20 maja 2024

Mircze: Obwodnica TAK, ale nie kosztem innych dróg

Mieszkańcy kilku gmin w okolicach Hrubieszowa mają problemy z dojazdem, a władze samorządowe ze znacznym zużyciem dróg, prowadzących do miasta i granicy z Ukrainą. Przyczyną jest zamknięcie odcinka drogi wojewódzkiej nr 844, spowodowane budową ronda na drodze krajowej nr 74, czyli obwodnicy Hrubieszowa.

 

Sytuacja jest na tyle poważna, że wójt gminy Mircze Lech Szopiński wystosował w czwartek 6 listopada list do osób i instytucji, odpowiedzialnych za tę inwestycję z prośbą o pilną interwencję. 

Jego zdaniem prace przy budowie ronda niebezpiecznie się wydłużają i nie wiadomo kiedy się zakończą. – Wykonawca robót poinformował nas, że od 10 września odcinek trasy 844 między Masłomęczem a Hrubieszowem będzie zamknięty przez około 30 dni. Mijają prawie dwa miesiące i nic nie wskazuje na to, żeby prace miały się ku końcowi – mówi Informacyjnej Agencji Samorządowej Lech Szopiński. Jego zdaniem zarówno termin realizacji tej części inwestycji, jak i trasy proponowanych objazdów, nie zostały dobrze dobrane. Mieszkańcy gmin Mircze, Dołhobyczów, Telatyn, Łaszczów i wielu innych, są bowiem w trakcie kampanii buraczanej i sezonu pożniwnego. Ze względu na budowę obwodnicy ruch, związany z transportem setek tysięcy ton płodów rolnych odbywa się drogami gminnymi i powiatowymi, które nie są przystosowane do tak dużego obciążenia w dłuższym czasie. Dlatego mieszkańcy zgłaszają potrzebę ustawienia znaków, ograniczających tonaż i informują o dewastacji m.in. tras: Telatyn – Mircze, Adelina – Mircze, Modryń – Sahryń, Modryniec – Terebiń, Nabróż – Miętkie – Adelina, Wereszyn – Lipowiec i wielu innych.

Według Lecha Szopińskiego objazd miejsca robót został poprowadzony trasą, która nie spełnia standardów. – Ruch skierowano bowiem na drogę powiatową Dołhobyczów – Hrubieszów, a w samym mieście m.in. ul. Kolejową, która jest jednym, wielkim placem budowy, ze zniszczoną nawierzchnią, pełną dołów i kamieni, do tego nieoświetloną, co stwarza naprawdę duże zagrożenie – dodaje wójt gminy Mircze.

Jeszcze poważniejszym problemem jest zbliżająca się zima. Zdaniem Lecha Szopińskiego, jeśli będzie ona tak uciążliwa jak poprzednia, istnieją poważne obawy o zdrowie i mienie mieszkańców, którzy mogą mieć poważne kłopoty z dojazdem na przykład do szpitala powiatowego, albo wezwaniem Państwowej Straży Pożarnej czy policji. 

Nie bez znaczenia jest również fakt, że sprawa dotyczy także coraz większej liczby obywateli Ukrainy, którzy przyjeżdżają do Polski przez nowo otwarte przejście graniczne w Dołbhobyczowie.

Lech Szopiński podkreśla, że nie jest przeciwko budowie obwodnicy, ale jego zdaniem prace przy budowie ronda na obwodnicy Hrubieszowa niebezpiecznie się wydłużają. – Być może powstanie 9 kilometrów pięknej trasy, ale przy tej okazji już jest zniszczonych dziesięć razy więcej dróg gminnych i powiatowych – napisał wójt gminy Mircze.

List, adresowany do lubelskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, został też przesłany do wiadomości wojewody i marszałka województwa lubelskiego oraz Zarządu Dróg Wojewódzkich i starosty hrubieszowskiego.

źródło: ias24.eu