Trudno być uczniem pierwszej klasy…

Wrzesień to dla pierwszoklasistów szczególnie trudny czas. Nowa szkoła, nowi nauczyciele, inne wymagania. Aby nieco ułatwić Im start – uczniowie III i IV klas technikum z Zespołu Szkół nr 1 przygotowali kilka ważnych uwag. Miłej lektury i sukcesów wszystkim „nowym”.

Reklamy

O zgrozo!

Takimi słowami może przywitać się z nową szkołą praktycznie każdy pierwszoklasista, zadając sobie wiele nurtujących pytań dotyczących nowej szkoły. Spróbujemy znaleźć kilka prostych rozwiązań dla problemów z jakimi mogą się spotkać pierwszoroczniacy.

 

Warto być sobą

Każdy z nas wie, że początki bywają trudne. Przychodząc do nowej szkoły zawsze spotykamy się z problemem akceptacji. Pierwsze miesiące nauki polegają na sprawdzeniu siebie i swoich umiejętności oraz odnalezieniu się w nowym miejscu. Otóż każda klasa jest wielką grupą, ta z kolei dzieli się na jeszcze mniejsze grupki i podgrupy. Nie załamuj się jeżeli przez parę osób możesz zostać odrzucony, na pewno nie udawaj kogoś, kim nie jesteś. Większy szacunek będziesz mieć jeśli kategorycznie odmówisz np. zapalenia papierosa niż jeśli ulegniesz namowom. Ważne jest, aby „zachować siebie”, swoje poglądy oraz wiedzieć, że zawsze masz prawo do wyrażania swojej opinii – oby tylko w sposób kulturalny. Zastosowanie się do starego przysłowia: „wszedłeś miedzy wrony więc kracz jak one” nie zawsze się sprawdza.

 

Koniec języka za przewodnika…

Trzy budynki, zajęcia w innych klasach i pełno nieznajomych twarzy na korytarzach- istny labirynt! Odłączyłeś się od klasy i nie wiesz gdzie pójść? Nie bój się poprosić innych o pomoc, pamiętaj, że każdy też kiedyś przechodził przez to, co Ty teraz, również błądził, nie znał nauczycieli oraz innych uczniów. Na początku warto jest sobie pisać sobie numery klas oraz budynków, w których ma się zajęcia, to rozwiąże problem z lokalizacją. Nie pamiętasz nazwiska nauczyciela? Zapisz je sobie, to ułatwi Ci komunikację z innymi i w ten sposób możesz uzyskać szybką pomoc.

 

Pracujesz na opinię

Gimnazjum, czujesz się taki dorosły i mądry, uważasz się za „pępek świata”? Uważaj, szkoła średnia to nie przelewki. Nikt z nauczycieli nie postawi Ci dobrej oceny na „ ładne oczy”. Na pozytywny stopień będziesz musiał zapracować. Posiadasz jakieś umiejętności? Nie wstydź się, pokaż to, na co Cię stać, a nauczyciele to docenią. Nie czujesz się „orłem” z jakiegoś przedmiotu i nie udaje się czasem „zaliczyć” wszystkiego w terminie? Głowa do góry, staraj się poprawiać i być aktywnym na zajęciach – to również wpływa na opinię jaką wyrabia sobie o Tobie nauczyciel.

 

Zapomniał wół…

 Czasami ze strony starszych klas możesz spotkać się z agresją. Tacy ludzie niestety potrafią uprzykrzyć nam życie. Ale oni również obserwują nowe „ nabytki” szkolne i w szybkim tempie potrafią znaleźć sobie „ kozła ofiarnego”. Takie sytuacje się zdarzają, a w tych czasach coraz częściej. Gdzie szukać pomocy jeżeli nieprzyjemne sytuacje powtarzają się nagminnie? Zawsze możesz porozmawiać o tym z wychowawcą klasy, pedagogiem szkolnym bądź dyrektorem. Możesz również próbować rozwiązać sprawę sam, czyli nie stawiać się i zignorować pewne docinki skierowane w Twoją stronę. Agresja rodzi agresję, a raczej nie miałbyś ochoty napytać sobie biedy. Pamiętaj jednak, że jeśli zdarza się to często, musisz poprosić o pomoc. Chodzi o Twoją godność.

 

Nie dajmy się zwariować

Szkoła to szkoła, różni ludzie i inne otoczenie. Zawsze trzeba pamiętać kim jesteś, nie wstydzić się tego, skąd się pochodzi. Pamiętaj, że zawsze możesz prosić o pomoc. Zgubiłeś się ? –  „ koniec języka za przewodnika”.  Ktoś Cię zaczepił? Odpuść sobie. Chyba, że zdarza się to nagminnie, wtedy zgłoś to dorosłemu. Bądź dumny z tego, że uczęszczasz do Zespołu Szkół nr 1, nie wstydź się i nie czuj się gorszy, my też zdajemy maturę, idziemy na studia, a poza tym mamy możliwość zdania egzaminu potwierdzającego nasze kwalifikacje zawodowego.

