To było rozpoczęcie sezonu Superligi tenisa stołowego 2025/2026 we własnej hali - z wielkim przytupem. W pierwszym "domowym" meczu, rewelacyjnie zaprezentowała się drużyna AZ Zamość - pokonując Polonię Bytom 3:1.
Mecz nie rozpoczął się najlepiej - pierwszy pojedynek przegrał Amirreza Abbasi z Patrykiem Zatówką 1:3. Od tego momentu było już tylko lepiej:
Viktor Brodd wygrał z Węgrem Tomasem Laktosem - 3:1, a Jan Zandecki pokonał Marcina Balcerzaka - 3:0.
Także Amirreza Abbasi nie chciał zakończyć meczu przed własną publicznością z zerowym dorobkiem i pokonał Tomasa Lakatosa - 3:1.
Tym samym Akademia Zamojska zgarnia bezcenne 3 punkty.
Jak zwykle - wspaniali kibice nie zawiedli i przyczynili się do zwycięstwa AZ.
Emocje, Emocje i jeszcze raz Emocje - ale 3 punkty ponownie pozostają w Zamościu!
To był mecz, który nie dał kibicom ani chwili spokoju.
W pierwszym pojedynku Viktor Brodd pokonał Tomasza Kotowskiego 3:1. Do drugiego starcia wyszli - nieobliczalny Amirreza Abbasi i bardzo silny zawodnik z Torunia Dimitrij Levajac - tu już się zaczęły duże emocje i dużo bardzo widowiskowej gry ostatecznie Amirreza zwyciężył 3:1.
Trzeci pojedynek kapitana AZ Zamość Janka Zandeckiego z Japończykiem Asuką Sakai to już potężny roller coaster - Janek przegrał dwa pierwsze sety ale ani na chwile się nie załamał dwa kolejne wygrał - trzeci set to loteria 6 punkt kończy. Zabrakło troszkę szczęścia ale zagrał na prawdę bardzo emocjonujący i stojący na wysokim poziomie mecz z klasowym Azjatą.
Czwarte decydujące starcie to już niemal "zawał serca". Vitor Brodd stoczył Mega emocjonujące starcie z Dimitrijem Levajackiem - o wyniku spotkania zadecydował 5 set Viktor wygrał go 6:3 i tym samym swój mecz 3:2.
AKADEMIA ZAMOJSKA Zamość v.s. ENERGA MANEKIN Toruń 3:1 - ten wynik plasuje obecnie AZ Zamośćw tabeli Superligi na 3 miejscu.

Zamojska hala - nadal niezdobyta!
Zaległy mecz 4 kolejki Superligi z Polonią Wąchock rozpoczął się bardzo pechowo dla gości. W pierwszym pojedynku zmierzyli się Amirreza Abbasi z Andrejem Gaciną - Andrej doznał urazu i poddał pojedynek w drugim secie przy stanie 1:0 (9:3). Punkt cieszy, ale na pewno nie kontuzja tak utytułowanego zawodnika - cała społeczność kluby życzy mu szybkiego powrotu do zdrowia.
Do drugiego pojedynku wyszli: Viktor Brodd i Lam Siu Hang - oj działo się przy stole. Było bardzo dużo wspaniałej gry i emocji - ostatecznie w geście triumfu uniósł do góry ręce Viktor 3:2.
W trzecim pojedynku zmierzyli się Jan Zandecki i Marcel Błaszczyk - to był pojedynek pełen zwrotów akcji i pięciu setów - tym razem zawodnik gości był górą 2:3.
Do czwartego, jak się okazało ostatniego pojedynku tego meczu wyszli: Amirreza Abbasi i Lam Siu Hang - to był pokaz sprytu, szybkości i gry nerwów, a kibice rozgrzali halę do "czerwoności". Amirreza zamęczył swoim stylem gry zawodnika z Hongkongu, ale naprawdę było widowiskowo i były wielkie emocje 3:0.
Ostatecznie AZ Zamość wygrywa 3:1.
Trzeci mecz we własnej hali - trzecie zwycięstwo! Czego można więcej oczekiwać?...
[ZT]396744[/ZT]
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lubiehrubie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz