglądał majowy tegoroczny Zlot Aut Amerykańskich w Hrubieszowie:

 

http://lubiehrubie.pl/wiadomosci/zlot-aut-amerykanskich-hrubieszow-2012-1

http://lubiehrubie.pl/wiadomosci/zlot-aut-amerykanskich-parada-ulicami-hrubieszowa