Powiat

Zamknij

Werbkowice: Ślady I wojny światowej

mae 17:47, 10.12.2015 Aktualizacja: 13:02, 26.10.2025

W tym roku mija sto lat od czasu, kiedy na naszych terenach rozgrywały się krwawe bitwy pomiędzy wojskami armii austro-węgierskiej i rosyjskiej. Okoliczne cmentarze wojenne, na których spoczywają szczątki poległych w lipcu 1915 roku skrywają prochy żołnierzy różnych narodowości. Jedną z najbliższych zbiorowych mogił tego typu jest nekropolia w Podhorcach.

Warto przy tej okazji wspomnieć o dwóch epizodach, jakie rozegrały się w Werbkowicach. Trzeba zaznaczyć, że poniższe ustalenia mają jedynie charakter ciekawostek historycznych i hipotez.W Archiwum Państwowym w Lublinie znajduje się spis nazwisk kilkunastu żołnierzy cesarsko-królewskiej armii, którzy zginęli w walce i zostali pochowani na terenie parku dworskiego (niem. Schlosspark) przy istniejącym pałacu (C i K Komenda Powiatowa Hrubieszów, nr zesp. 238, Austriackie cmentarze wojenne pow. hrubieszowskiego: sygn. 47, k. 83).Z kolei w Archiwum Archidiecezjalnym w Lublinie zachowała się fotografia żołnierzy austriackich fotografujących się z dzwonami cerkiewnymi, po tym jak w lecie 1915 roku miejscowa ludność prawosławna zakopała je w ziemi (AAL, Rep. 60 IV b 231 a, k. 44).Drugie zdarzenie znajduje potwierdzenie także w źródle pisanym, jakim są listy pierwszego proboszcza rzymskokatolickiej parafii w Werbkowicach ks. Józefa Sikorskiego do biskupa. Odnośnie do pierwszego – zawsze interesowało mnie, gdzie dokładnie zginęli i zostali pochowani wspomniani żołnierze. O odnalezieniu grobu mowy być nie może. Prawdopodobnie zwłoki zostały wykopane i zabrane na większy cmentarz, podobnie jak ciało żołnierza, który miał być rzekomo pochowany przy cerkwi, podczas poszukiwania którego jego koledzy „natrafili” na ukryte dzwony.Pozostaje więc kwestią otwartą miejsce potyczki i śmierci „Austriaków”. W dzisiejszym parku dworskim przed pałacem zachował się zagadkowy ciąg regularnych zagłębień w ziemi, który jeszcze kilka lat temu był dość wyraźny. Czy są to pozostałości okopów z okresu I wojny światowej? Wszak z tego miejsca rozpościera się doskonały widok na trakt zamojsko-hrubieszowski i drogę prowadzącą do Konopnego, które sto lat temu biegły mniej więcej w tym samym miejscu.Rodzi się wątpliwość, dlaczego przez tyle lat, zarówno w okresie międzywojennym, jak po wojnie domniemane okopy nie zostały zniwelowane. Biorąc pod uwagę powszechną niegospodarność, bałaganiarstwo dziedziczki Teresy Rulikowskiej, której majątek był wzorowym przykładem zaniedbania (wiem o tym od jednego z okolicznych ziemian) – można sądzić, że okopy nie zostały naruszone mniej więcej do końca lat 40. To, że pozostawiono je w stanie nienaruszonym w okresie powojennym, gdy prężnie funkcjonował Rolniczy Zakład Doświadczalny, jest co najmniej wątpliwe.A może jednak…? Trudno rozstrzygnąć tę kwestię. Najprościej byłoby przeszukać kilkanaście metrów kwadratowych areału w poszukiwaniu chociażby łusek karabinowych. Może się okazać, że okopy były zlokalizowane w całkowicie innym miejscu, np. w parku dworskim, ale tym większym, znajdującym się za pałacem, skąd rozpościerał się widok na starą idącą bliżej parku drogę na Konopne.Mimo tych pytań bez odpowiedzi, pasjonujące w tej chwili jest jednak to, że mimo upływu tylu lat, patrząc na najbliższy nam krajobraz, możemy go odkrywać i starać się rozwiązywać zagadki przeszłości.

Historyk z Werbkowic

(mae)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lubiehrubie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%