III Powiatowy Spływ Kajakowy

HrubieszówPowiat hrubieszowski

Reklamy

III Powiatowy Spływ Kajakowy Huczwą tym razem odbywał się pod hasłem „Fauna i Flora Kotliny Hrubieszowskiej”. Motyw przewodni spływu miał uświadomić uczestnikom bogactwo przyrody naszej Małej Ojczyzny.

Dlatego też częściej unosiliśmy głowy, gdy przelatywały różne ptaki, śledziliśmy lot owadów (miedzy innymi piękne ważki, które siadały nam na rękach), oglądaliśmy rośliny nadbrzeżne i wodne.

Pierwszy dzień spływu rozpoczęliśmy jeszcze w powiecie tomaszowskim, by wpłynąć na naszą hrubieszowska ziemię i ten etap spływu zakończyć w Turkowicach. Za każdym razem, gdy Powiatowy spływ dociera do Szkoły w Turkowicach, podziwiamy to miejsce. Tak pięknych dębów, lip, wierzb zachowało się na naszym terenie bardzo niewiele. Całe otoczenie kompleksu niegdyś klasztornego, dziś szkolnego, jest niezwykle urokliwe. Szkoda tylko, że infrastruktura szkolna coraz bardziej niszczeje.

Gdy zasiedliśmy wokół ogniska i piekliśmy kiełbaski, pojawił się odpowiedni nastrój do wysłuchania prelekcji pana mgr. Jana Pawłowskiego na temat roślinności i zwierząt, jakie można spotkać na terenie Kotliny Hrubieszowskiej. Z uwagą słuchaliśmy bardzo interesującej opowieści o ptakach (m. in. pięknie ubarwiona żołna, która zamieszkuje w norach, bocian biały, czapla siwa, łabędź i żuraw, dudek) i ssakach zamieszkujących nasze tereny (min. suseł perełkowany, jenot, bóbr, kuna), o roślinach żyjących w poszczególnych partiach (m. in. roślinność stepowa i leśna np. szczodrzeniec zmienny, dąb itd.).

Huczwa w pierwszym dniu spływu na odcinku, który pokonywaliśmy jest nudna. Niestety jej brzydota związana jest z nieprzemyślaną działalnością człowieka. Jasne jest, że potrzebne są działania w korycie rzeki związane z zabezpieczaniem przed nadmierną erozją. Jednak to, co zrobiono w ostatnich latach z górnym odcinkiem Huczwy jest zdaniem wielu uczestników spływu niszczeniem naturalnego piękna tej 79 – kilometrowej rzeki.

Drugi dzień spływu rekompensuje w nadmiarze wcześniejsze doznania. Bardzo dobrze, że gdy wpływamy na tereny naszego hrubieszowskiego powiatu, odcinki środkowy i dolny Huczwy nie zostały zniszczone. Nie pierwszy raz spotykam się z wypowiedziami i opiniami, uczestników spływu, że takiej Huczwy, tak pięknej, jeszcze nie widzieli. Bo drugi dzień płyniemy od Werbkowic do Gródka, a tutaj poza nielicznymi mostami (miedzy innymi most wąskotorówki) i spiętrzeniami, jazami, Huczwa jest całkowicie dzika.

Już za Werbkowicami doznajemy pierwszego olśnienia – spotykamy bowiem roślinność przypominającą lasy namorzynowe. Nasze kajaki muszą się przebijać przez zwisające z wody gałęzie. Niestety, spotykamy też przeszkody na drodze kajaków w postaci odpadów związanych z bezmyślnym wyrzucaniem zanieczyszczeń do rzeki (np. butelki plastikowe).

Płynąc Huczwą napotykamy liczne dowody na zamieszkiwanie rzeki przez bobry. Zwalone w poprzek koryta rzeki wierzby mają na sobie charakterystyczne znaki zębów tych gryzoni. Wszystko to stanowi dodatkowa atrakcję, gdyż z jednej strony jest to bardzo piękne krajobrazowo, a drugiej strony spowalnia tempo spływu – wymaga bowiem sforsowania. Przechodziliśmy po konarach lub szukaliśmy miejsca na przepłynięcie kajakami powstałych za sprawą bobrów przeszkód.

Gdy dopłynęliśmy do Hrubieszowa na obiad, widoczne było zmęczenie na naszych twarzach. Jednak żałować powinien ten, kto po wspaniałym obiedzie zjedzonym w stołówce ZS nr 3, nie wsiadłby do kajaka i nie popłynął ostatniego już dolnego odcinaka Huczwy. To tu mieliśmy przygodę w postaci wywrotki jednego z kajaków – więcej jednak było radości niż strachu.

Zanim Huczwa wpłynie do Bugu, jej koryto płynie tworząc liczne zakręty, po obu stronach piętrzą się nad głowami kajakarzy wielkie drzewa lub przewalone przez rzekę pnie tych drzew. Naprawdę warto to zobaczyć. Naprawdę warto przepłynąć Huczwę podziwiając jej dzikość i przyrodę, która wokół niej kwitnie.

Gdy dopłynęliśmy do celu pełni wrażeń, wyciągnęliśmy kajaki z wody, a gdzieś w głowie kołatała myśl – „warto być tu w przyszłym roku”.

***

Jako organizatorzy pragniemy podziękować Hrubieszowskiemu Starostwu Powiatowemu oraz Radzie Powiatowej za przekazanie środków finansowych na nasz Powiatowy spływ kajakowy. Dziękujemy panu Stanisławowi Sitarzowi (radnemu powiatowemu) i panu Waldemarowi Kasperkiewiczowi (radnemu miejskiemu), którzy osobiście pomagali nam w organizacji spływu. Dziękujemy Firmie „Dorzecze” za transport i wypożyczenie kajaków. Jej właściciel pan Piotr Olszewski (organizator licznych spływów Tanwią) bardzo aktywnie promuje Huczwę i cały nasz Powiat na swoim terenie. Dziękujemy UKS „Leśnik” z ZS Leśnych w Biłgoraju za udostępnienie kajaków (panu Jackowi Grabiasowi). Dziękujemy panu Markowi Obszyńskiemu za pomoc w organizacji spływu, panu Bogdanowi Jasinie za udostępnienie miejsca na pozostawienie kajaków, panu Józefowi Wojczukowi i Magdzie Wojczuk za pomoc w transporcie uczestników spływu. Dziękujemy obsłudze ratowniczej w osobie pana Jana Paczały i prelegentowi panu Janowi Pawłowskiemu. Naszymi fotoreporterami byli Jan Pawłowski i Tomasz Kwaśniewski – dziękujemy. Dziękujemy także Dyrekcji Szkoły w Turkowicach za miłe przyjęcie, a także tym, którzy przygotowywali posiłki na trasie dla uczestników spływu. Dziękujemy przede wszystkim uczestnikom spływu.

Organizator:
Stowarzyszenie na Rzecz Dzieci i Młodzieży
Zespołu Szkół nr 3 w Hrubieszowie
„Dla Szkoły”

Zdjęcia »

Hrubieszow LubieHrubie 2009