Nie wiem czy w jakikolwiek Wam sposób pomogłam pierwszoklasistom, ale też przechodziłam przez to, co Wy teraz. Podałam rady, do których sama się stosowałam i dotrwałam do IV klasy.

 

Przepraszam, które to drzwi?

Pewnym krokiem przekroczyli drzwi wejściowe. Pokonali schody i nagle ich wiara w siebie się skończyła. Pierwszoklasiści. Choć nie z podstawówki, zagubione jak małe dzieci. W małej grupce, ściśnięci przy ścianie, niejednokrotnie obdarowani litościwym spojrzeniem starają sie odnaleźć w szkolnym labiryncie korytarzy, drzwi i budynków.
Nagle dostrzegają nauczyciela. Uradowani, że ich walka z planem lekcji zakończy się sukcesem mają kolejny problem… kto pójdzie się zapytać.
– Idź Ty.
– Ale dlaczego ja?
– Bo tak.
– A jak nawrzeszczy na mnie?…
Takie oto słyszy się rozmowy. I choć nie jest to rzeczą straszną, dla nich jest to wielki, jakże trudny krok do zrobienia ku właściwym drzwiom sali lekcyjnej, nauczyciel stojący tuż obok, niczym jak za sprawą magii, znika.

 

Starszyzna radzi

Gdy chcesz uniknąć konfliktów ze starszyzną i pokonać swoje lęki przed odrzuceniem, przykrymi słowami wystarczy stosować się do kilku prostych punktów:

                1. Ruch klatką schodową odbywa się prawostronnie. Zarówno w przypadku schodzenia, jak i wchodzenia.

                2. Nie piszemy smsów stojąc na środku korytarza, gdy  tłum pragnie wydostać się na świeże powietrze.

                3. Bądz miły, usmiechnięty  i ” nie cwanikuj”.

                4. To, czy masz zły czy dobry humor nikogo za bardzo nie obchodzi, więc naucz się zachowywać kulturalnie.
               
Prawda, że proste? Gdy chcesz szacunku od starszych, sam musisz szanować starszych. Oczywiście nie każdy będzie tak miły i skory do pomocy. Jeśli masz problem zgłoś się do wychowawcy lub naszego pedagoga. Pomogą.  A gdy Wasz roczek zleci i zdacie do drugiej klasy, zobaczycie, że nie było tak trudno.

 

Zwykle mają rację

Dobrze, a więc trafiliście już do upragnionej klasy. Stawiliście dzielnie czoła starszyźnie. Czas na lekcje i spotkanie z nauczycielami. Spięci do granic możliwości, wyprostowani jak struna czekacie na pierwsze słowa: „Zapiszcie temat – Zapoznanie z programem nauczania, literaturą i PSO”
Później kilkustronna notatka z kryteriami oceniania i upragniony dzwonek. Pierwszy szok minął, czas na wymianę zdań na temat nauczyciela.
Zapewne zadowoleni z pisania takiej notatki nie jesteście, ale nie martwcie się. Będą dłuższe.
Przytłacza Was duża liczba nauczycieli i ich wymagania? Przyzwyczajcie się.
Nie oszukujmy się, nauczyciel to nasz przywódca, a przywódcy trzeba słuchać 🙂

 

Moja klasa jest…

Właśnie, jaka? Czy panuje tam ogólne zrozumienie? A może dzielimy się na grupki? Zapewniam, ze nigdy nie zgracie się w 100%. Zawsze będą różnice. Jedni będą miłować hip-hop i dresy. Drudzy będą typowymi fanami plastiku i wszystkiego, co tandetne. Będą też szare myszki, które nie będą się za dużo odzywały, ale gdy już wyrażą są opinię – mogą zabłysnąć. Niekoniecznie muszą być to mądre słowa, ale w każdej klasie przyda się komik.
Każda klasa jest inna. Są różni ludzie. Możesz się dopasować lub pozostać sobą. Nie jest to łatwe, bo tak naprawdę to każdego dnia przekraczając próg szkoły nakładamy maskę i gramy kogoś, kim prywatnie nie jesteśmy. Jednak możemy tego uniknąć i pokazać swoje prawdziwe „ja”. Udowodnić, że bycie sobą jest „OK”.
Dlatego jeśli masz poukładane w głowie powiesz „NIE” – gdy zaproponują Ci papierosa. Powiesz „TAK – MAM”, gdy nauczyciel zapyta czy masz pracę domową, choć pozostała cześć klasy jej nie ma.
Warto być sobą. To się opłaca. Spróbuj być tym, kim Ty chcesz, a nie tym, kim inni chcą żebyś był.

 

Senny koszmar – praca domowa

Budzisz się w nocy zalany potem. Oglądasz się za siebie. Orientujesz się, że jesteś w swoim pokoju. Oddychasz z ulgą. Śniło Ci się, że gonią Cię zeszyty z pracą domową? …
Każdy z nas boi się wyzwań i wymagań jakie stawiają nauczyciele. Może je wziąć na swoje barki i stawić im czoło lub „olać” – co oznacza pożegnanie z dobrymi stopniami, a bywa, że i ze szkołą.
Strach przed wyzwaniami to nieodłączna ich część. Jeśli wyjdziecie im na przeciw i osiągniecie to, co chcecie, gwarantuję, że satysfakcja będzie niczym słodki owoc. I co najważniejsze – pożegnacie się z koszmarami.

