Kradli i uprawiali paserkę. Włamywacze zatrzymani

O tym, że nawet po kilku miesiącach, jakie upłynęły od popełnionego przestępstwa nie można czuć się bezkarnym przekonało się czterech zatrzymanych mieszkańców gm. Puchaczów w wieku 21 – 23 lat. Młodzi mężczyźni usłyszeli zarzuty kradzieży, kradzieży z włamaniem, paserstwa a także udzielania środków odurzających. Mężczyźni działali w różnych konfiguracjach.

Reklamy

W maju ubiegłego roku łęczyńscy policjanci otrzymali informację o kradzieży z włamaniem do samochodu marki Ford Scorpio. Auto znajdowało się na terenie komisu samochodowego w gm. Puchaczów. Wówczas nieznani sprawcy włamali się do pojazdu skąd ukradli agregat prądotwórczy o wartości 2 tys. zł. Następnie w lipcu również z terenu komisu łupem sprawców padły felgi aluminiowe do różnych marek samochodów osobowych. Pokrzywdzony oszacował straty na kwotę 3600 zł.
 
Sprawą zajęli się łęczyńscy kryminalni. Przez cały czas trwania postępowania, kryminalni na bieżąco analizowali zebrane w prowadzonej sprawie informacje.Na podstawie swoich ustaleń wytypowali sprawców. We wtorek do tej sprawy zatrzymali czterech mieszkańców gm. Puchaczów w wieku 21 – 23 lat. Jak się ustalili policjanci złodzieje w różnych konfiguracjach dokonywali kradzieży z terenu komisu.
Jednak to nie jedyne przestępstwa popełnione przez młodych mężczyzn. Policjanci udowodnili im również kradzież 30 używanych akumulatorów oraz felg aluminiowych z terenu jednej z firmy zajmującej się naprawami pojazdów w Milejowie. Wartość skradzionych przedmiotów została oszacowana na kwotę blisko 1300 zł. Ponadto jednemu z zatrzymanych stróże prawa udowodnili udzielanie środków odurzających.
Podczas prowadzonych czynności funkcjonariusze ustalili, że mieszkańcy Puchaczowa skradzione przedmioty sprzedawali na skupie złomu.
Mężczyznom wczoraj policjanci przedstawili zarzuty kradzieży, kradzieży z włamaniem i  paserstwa. Dodatkowo zarzut udzielania środków odurzających usłyszał 21 – latek. 

Wkrótce mężczyźni za swoje czyny odpowiedzą przed sądem. Za popełnione czyny może im grozić kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności.

 
 
 
źródło i fot. KWP Lublin (M.K)