Sędzia LA Edward Wiśniewski

Edward Wiśniewski podczas odbywania obowiązkowej służby wojskowej w 1965 r. trafił do Jednostki w Hrubieszowie i z tej racji reprezentował wówczas jedyny istniejący w naszym powiecie z sekcją lekkoatletyczną klub sportowy LZS Olimpia Strzyżów. Dnia 22.09.2012 r. przyjechał znowu do Hrubieszowa, aby sędziować, podczas hrubieszowskiego lekkoatletycznego mityngu na naszym nowoczesnym obiekcie. Poniżej trochę o Nim z historii i wywiad audio.

Reklamy

Edward Wiśniewski z rocznika 1945 na początku lat sześćdziesiątych XX wieku reprezentował MKS Zamość w lekkiej atletyce a jego ulubioną konkurencją był skok o tyczce, którą ćwiczył pod okiem znakomitego wówczas nauczyciela wychowania fizycznego ze Zwierzyńca, prekursora „zielonych sal” śp. Bronisława Pietruszyńskiego.

Podczas odbywania obowiązkowej służby wojskowej trafił do jednostki w Hrubieszowie. W jesieni 1965 r. pomógł lekkoatletom reprezentującym LZS Olimpię Strzyżów, by mogli podczas treningów zimowych (w których i ja uczestniczyłem), ćwiczyć w największej sali sportowej mieszczącej się w dawnej carskiej i w okresie międzywojennym 2 Pułku Strzelców Konnych ujeżdżalni koni. Po pewnym czasie razem z kolegą ze Startu Lublin, niestety już śp. Januszem Misztakiem trenującym skok wzwyż (rek. żyć. 180 cm) zaczęli reprezentować wspomniany klub.

Edward Wiśniewski specjalizował się w skoku o tyczce, wówczas o konstrukcji metalowej z lądowaniem na piasek. Z tego tytułu należało być dobrze wygimnastykowanym, aby po skoku wylądować tak, aby sobie nie zrobić krzywdy. Była to, jak i obecnie, bardzo widowiskowa konkurencja i przy skoczni gromadziło się wielu kibiców, a m.in. obserwował te zmagania, uczący mnie w szkole średniej geografii śp. p. Włodzimierz Szadowski (później wieloletni dyrektor „Ekonomika” – obecnie ZS nr 3 w Hrubieszowie).

W Hrubieszowie p. Edek trafił na godnego sobie przeciwnika Mariana Bogdana Troszczyńskiego, który wyrównał rekord powiatu, w tych samych zawodach należący do Wiśniewskiego wynikiem 3.36 m, ale w dalszej próbie.

Pan Edward jak i wspomniany Bogdan Troszczyński, mój sympatyczny starszy kolega i wówczas wzór sportowca (później wykładowca z pływania na AWF w Białej Podlaskiej, znakomity trener pływania w Stargardzie Szczecińskim, czołowy zawodnik kraju w Windsurfingu), w związku z tym, że mnie „ciągnęło”, aby spróbować różnych konkurencji, to i mnie nauczyli trochę techniki tyczkarskiej, która wielce się różni od tej, jaką stosują tyczkarze używający obecnie „fiberglasowej” tyczki.

Po zakończeniu kariery sportowej p. Edward Wiśniewski po ukończeniu kursu został sędzią lekkoatletycznym. Prezentuje od wielu, wielu lat wysoki poziom, co docenia również Polski Związek Lekkiej Atletyki, powołując Go na zawody typu mistrzostwa Polski czy w obsadzie międzynarodowej i tam pełnił również role sędziego głównego zawodów lub danej konkurencji, albo jest delegatem technicznym, czyli pilnuje właściwego przebiegu organizacji zawodów.

Podczas mityngu w Hrubieszowie był sędzią głównym w skoku wzwyż. Od wielu lat jest przewodniczącym sędziów z województwa lubelskiego i jest członkiem Zarządu Lubelskiego Okręgowego Związku Lekkiej Atletyki. Jest również wykładowcą podczas kursów sędziowskich (szczególnie z bloku skoków długich i wysokich), które miejmy nadzieję, że zostaną zorganizowane i w Hrubieszowie.