 

Nie jesteśmy gorsi

Zespół Szkół nr 1 – potocznie „Machaj”. To moja szkoła. I Wasza – pierwszoroczni. Wybraliście ją z wielu różnych powodów.
Ale czy wiecie, że nasza szkoła jest wyjątkowa? Mamy tu profile i zawody jakich nie zajdziecie w innych szkołach. Są pracownie w których nauczycie się być mistrzami patelni teflonowej, pobrudzicie się olejem i smarem  lub upaprcie się zaprawą murarską. Możecie grać w siatkówkę, tenisa lub wybrać podnoszenie ciężarów. Tu możecie rozwijać swoje talenty dziennikarskie. W której szkole spotkacie się z takimi zajęciami? Tylko w naszej 🙂
Tej szkoły nie zamieniłabym na żadna inną. A Ty pierwszaku pokochaj ją tak, jak i my. Nie będzie Wam już przeszkadzał nawet tłum na korytarzu, czy chodzenie z budynku do budynku. Wystarczy powiedzieć sobie ” Jestem zadowolony, że wybrałem ZS nr 1″ i pozostawić w niej ślad po sobie. Oczywiście pozytywny. By w przyszłości powiedzieć: „Tak, uczęszczałem do tej szkoły”.

 

Nie jest tak źle 

Pierwszy września  sprowadza do naszej szkoły nowych uczniów.  „Nowa młodzież” zwykle nazywana  jest kotami.   Jednak jako pierwszoklasiści nie powinniście się przejmować, że Was tak nazywają. Najlepszą taktyką na te żarty jest podniesienie dumnie głowy do góry i nie zwracanie uwagi na starszaków. Często, jako pierwszoklasiści uważacie, że jak starszy kolega opowiedział Wam historię o nauczycielu, który wstawia same jedynki i pyta na każdej lekcji, wierzycie w to. Tak naprawdę nauczyciel w rzeczywistości nie musi być „wredny” jak to się mówi ,, nie taki diabeł straszny, jak go malują ‘’.  Wiadomo, że każdy z uczniów boi się pierwszej lekcji w nowej szkole i to  z nowym nauczycielem.  W  naszej są trzy budynki w których uczą się uczniowie z technikum, liceum i  szkoły zawodowej. Każdy z pierwszaków będąc na korytarzu czuje się jak w jakimś wielkim mieście, pełnym ludzi. Przechodząc z klasy do klasy w czasie przerwy warto pamiętać o chodzeniu prawą stroną. Wy, jako pierwszaki macie często problemy ze znalezieniem klasy. Nie bójcie się, że jej nie znajdziecie, po prostu zapytajcie jakiegoś starszego ucznia albo nauczyciela, bo przecież was nie ugryzie.

 

Stereotypy bywają fałszywe

W naszą szkołą związane są pewne niesprawiedliwe stereotypy. Często ludzie mówią, że łatwo się do naszej szkoły dostać. Fakt – nasza szkoła jest otwarta na nowych uczniów. Każda szkoła jest taka sama, np. ktoś może być w tzw. „lepszej” i może nie zdać matury, a ktoś, kto był w tej „gorszej” ( według nich) zda maturę.  Wszystko zależy od nas, bo jak to się mówi: „Ucz sie ucz, bo nauka to potęgi klucz, a kto ten klucz zdobędzie, temu w życiu dobrze będzie”.

 

I tylko sobą być…

Jako pierwszoklasiści walczycie o swoje miejsce w klasie – to naturalne. Nie warto jednak udawać kogoś innego np. jak ktoś pali,  to my też musimy – po to, żeby wzbudzić  ( pozorny) respekt. Jeżeli nie palisz, to nie pal. Nie udawaj kogoś, kim nie jesteś. Nowe otoczenie, nowe kontakty. Każdy inny, a mimo wszystko podobny. Nieważne czy z wyglądu czy z charakteru. A Ty jesteś inny? I bardzo dobrze! Przecież nudno by było, jakbyśmy wszyscy byli jednakowi. Masz swoje zdanie? Super! Wyrażaj je, tylko tak, żeby nikogo nie urazić. Masz swój styl? Też dobrze. Nie próbuj się do kogoś upodabniać, bo oryginał jest tylko jeden, reszta to tylko podróbki. A po co być marną kopią kogoś, skoro można być oryginałem? W klasie z pewnością znajdziecie pokrewną duszę z którą się porozumiecie. Oczywiście trzeba trochę czasu. Uczcie się, bądźcie systematyczni, angażujcie się! Na pewno odniesiecie wiele wspaniałych sukcesów! Nie bójcie się – w naszej szkole znajdziecie coś dla siebie.

 

Autorzy:

Ania, Daria, Patrycja, Łukasz, Michał, Marcin (Opr.: Daniel Buchowiecki)

www.zs1hrubieszow.pl