Znalazłem… w gruncie rzeczy, czyli wystawa o tym, jak Wasze odkrycia kształtują archeologię

Nie sposób sobie nawet wyobrazić, jak wiele zabytków archeologicznych odkrywanych jest w naszym regionie „przez przypadek”. Raz będzie to natknięcie się na ludzkie kości w trakcie kopania fundamentów pod budowę domu, innym razem kamienie i krzemienie o podejrzanie regularnych kształtach pojawiają się podczas prac w przydomowym ogrodzie…

Reklamy

 

Równie powszechna jest obecność na powierzchni świeżo zaoranych pól, setek lub nawet tysięcy „starych potłuczonych doniczek”, które po bliższym przyjrzeniu się okazują się być fragmentami pradziejowej ceramiki, nieraz sprzed tysięcy lat.

Do grona tego typu odkryć zaliczyć należy także odkrycia, w głównej mierze zabytków metalowych, dokonane przez pasjonatów „grzybobrania” i miłośników leśnych spacerów, potykających się o różne wystające z ziemi metalowe przedmioty…

 


 

Najnowsza wystawa archeologiczna będzie wyjątkowa z kilku powodów. Bardzo duża część prezentowanych na niej zabytków nigdy dotąd nie była eksponowana. Celowo ich obecność w zbiorach hrubieszowskiego muzeum okryta była tajemnicą, gdyż oczekiwały na właściwy moment.

Po raz pierwszy zaprezentowane będą sensacyjne odkrycia, często zupełnie przypadkowe, zabytków z naszego regionu. Będą to złote i srebrne monety z okresu rzymskiego, imponująca pod względem artystycznym biżuteria ze srebra i brązu, nieraz sprzed kilku tysięcy lat.

Nigdy dotąd nie pokazywano także odkrytego niedawno wyposażenia kilku wojowników wandalskich, poległych zapewne w bitwie z Gotami w pierwszych wiekach naszej ery. Do tego wyjątkowej urody zabytki sakralne z wczesnego średniowiecza, miecz wikiński ze srebrną rękojeścią i wiele innych. 

Zapraszamy.