Wywiad z dyrektorem Zespołu Szkół nr 1 w Hrubieszowie

O swojej pracy, autorytetach i marzeniach opowiedział nowy dyrektor Zespołu Szkół nr 1 – Pan Marek Kozielewicz. Zapraszamy do lektury.

Reklamy


Proszę opowiedzieć o swojej karierze zawodowej. Czy Pana zdaniem łatwiej być nauczycielem, czy dyrektorem szkoły?

 

Posiadam wykształcenie wyższe magisterskie techniczne i kwalifikacje pedagogiczne oraz kwalifikacje dla kadry kierowniczej w zakresie organizacji i zarządzania oświatą. Ukończyłem także Studia Podyplomowe, dzięki którym uzyskałem uprawnienia do nauczania matematyki z elementami informatyki.

Pracę rozpocząłem w Zespole Szkół Mechanizacji Rolnictwa w Hrubieszowie 1 września 1983 roku jako nauczyciel praktycznej nauki zawodu na warsztatach szkolnych – tak było do 31 stycznia 1984 roku. Następnie (01.02.1984 – 31.08.1990) uczyłem teoretycznych przedmiotów zawodowych. Od 1 września 1990 roku do 31 sierpnia 1991 roku piastowałem funkcję wicedyrektora szkoły, potem ponownie byłem nauczycielem teoretycznych przedmiotów zawodowych. Od 1 września 1999 roku powierzono mi stanowisko Kierownika Warsztatów Szkolnych. Funkcję tę sprawowałem do 31 sierpnia br. Dodam, że od 1 września 2002 roku do 31 sierpnia byłem również nauczycielem zajęć praktycznych oraz matematyki. Pierwszego września 2016 roku zostałem dyrektorem szkoły, nadal uczę dwie klasy matematyki.

Ponadto mam doświadczenie jako wychowawca klasy, opiekun harcerstwa oraz przewodniczący komisji przedmiotowej. Dodatkowo pracowałem jako egzaminator OKE w Krakowie podczas egzaminów maturalnych z matematyki oraz jako ekspert MEN komisji kwalifikacyjnej i egzaminacyjnej dla nauczycieli ubiegających się o awans zawodowy w Urzędzie Miasta w Hrubieszowie, Starostwie Powiatowym w Hrubieszowie oraz w Kuratorium Oświaty w Zamościu.

Pracowałem również społecznie w samorządzie lokalnym i wielu organizacjach, m.in. jako

Członek Zarządu Oddziału ZNP w Hrubieszowie (2014-2016), Członek Miejskiej Komisji Wyborczej (2010), Wiceprezes Zarządu Oddziału ZNP w Hrubieszowie (2009-2014), Przewodniczący Komisji Rewizyjnej Rady Rodziców w ZS nr 3 w Hrubieszowie (2008-2010), Wiceprzewodniczący Zarządu Osiedla Mieszkańców nr 5 w Hrubieszowie (2006-2010), Radny Rady Miejskiej w Hrubieszowie oraz Członek Zarządu Miasta (1988-2002).

Zawsze pracowało mi się bardzo dobrze z młodzieżą, a jeśli pojawiały się drobne problemy wychowawcze, wspólnie udawało się je rozwiązać. Obecnie, już po półtoramiesięcznej pracy na stanowisku dyrektora szkoły, mogę stwierdzić, że znacznie łatwiej i o wiele przyjemniej jest być nauczycielem, który ma mniej problemów oraz jasno i wymiernie określone zadania.

 

Od niedawna jest Pan Dyrektorem Zespołu Szkół nr 1 w Hrubieszowie. Proszę powiedzieć, co było dla Pana najtrudniejsze, a co wywołało miłe zaskoczenie po objęciu tego stanowiska?

