A na granicy… afrykańskie ślimaki. Pełzający przemyt trafił do zoo

Pierwszy nietypowy przemyt w tym roku na granicy w województwie lubelskim. Ukraiński podróżny przewoził przez granicę afrykańskie ślimaki. Pełzający przemyt trafił już do ogrodu zoologicznego.

Reklamy

 

Funkcjonariusze KAS z Hrebennego, kontrolujący pojazdy wjeżdżające do Polski, znaleźli w bagażu 40-latka z Ukrainy pudełko z dwoma żywymi ślimakami z rodzaju Achatina oraz… 147 jajami ślimaka Achatina.

Obywatel Ukrainy przyznał się do próby przemytu mięczaków. Jak wyjaśnił – ślimaki dostał od brata, który ma ich hodowlę, i wiózł do Polski na prezent. Na poczet grożącej mu kary mężczyzna wpłacił 500 złotych.

O zdarzeniu funkcjonariusze poinformowali powiatowego lekarza weterynarii. Nietypowy przemyt przekazany został do ogrodu zoologicznego w Zamościu. Tam ślimaki przejdą kwarantannę.

Achatina to rodzaj afrykańskich, roślinożernych ślimaków lądowych, których  muszla osiąga rozmiary 10–20 cm, a masa ciała do 0,5 kg.

 

***

 

Szczegółowe informacje dla podróżnych dotyczące zasad przewozu przez granicę zwierząt, w tym zwierząt towarzyszących (psy, koty, fretki), można uzyskać na stronie internetowej Głównego Inspektoratu Weterynarii.

 

 

źródło i fot. Izba Administracji Skarbowej w Lublinie