Poszukiwani budowlańcy dobrej woli

Osierocone rodzeństwo Wasiów z Gródka zwraca się z uprzejmą prośbą do ludzi dobrej woli o pomoc w wykonaniu ostatniego kroku w drodze do ich nowego domu.

Reklamy

Dom wartości 190 tys. został zakupiony za pieniądze pochodzące od darczyńców – wymaga jednak ocieplenia i remontu. Wszelkie niezbędne materiały budowlane zostaną wkrótce dostarczone przez firmy, które zadeklarowały swą pomoc w tej kwestii, poszukiwani są jednak ludzie dobrej woli, którzy poświęciliby swój czas, umiejętności i pracę na bezinteresowną pomoc przy remoncie.

– Szukamy osób gotowych poświęcić choćby kilka godzin na pomoc przy pracach remontowych i wykończeniowych, fachowców ale nie tylko – dla każdego chętnego znajdzie się coś do roboty – apeluje Tomasz Wilgos, koordynator prac, budowlaniec, a zarazem sąsiad rodzeństwa Wasiów.

– Chcemy oddać rodzinie dom do zamieszkania przynajmniej w takim stanie, w jakim oddawane są mieszkania socjalne – dodaje jeden z hrubieszowskich przedsiębiorców proszący o zachowanie anonimowości. – Nie chodzi o żadne luksusy… Chcemy sprawę po prostu doprowadzić do końca. Budynek potrzebuje ocieplenia i wymiany eternitowego dachu tak, aby nie wymagał nakładów finansowych przez następne lata. Pomoże to rodzinie w jego utrzymaniu.

Wszyscy chętni do udzielenia pomocy proszeni są o kontakt z Tomaszem Wilgosem pod nr tel.:

723 305 966

Przypomnijmy – sześcioro rodzeństwa w wieku od 10 do 22 lat najpierw straciło ojca, a później, po długiej chorobie, zmarła ich matka. Zostali sami. Rodzeństwo nadal żyje jednak w fatalnych warunkach. Ich niewielki, drewniany dom się rozpada. Zaapelowali o pomoc, która ruszyła natychmiast zarówno z powiatu hrubieszowskiego, jak i z całej Polski, a nawet zza granicy. Na konto utworzone przez Gminny Ośrodek Pomocy zaczęły trafiać pieniądze. W sumie zgromadzono ok. 190 tys. zł., za które Urząd Gminy zakupił znajdujący się nieopodal dom.

Rodzeństwu udało się uniknąć rozdzielenia i skierowania do domów dziecka. O przyznanie opieki nad młodszym rodzeństwem wystąpiła do sądu najstarsza siostra. Jednak opieka jest warunkowa. Oznacza to, że nad rodziną mają nadzór gminni pracownicy socjalni i kurator. Jeśli uznają, że Justyna nie daje sobie rady, czy też warunki zamieszkania rodziny nie są odpowiednie – sąd może postanowienie cofnąć.