 

Dyrektorem jestem od 1 września 2016 r. po wygranym konkursie na to stanowisko. Można powiedzieć, że rządzenie szkołą przejąłem z marszu – bo dopiero 31 sierpnia 2016 r. Niewątpliwie pomogło mi to, że dobrze znam realia i funkcjonowanie tej szkoły – ,,mojej szkoły” – pierwszego i jedynego miejsca pracy. Niemniej, chyba do końca nie zdawałem sobie sprawy, ile ta funkcja pochłania czasu. Bywa, że czasami mam już dość ,,petentów” – rozpoczynam jakieś zadanie, skupiam uwagę na czymś ważnym i nagle pojawia się uczeń, nauczyciel lub pracownik, który ma coś ważnego do zakomunikowania. Poza tym śledzenia zmian prawa, podpisy, przelewy, czeki, pisma, rozmowy, spotkania itp. – to chyba jednak stałe elementy pracy związane z tym stanowiskiem. Na szczęście szkoła zawsze funkcjonowała jak „dobrze naoliwiona maszyna”, toteż nie zamierzam wprowadzać żadnych rewolucyjnych zmian, tylko te potrzebne i ewolucyjne. Nadrzędnym celem jest dobro ucznia, w następnej kolejności wszystkich pracowników.

 

Czy ma Pan konkretną maksymę życiową? Jeśli nie, to czym Pan się kieruje w życiu?

 

Tak, chyba mam. Staram się żyć i postępować tak w swoim życiu, aby nikt przeze mnie nie płakał, a ja sam, abym mógł spokojnie spojrzeć na swoje odbicie w lustrze.

Czym kieruję się w życiu? Uczciwością, prawdą, pracowitością, miłością do ludzi, a generalnie szeroko rozumianym Dekalogiem.

 

Kto jest Pana największym autorytetem?

 

Największym autorytetem byli i po części nadal są Rodzice, a w szczególności moja zmarła Mama – nauczyciel, wychowawca, a przy tym bardzo ciepły i dobry człowiek oraz pierwsi Wychowawcy w szkole: Pani M.Wasilewska oraz Pani M.Siemko. Niewątpliwie największym autorytetem moralnym jest dla mnie św. Jan Paweł II.

 

Co zalicza Pan do najważniejszych atutów naszej szkoły?

 

Uważam, że należy do nich dobra baza dydaktyczna, chociaż nie do końca doskonała. Ponadto dobre wyniki kształcenia i ciekawa oferta edukacyjna, a przede wszystkim wspaniała kadra pedagogiczna oraz różne organizacje działające na terenie szkoły. Do tego nauczyciele – pasjonaci, którzy potrafią pociągnąć za sobą naszą młodzież.

 

Jakie cechy, Pańskim zdaniem, powinien posiadać dobry nauczyciel – wychowawca?

 

Powinna go cechować miłość do drugiego człowieka, cierpliwość, zrozumienie dla innych, powinien być autorytetem dla młodzieży oraz wykazywać się szeroko rozumianą mądrością, zarówno zawodową, jak i życiową.

 

Jakie jest Pana największe marzenie jako dyrektora Zespołu Szkół nr 1 w Hrubieszowie?

 

Przede wszystkim pragnąłbym poprawić warunki nauki uczniów i pracy nauczycieli, dostosować je do obecnych wymagań tak, aby młodzież je doceniała i wykorzystywała mądrze, a nauczycielom pracowało się lepiej. Ponadto chciałbym zwiększyć nabór uczniów, żeby nie być zmuszonym do podejmowania ,,trudnych” decyzji kadrowych. Chcąc to zrealizować i móc pracować wydajnie dla całej społeczności szkolnej – życzę sobie zdrowia i wytrwałości.

 

Początek roku szkolnego to zwykle czas postanowień i planów. Zechce Pan opowiedzieć o swoich?

 

Postanowienia osobiste: planuję intensywniej ,,popracować” nad własną kondycją. Postanowienie zawodowe: poprawienie zdawalności egzaminów zewnętrznych, polepszenie warunków pracy i nauki, zarówno dla pracowników i uczniów oraz nadążanie za wszystkimi, szybko zmieniającymi się przepisami prawa.

 

Dziękuję za odpowiedzi. Nie pozostaje nic innego, jak życzyć Panu powodzenia.

 

Również dziękuję za życzenia oraz bardzo miłą i ciekawą rozmowę.

 

 

Rozmowę przeprowadził D. Buchowiecki