Z cyklu: Janusz Woźnica przybliża i wyjaśnia – Pielgrzymka UE do Watykanu

Obecne czasy są bardzo trudne, jest pełno zawirowań, niewiadomych, walka polityczna, ekspansja imigrantów, zamachy terrorystyczne, itd. W naszym kraju wiele podziałów, nawet w rodzinach, co do oceny krajowych wydarzeń i poglądów. Poniżej punkt widzenia historyka i opozycjonisty z czasów PRL pana Janusza Woźnicy. Mam nadzieję, że jeżeli ktoś ma inny punkt widzenia, to prześle na lubiehrubie swój materiał do publikacji, lub skomentuje, i mam nadzieję – w sposób rzeczowy oraz kulturalny.

Reklamy

 

Pielgrzymka UE do Watykanu

 

Któż by się tego spodziewał. Trzej wielcy przywódcy UE pracujący niezmordowanie nad stworzeniem nowego europejskiego społeczeństwa wielokulturowego, w istocie wrogiego tradycji chrześcijańskiej, przybyli do Watykanu. Libertyńska „GW”  z dnia  7-8.05.2016 r. napisała: Watykan daje nadzieję Unii.

Pytania, jaką nadzieję ?

Na co nadzieję? Czyżby na przetrwanie UE? Niewątpliwie w czasie watykańskiej mszy świętej dobrze czuł się nasz Donald Tusk, przewodniczący Rady Europejskiej UE.

Papież rozumiał męki pozostałych zlaicyzowanych liderów UE, J.C. Junkera przewodniczącego KE (rządu) UE byłego premiera W. Księstwa Luksemburg, który stworzył w księstwie europejskim raj podatkowy, ale to nie jest przestępstwo! I M. Schulza przewodniczącego parlamentu UE, lewaka i libertyna bez matury.

Dlatego msza św. była odprawiana w języku niemieckim. Był to jednocześnie ukłon w stronę A. Merkel, która również przybyła po „błogosławieństwo”.

Pretekstem do zjazdu w Watykanie było wręczenie  Franciszkowi nagrody Karola Wielkiego.

Karol Wielki, król Franków, ukoronowany w 800 roku przez papieża za zasługi dla chrześcijaństwa na cesarza. Karol całe życie podobnie, jak jego ojciec, Pepin Mały i dziadek Karol Młot walczył z muzułmanami i poganami o jednolitą chrześcijańską Europę. Największy sukces odniósł Karol Młot, gdy w 100 lat po zejściu Mahometa z tego świata dał łupnia Arabom w Zachodniej Francji (pod Poitiers 732 r.)

Spadkobiercą tradycji władców Franków jest  F. Hollande, prezydent Francji, ale on jest zajęty cywilizowaniem wielokulturowego społeczeństwa francuskiego przy pomocy stanu wyjątkowego. Był nieobecny. Przywódcy UE przyjęli nieobecność Prezydenta ze zrozumieniem. Wiadomo, że prawidłowy rozwój wolnego społeczeństwa multi- kulti wymaga nadzoru.

 

Janusz Woźnica

 

mak – Jest to trudny, aktualny temat i nie muszę zgadzać się, jak i poszczególni czytelnicy lubiehrubie z wszystkimi wypowiedziami autora tekstu. Tak to bywa, że czas pokaże, kto miał rację!?

 

***


Janusz Woźnica, ur. 23 II 1949 w Miączynie k. Zamościa. Absolwent historii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej w Lublinie (1975).

Od 1975 nauczyciel w Liceum Ogólnokształcącym im. Stanisława Staszica w Hrubieszowie.

Od IX 1980 w „S”, przewodniczący KZ, wiceprzewodniczący MKZ w Hrubieszowie, IV-V 1981 delegat na I WZD Regionu Środkowo-Wschodniego.

Po 13 XII 1981 organizator  punktów kolportażu,  niezależnej literatury w Hrubieszowie i okolicach.

1986-1989 współpracownik redakcji pisma „Informator NSZZ «Solidarność» Ziemi Zamojskiej – Roztocza”.

W lutym 1986 aresztowany, w czerwcu 1986 skazany przez Sąd Rejonowy w Zamościu na 1,5 roku więzienia; osadzony w ZK w Zamościu i Hrubieszowie, 14 września1986 zwolniony warunkowo ze względu na chorobę żony.

Do 31 III 1987 rozpracowywany przez p. III RUSW w Hrubieszowie w ramach SOR krypt. Historyk, Pionierzy; 1 X 1988 – 30 IX 1989 przez Wydz. VI WUSW w Zamościu w ramach SOR krypt. Towarzystwo.

1989-1990 członek KO „S” województwa zamojskiego.

1989-1991 senator RP z listy KO „S”,

członek OKP;

1991-1993 senator RP z listy PSL Porozumienie Ludowe.

1998- 2002 radny Sejmiku Województwa Lubelskiego I kadencji.

Od 1.09 2007r. emeryt

W 2013 r. nie przyjął odznaczenia oferowanego przez Prezydenta Komorowskiego.


 

Opracował – mak