Stop powiatowej patologii. List otwarty Tomasza Ożoga – kandydata PiS do Rady Powiatu Hrubieszowskiego

Szanowni Mieszkańcy Powiatu Hrubieszowskiego. Niniejszy list kieruję do Państwa ponieważ zdecydowałem się kandydować do Rady Powiatu z listy Prawa i Sprawiedliwości.

Reklamy

REKLAMA WYBORCZA


Szanowni Mieszkańcy Powiatu Hrubieszowskiego,

Niniejszy list kieruję do Państwa ponieważ zdecydowałem się kandydować do Rady Powiatu z listy Prawa i Sprawiedliwości. Swoją decyzję uzasadniam przede wszystkim tym, że nadszedł czas, aby rozliczyć niedokończone sprawy, ale również wskazać patologie trawiące i niszczące nasz powiat, o których niewielu z kandydujących ma odwagę powiedzieć wprost.

Uśmiechnięte twarze z kolorowych plakatów, abstrakcyjne obietnice i wszechogarniająca niemoc po zdobyciu władzy to rzeczywistość, z jaką mierzymy się po niemal każdych wyborach! Składane w kampanii obietnice i górnolotne hasła tracą na swej wartości z chwilą objęcia stanowisk, a wyborca pozostaje bez elementarnego znaczenia aż do końca kadencji.

Taki układ jest kontynuowany od lat, a ewentualnie nowo wybrane osoby płynnie wchodzą w funkcjonujący system powiązań polityczno – biznesowo – rodzinnych, stworzonych przez jedną partię.

Twierdzenia te opieram o grunt swojego doświadczenia zawodowego, m.in. w strukturach samorządów lokalnych. Osobiście miałem okazję przekonać się jak dotychczasowi włodarze, którzy przestali pełnić swoje funkcje w atmosferze skandalu i zarzutów prokuratorskich traktowali i traktują swoich wyborców. Samorządowe urzędy traktowali jak prywatne dochodowe folwarki.

Przypomnijcie sobie Państwo, jak brutalnie i szczerze została obnażona powiatowa rzeczywistość przez „Kronikarza hrubieszowskiego”… I w związku z tym pytam, jakim prawem dziś część spośród kandydujących stara się wykorzystać dorobek Kronikarza w swoich programach opracowanych na potrzeby kampanii wyborczych, wskazując na opisane patologie? Gdzie byli owi radni powiatowi wtedy, kiedy rozgrywała się ta batalia? Siedzieli cicho w bezpiecznych, ciepłych domach, chowali głowy w przysłowiowy piasek, a może przytakiwali i schlebiali? Dlaczego wówczas ani w żadnym innym momencie nikt z samorządowców bądź polityków nie reagował? Dlaczego teraz sięgają po cudzą spuściznę, nie oferując niczego konkretnego oprócz utartych, tych samych od lat sloganów i pustych frazesów?

Bierne obserwacje były z pewnością wygodne i bezpieczne, tylko czy osoby sprawujące funkcje publiczne – nasi przedstawiciele w organach władzy mieli moralne prawo nic nie widzieć i nie artykułować swojego zdania?

Rozumiem i znam uczucie strachu – każdy je zna, ale dlaczego i kogo się obawiali? Obawiali się o własne bezpieczeństwo, interesy czy mienie? Czy ludzie bez własnego zdania, którzy z członkostwa w organach samorządu uczynili sobie dochodową, bezpieczną i spokojną przystań powinni nas reprezentować?

Ile osób, pogodnie spoglądających z plakatów wyborczych przedstawiło Wam rzetelny program naprawy i rozwoju naszego powiatu – powiatu z potencjałem, który przez długie lata był zaniedbywany wskutek uprawianej prywaty i kolesiostwa rządzących.

Szanowni Wyborcy zastanówcie się ile spośród osób kandydujących dąży do merytorycznej dyskusji o naprawie wieloletnich zaniedbań w naszym powiecie, z którymi zderzacie się każdego dnia. Łatanie dziur w drogach i obietnice inwestycji bez pokrycia obserwowaliśmy co cztery lata, czy nie nadszedł wreszcie czas na zmiany, może warto wreszcie zacząć konsekwentnie wymagać konkretów od osób uparcie dążących do władzy.

Może czas przestać obawiać się władzy i kategorycznie rozliczyć z poczynań. Może idąc oddać głos warto pamiętać, że dotychczas stanowiska w powiecie były inkubatorem dla dorobkiewiczów i idealnym gruntem do rozwoju prywatnych interesów.

Kategorycznie należy podkreślić również fakt, że dziś nikt z kandydujących nie mówi głośno i otwarcie o tonach toksycznych odpadów zalegających w dzikim wyrobisku w Strzyżowie. Nikt nie dotyka tego trującego nas problemu. Zdaje się, że wszyscy ubiegający się o władzę zapomnieli o mieszkańcach Brodzicy i Wolicy, którzy nie mogli doczekać się naprawienia rozległych szkód w drodze… zniszczonej przy budowie obwodnicy i transporcie piasku z dzikich kopalń.

Władze powiatu wręcz „zadbały” o to, aby odpowiedzialny za szkody przedsiębiorca mógł uniknąć odpowiedzialności odszkodowawczej. Trudno też przemilczeć fakt, że nielegalne kopalnie funkcjonowały dzięki decyzjom rekultywacyjnym wydawanym przez organy powiatu. Nielegalne kopalnie to trudne do wyobrażenia zyski z nieopodatkowanej sprzedaży kopalin, a jednocześnie straty dla budżetów gmin i budżetu państwa z tytułu nieodprowadzanych koncesji (rada powiatu jest organem kontrolnym).

Trudno przemilczeć storpedowaną inwestycję budowy basenu w Hrubieszowie. Już od około 10 lat mogliśmy i powinniśmy cieszyć się i korzystać z krytej pływalni w Hrubieszowie. Czołówka listy rankingowej, świetnie oceniony merytorycznie projekt z niemal pewnym dofinansowaniem w wys. 85 % kosztów nagle w niewytłumaczalny sposób spada na sam dół listy.

Trudno przemilczeć sytuację dogorywającego szpitala, ustawicznego konfliktu władz powiatu z miastem i niektórymi gminami, inwestowania większości środków tylko w jedną drogę powiatową i braku jakiegokolwiek pomysłu na rozwój powiatu. Funkcjonowanie władz powiatowych jest specyficzne, opiera się o okresy uzależnione od etapów przebudowy kilku (co dwa, trzy lata) kilometrów drogi Hrubieszów – Kryłów – Dołhobyczów. Teraz znowu inwestuje tam ponad 6 mln zł. Poza tym nie ma nic. Brak jakiejkolwiek wizji, pomysłów, spójnych ponadgminnych inwestycji o znaczeniu ponadlokalnym, spójnego konsekwentnie realizowanego planu rozwoju sieci drogowej z uwzględnieniem miasta Hrubieszowa i wszystkich, a nie tylko dwóch gmin!

Szanowni Wyborcy podejmijcie, zatem wybór, który przez kolejnych pięć lat nie będzie powodem do wstydu i przede wszystkim marnotrawstwem publicznych pieniędzy. Szanowni Kandydaci i Adwersarze zapraszam do merytorycznej dyskusji o przyszłości naszego powiatu, naszej małej Ojczyzny.

 

Tomasz Ożóg

 


Materiał wyborczy, sfinansowano ze środków KWW PiS.

tekst i fot. mat. reklamodawcy

Portal LubieHrubie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść materiałów reklamowych dostarczonych przez reklamodawców.