Unia pokonała Włodawiankę. Relacja z meczu

W meczu III kolejki IV ligi lubelskiej Unia Hrubieszów pokonała 2:1 Włodawiankę Włodawę i tym samym wywalczyła pierwsze trzy punkty w obecnych rozgrywkach. Bramki dla Unii na wagę zwycięstwa strzelali Patryk Krygiel oraz Paweł Chochowski.

Reklamy

 

Unia Hrubieszów – Włodawianka Włodawa 2:1 (0:1)

Unia: Ryć – Wiejak, Oleksiuk, Jędrzejuk, Kazan D., Garbacz (65’ Kondrat), Krygiel, Kamiński, Fulara, Kazan K. (Stepaniuk (55’), Chochowski (89’ Oleszczuk A.).

Włodawianka: Polak – Bartnik (85′ Leszczyński), Chaciówka, Więcaszek, Siegieda, Gawroński (68′ Kędzierski), Nielipiuk, Budzyński (68′ Czelej), Soroka, Borodijuk (82′ Węgliński), Zdolski.

Bramki: Krygiel (68’), Chochowski (80’) – Borodijuk (13’)

Czerwona kartka: Artur Nielipiuk 40′ (za dwie żółte).

Sędziował: Piotr Kasperski (Lublin).

 

Spotkanie w Hrubieszowie lepiej rozpoczęła Włodawianka, która już w 10 min stworzyła sobie dobrą okazję do strzelenia gola. Norbert Zdolski będąc w dogodnej sytuacji nie potrafił jednak pokonać naszego bramkarza. W odpowiedzi zaatakowała Unia Hrubieszów.

W 12 min sam na sam z bramkarzem gości wyszedł Paweł Chochowski. Górą w tym pojedynku był Daniel Polak. Nie minęła minuta, a Włodawianka skopiowała akcję podobną do Unii i w 13 min objęła prowadzenie w tym spotkaniu. Obsłużony prostopadłym podaniem Aleksander Borodijuk pasowym strzałem pokonał bramkarza Unii.

W 20 min meczu Unia powinna doprowadzić do remisu. Silny strzał z około 7 metrów oddał Krzysztof Garbacz, który nie spodziewał się, że dostanie piłkę. Strzał w środek bramki wybronił golkiper gości. Aż prosiło się, aby w tej sytuacji uderzyć technicznie i po długim rogu. 26 min przez gapiostwo w obronie Unia mogła stracić kolejnego gola. Tym razem piłkę zmierzająco do bramki po strzale Borodijuka wybił Paweł Jędrzejuk.  W 30 min. groźnie z rzutu wolnego strzelał Patryk Krygiel, ale znów na posterunku był Polak.

Od 40 minuty Włodawianka musiała radzić sobie w osłabieniu, bowiem drugą żółtą kartkę, a w konsekwencji czerwoną ujżał Artur Nielipiuk.  Zawodnik gości próbował wymusić rzut karny i decyzja sędziego głównego nie mogła być inna jak pokazanie Nielipiukowi żółtej kartki.

W drugiej części meczu Unia zdawała sobie sprawę z faktu, że musi w pełni przejąć kontrolę nad wydarzeniami na boisku, jeśli chce odwrócić nie korzystny dla siebie wynik. I tak też się stało. Włodawianka oddała pole gry, skupiając się bardziej na murowaniu dostępu do własnej bramki oraz czekając na możliwość przeprowadzenia kontrataku.

Unia długo nie mogła znaleźć sposobu na pokonanie Polaka aż nadeszła 68 min. Po ładnej akcji w pole karne dośrodkował Michał Wiejak. Tam idealnie odnalazł się Patryk Krygiel, który technicznym strzałem skierował piłkę do bramki Włodawianki. W 80 min Unia wychodzi na prowadzenie. Tym razem na strzał z dystansu zdecydował się Piotr Fulara. Mocno uderzoną piłkę sparował przed siebie bramkarz Włodawianki, co było oczywistym błędem. Z takiego prezentu skorzystał Paweł Chochowski i bez najmniejszych problemów wpakował piłkę do bramki gości.

Zawodnicy Włodawianki mieli przy tej akcji spore pretensje do sędziego, domagając się odgwizdania spalonego. Powtórki video pokazały jednak, że o żadnym spalonym nie może być mowa. Paweł Chochowski w momencie oddawania strzału przez Piotra Fularę znajdował się przed obrońcami Włodawianki. W IV lidze zgodnie z regulaminem, gospodarz zawodów ma obowiązek nagrywania spotkań tak, aby później można było weryfikować sporne sytuacje.

Do końca meczu Unia nie oddała już wywalczonego prowadzenia i wraz z końcem gwizdka sędziego trzy punkty dla „biało-niebieskich” stały się faktem.  W IV kolejce Unię Hrubieszów czeka trudne wyjazdowe spotkanie z Górnikiem II Łęczna.



józek

Na zdjęciu – Paweł Chochowski