Zmarł Stanisław Cierech

W wieku 58 lat zmarł Stanisław Cierech, w młodości lekkoatleta specjalizujący się w biegach wytrzymałościowych. Msza żałobna odbędzie się w środę 18.11.2015 r. od godz. 12.00 w kościele pw. Matki Boskiej Nieustającej Pomocy w Hrubieszowie przy ulicy Dwernickiego.

Reklamy

 

Wspomnienie…

Marek A. Kitliński

 

Na początek dobrze poznałem starszego brata ś.p. Stanisława Cierecha, Bogusława, ponieważ podjął treningi w Unii Hrubieszów w konkurencjach wytrzymałościowych, więc wielokrotnie razem trenowaliśmy. Pod koniec mojej kariery biegowej na treningach pojawiło się młodsze rodzeństwo Bogusława, właśnie Stanisław oraz siostra Maria. Trenowali solidnie, poprawiali swoje wyniki, byli stałymi reprezentantami klubu hrubieszowskiego, województwa zamojskiego czy swoich szkół. Stanisław nie poprawił wyników starszego brata, ale starał się. Wiem, że był bardzo sympatyczny, życzliwy, spokojny, po prostu nikomu nie przeszkadzał.

Po zakończeniu nauki zakończył też i bieganie wyczynowe, ponieważ trzeba było wziąć się do pracy, w końcu założył rodzinę i… i historia zatoczyła koło, ponieważ jego synowie Adam i Tomasz również podjęli lekkoatletyczne treningi w Unii Hrubieszów i również przez kilka lat rzetelnie reprezentowali klub na miarę swoich możliwości, które razem z systematycznym treningiem poprawiały się. Oczywiście, Tato żywo interesował się sportowymi postępami synów, ale oni również dobrze łączyli sport z nauką.

I jak to bywa w życiu w końcu każdy robił swoje, od czasu do czasu przypadkowo spotykałem się ze Stanisławem, pogadaliśmy o sprawach przeszłych, bieżących, jak i przyszłych. To fakt, ostatnio dawno Go widziałem, więc nie wiedziałem, co się u Niego dzieje i raptem dzisiaj dowiedziałem się od Roberta Łukasiewicza w sklepie, czy pan wie, że…, no niestety nie wiedziałem, ale już wiem i jest mi bardzo smutno, tym bardziej, że był młodszy ode mnie a z całą rodziną byłem związany emocjonalnie sportowo!


No cóż łączę się w bólu z Rodziną,

razem ze znajomymi z bieżni i nie tylko.

A Ty Stanisławie spoczywaj w spokoju!!!

 

Marek Ambroży Kitliński