Potrącił i uciekł

22 letni chłopak poniósł śmierć w wyniku potrącenia przez samochód, a jego 16 letnia koleżanka trafiła do szpitala. Sprawca uciekł z miejsca zdarzenia.

Reklamy

br />Młodzi ludzie wracali z dyskoteki w Hostynnem, gdy najechał na nich rozpędzony samochód. Sprawca nie udzielił poszkodowanym pomocy, tylko odjechał z miejsca wypadku. Tym samym naraził ich na jeszcze większe niebezpieczeństwo.

Potrąconych odnaleźli młodzi ludzie jadący samochodem. Gdyby nie ostrożna jazda kierowcy
przejechaliby leżącą na jezdni dziewczynę. To oni wezwali pomoc.

22 letni chłopak zmarł w wyniku potrącenia. 16 latka trafiła do szpitala w Hrubieszowie. Do zdarzenia doszło 30 kwietnia około godziny 3:00 nad ranem.

Po kilku godzinach do Komendy w Hrubieszowie zgłosili się dwaj mężczyźni – ojciec z synem.
Na początku to ojciec twierdził, że jest sprawcą
potrącenia.

Jak wstępnie ustaliliśmy, samochodem kierował jednak 19 latek, a towarzyszył mu jego rówieśnik.

Ojciec, syn i jego kolega zostali zatrzymani do wyjaśnienia.

19 latkowi przedstawiliśmy zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Młody mężczyzna przyznał się do zarzucanego mu czynu i złożył
wyjaśnienia.

Jak się okazało, nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami. Podstępem wziął samochód swojego ojca. Przed wyjazdem na dyskotekę zażył dużą ilość narkotyków – marihuany i amfetaminy. Narkotyki, jak twierdzi, kupił w Warszawie na dworcu. Będąc na dyskotece kupił jeszcze ekstazy.

Wracając do domu razem z kolegą jechał z dużą prędkością i wtedy potrącił idące szosą osoby. Nie zatrzymał się i nie wezwał pomocy. W obawie przed odpowiedzialnością odjechał. Rodzicom powiedział o
potraceniu. Ojciec chciał wziąć winę na siebie i chronić syna.

W wyniku przeszukania pomieszczeń mieszkalnych sprawcy wypadku odnaleźliśmy narkotyki. 19 latkowi grozi teraz nawet 12 lat pozbawienia wolności.

Teraz na trzy miesiące trafi do aresztu.

Rzecznik KPP
st.post. Justyna Popek