Edward Wiśniewski widząc moją pasję do statystyki lekkoatletycznej i gromadzenia z tego tematu różnych materiałów, wiele lat temu przekazał mi będące w jego posiadaniu egzemplarze bardzo wówczas popularnego miesięcznika „Lekka Atletyka”, za co jeszcze raz serdecznie dziękuję.

Posiada takie cechy charakteru, które pozwalają mu na doskonałą, na wysokim poziomie kulturalnym komunikację z ludźmi.

Już na dzisiejszych zawodach zapowiedział, że w następnym roku również przybędzie do Hrubieszowa, ponieważ podoba mu się Hrubieszów i spotkał tu wielu sympatycznych ludzi. Od wielu lat mieszka w Świdniku, a do sędziowania wciągnął również córkę.

No cóż p. Edwardzie – dziękujemy za sentyment do Hrubieszowa i życzymy zdrowia, i oczywiście zapraszamy na nasz piękny obiekt, nie tylko za rok.

 

Z historii hrubieszowskiej la:

 

Rok 1966 – najlepsi w powiecie

 

Tyczka

3.36 Wiśniewski Edward Olimpia 25 09 Hr

3.36 Troszczyński Bogdan Olimpia 25 09 Hr

3.00 Kitliński Marek LO Hr. 5 06 Hr

2.85 Łukaszuk ? ? ? ?

2.70 Miaskowski Stanisław TE Hr. 30 05 Hr

 

Najlepsi w historii powiatu hrubieszowskiego:

 

Skok o tyczce.

3.60 Sobczuk Mirosław ZSMR Hrubieszów 1980 r.

3.60 Sienkiewicz Jarosław ZSMR Hrubieszów 1988

3.40 Klinszport Marek ZSMR Hrubieszów 1976

3.36 Wiśniewski Edward LZS Olimpia Strzyżów 1966 (metal)

3.36 Troszczyński Marian Bogdan LO Hrubieszów 1966 (metal)

3.30 Plicner Zdzisław LZS Hrubieszów 1961 (metal)

3.30 Kitliński Marek Ambroży LO Hrubieszów 1967 (metal)

3.02 Wierzba Waldemar Unia Hrubieszów 1979

 

Mistrzostwa województwa LZS – rok 1966

 

– 3.07. w Lublinie, Mistrzostwa Województwa Lubelskiego LZS:

2 miejsca zajęli:

Antoni Pacaj 5000m – 18:09,0,

Edward Wiśniewski tyczka – 3.10,

 

– 29.05. Powiatowa Spartakiada LZS,

Wśród mężczyzn wygrali:

100m Henryk Ulicki 11,5,

400m Stanisław Tokarski 57,4,

w dal Marek Kitliński 5.85,

tyczka Edward Wiśniewski 3.02

wszyscy LZS „Olimpia” Strzyżów  

Były fatalne warunki atmosferyczne, część konkurencji odwołano.

 

– 25.09. przeprowadzono w Hrubieszowie Powiatową Spartakiadę

Wśród mężczyzn w skokach wygrali:

wzwyż  Janusz Misztak JW. Hrubieszów 168 cm,

trójskok Marek Kitliński Strzyżów 12.39,

w dal Jan Krzaczek Turkowice 5.97,

tyczka Edward Wiśniewski J.W. Hrubieszów 3.36

 

– Według tabel najcenniejsze wyniki za sezon 1966 według tabel punktowych wśród u mężczyzn w bloku skoków uzyskali:

692 Witold Naja w dal – 6.44,

629 Edward Wiśniewski tyczka 3.36,

629 Marian Bogdan Troszczyński tyczka – 3.36,

612 Wacław Prystupa w dal – 6.35,

612 Wiktor Stasiuk trójskok – 12.90.

 

Opracował – Marek Ambroży Kitliński (mak)