Felix Osochocki – jeden z najlepszych, doświadczonych i otwartych kowali dla rolników z powiatu hrubieszowskiego.
Swoją przygodę z zawodem zaczął – jak mówi – w 1958 roku, w wieku 16 lat, w kuźni w Świerszczowie, od wyklepywania sierpów. Potem odbył służbę wojskową i od 1965 roku do emerytury pracował w PKP Werbkowice i Chełm.
Jest świadkiem przemian w naszym rolniczym otoczeniu. W swoim życiu zawodowym wykonał wiele pomocnych i niezbędnych narzędzi rolniczych niedostępnych w czasie kryzysu, jak i tradycyjnie podkuwał konie (ostatniego – sąsiadowi w 2000 roku).
Czas płynie szybko, już ponad 60 lat w zawodzie, tysiące kilogramów metalu przekuły ręce Pana Feliksa na lemiesze, motyczki, siekiery, zawiasy, noże wycinarek fasolowych i innych metalowych podzespołów, jak np. pługów obrotowych i zębów agregatów.
Nie trudno trafić do naszego kowala – ma małą wystawę narzędzi rolniczych przed domem i słychać już z daleka dźwięczny rytm młota i kowadła.
(Autor: Miejscowy, zdjęcia: Autor)
Zobacz też:
Ptasznik że Szpikołos – ZDJĘCIA
LubieHrubie na Instagramie