Masz poczucie, że zasiedziałeś się przed komputerem, a Twoje nogi aż proszą się o ruch, choć za oknem znowu pada? Spokojnie, nie musisz od razu kupować ogromnej bieżni, która zajmie połowę sypialni i skończy się jako wieszak na pranie. Żeby rozruszać ciało i spalić trochę kalorii, wystarczy sprzęt wielkości pudełka po butach. Domowe cardio da się zrobić nawet w przerwie na kawę albo podczas oglądania ulubionego serialu.
Jeśli mieszkasz w kawalerce i każdy metr kwadratowy jest na wagę złota, mini steppery to Twoi najlepsi sojusznicy. To proste urządzenia, które symulują wchodzenie po schodach, ale oszczędzają Twoje kolana. Mimo że wyglądają niepozornie, potrafią nieźle podbić tętno i sprawić, że poczujesz mięśnie nóg oraz pośladków już po kilku minutach.
Największy plus? Możesz na nich deptać, stojąc przed telewizorem czy biurkiem. Po skończonym treningu wsuwasz sprzęt pod łóżko i zapominasz o sprawie. To idealna opcja dla tych, którzy wiecznie narzekają na brak czasu – 15 minut dziennie podczas słuchania podcastu to już konkretny krok w stronę lepszej kondycji.
Chcesz upiec dwie pieczenie na jednym ogniu i podczas marszu zaangażować też górne partie? Do tego służą steppery z ramionami. Wyglądają trochę jak mini wersje maszyn eliptycznych. Dzięki ruchomym rączkom Twoje ramiona, plecy i klatka piersiowa pracują razem z nogami.
Taki zestaw sprawia, że spalasz więcej energii w krótszym czasie, bo angażujesz więcej grup mięśniowych naraz. To idealne rozwiązanie, jeśli chcesz poczuć się jak na porządnym treningu, ale wciąż zależy Ci na sprzęcie, który nie zagraci Ci pokoju. Trzymając za ramiona, łatwiej też utrzymać równowagę, co pozwala na narzucenie sobie szybszego tempa bez obawy, że stracisz balans.
Jeśli zwykłe dreptanie góra-dół to dla Ciebie za mało, sprawdź steppery skrętne. Tutaj ruch odbywa się nie tylko w pionie, ale też lekko na boki. Dzięki temu do roboty zmuszasz nie tylko uda, ale też mięśnie skośne brzucha i dolny odcinek pleców.
To trochę tak, jakbyś łączył marsz z delikatnym tańcem. Taki ruch pomaga poprawić koordynację i lepiej stabilizuje sylwetkę. Jeśli zależy Ci na tym, żeby przy okazji cardio popracować nad talią, model skrętny będzie strzałem w dziesiątkę. To świetny sposób na rozchodzenie się po kilku godzinach pracy przy biurku – ciało od razu staje się bardziej elastyczne.
Zwiększenie aktywności w domu to przede wszystkim walka z nawykami. Nie musisz od razu robić godzinnego treningu. Wskocz na stepper na 5 minut podczas rozmowy telefonicznej albo zrób szybką serię kroków między odpisywaniem na maile. Sprzęt postawiony w widocznym miejscu sam będzie Ci o sobie przypominał. Pamiętaj, że liczy się każda minuta ruchu – Twoje plecy i serce podziękują Ci za to szybciej, niż myślisz. Wyluzuj, włącz energetyczną muzykę i po prostu zacznij deptać!
___
Artykuł Sponsorowany - tekst i fot. mat. partnera
___
Zobacz też: Kolejne trzy mistrzowskie medale Józefa Wąsiela!
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lubiehrubie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz