Skafander: To trzeba zobaczyć na własne oczy

Studenci PWSZ w Zamościu już po raz trzeci uczestniczyli w Międzynarodowych Targach Turystycznych w Berlinie. To największa tego typu impreza na świecie.

Reklamy

W tym roku zgromadziło się tam 10 tysięcy wystawców z ponad 180 krajów w 26 halach wystawowych. Wśród wystawców ITB znaleźli się przedstawiciele grup zawodowych związanych z szeroko pojętą turystyką i podróżami. W Targach biorą również udział międzynarodowe związki turystyczne, krajowe i regionalne organizacje turystyczne, organizatorzy podróży biznesowych, rejsów, turystyki przygodowej, ekologicznej i kulturalnej, firmy przewozowe, hotelarskie, wydawnictwa i wiele innych. Poszczególni wystawcy reprezentują ofertę swoich krajów na stoiskach narodowych. Polska także była obecna na berlińskiej imprezie. Hala 15.1 w tym roku należała do około 100 polskich wystawców, przede wszystkim Regionalnych Organizacji Turystycznych. Motywem przewodnim stoisk była tematyka Wellness&Spa oraz Mistrzostwa Świata w Siatkówce Mężczyzn 2014.

Nasza grupa liczyła ok. 46 osób. Z Zamościa wyruszyliśmy autokarem w piątek 7 marca, ok. 7 rano. Podróż minęła bezpiecznie, a my dobrze bawiliśmy się podczas tej długiej trasy. I oto nareszcie jesteśmy! Po 11 godzinach jazdy dotarliśmy na miejsce. Koło godziny 19 byliśmy już w Hostelu Generator. Po sprawnym i szybkim zakwaterowaniu się wyruszyliśmy na „podój Berlina”.

Następnego dnia, po śniadaniu ok. 9 wyjechaliśmy na Targi. Po 10 byliśmy już w środku, wielkie hale sprawiły na nas duże wrażenie. Po wejściu na ITB dostaliśmy mapkę hal i obiektów. Gdyby nie ona, to na 100% zostalibyśmy w środku na długi czas szukając wyjścia, przy którym umówiliśmy się na zbiórkę. Powierzchnia wystawowa wynosi ok. 160 km2 – nie trudno się więc zgubić. Na podziwianiu stoisk spędziliśmy mniej więcej 6 godzin, które upłynęło nam jak jedna godzinka. Podczas zwiedzania każdy miał szansę na spróbowanie rozmaitych rzeczy, poznanie innych kultur, nowych ludzi i oczywiście na sprawdzenie swoich umiejętności językowych. Możemy śmiało powiedzieć, że była to mała podróż dookoła świata. Z wielką radością gościliśmy również na polskich stanowiskach, gdzie mogliśmy np. pograć w wirtualną piłkę sitkową. Na targach uzbieraliśmy masę rozmaitych gadżetów i broszur. Każdy student chciałby wyjechać choć do kilku z  promowanych krajów, poznać ich kulturę, mieszkańców. Zobaczyć to wszystko w realu, a nie tylko w telewizji czy w gazetach. My mieliśmy szansę poznać chociaż namiastkę tego wszystkiego, co mogą nam one zaoferować. Niestety 6 godzin to za mało czasu na obejście i zobaczenie wszystkich dostępnych stanowisk. Po godzinie 15 mieliśmy zbiórkę. Ale to jeszcze nie koniec wyjazdu! Po targach mieliśmy czas dla siebie, który wykorzystaliśmy na zwiedzanie tętniącej życiem stolicy Niemiec. Masa ludzi, obiektów, zabytków, ulicznych artystów – to było coś pięknego. Czas uciekał jak szalony, a my próbowaliśmy zobaczyć jak najwięcej, a z czasu, który nam pozostawał, „wycisnąć, co tylko się da”. Nim się spostrzegliśmy, byliśmy już w hostelu. Po krótkim odpoczynku nie daliśmy za wygraną i ponownie wyruszyliśmy zwiedzać miasto. Wieczorami na dole hostelu, w którym byliśmy zakwaterowani, odbywały się imprezy. Pomimo tak aktywnego dnia, nie czuliśmy zmęczenia.

Hmm… A trzeci dzień? Dobrze nie położyliśmy się spać, a już trzeba było wstawać. Po śniadaniu posprzątaliśmy pokoje, spakowaliśmy się i wymeldowaliśmy się z hostelu. Ale przecież mamy jeszcze chwilę. No to kierunek Berlin zachodni. Czekała na nas Brama Brandenburska, Synagoga Berlińska, Mur Berliński i inne atrakcje. W końcu trzeba było wyjeżdżać. Każdy, choć zmęczony, z uśmiechem na ustach opuszczał to piękne i niesamowite miasto.

Za rok nasza uczelnia znów organizuje taki wyjazd. Zachęcam, abyście skorzystali z niego i, tak jak my, dobrze się na nim bawili. Każdy student turystyki i rekreacji, chciałby pojechać tam znowu! Wyjazd był bardzo udany. Opiekunowie świetnie przygotowani, zgrana ekipa i masa rzeczy do zobaczenia, to jest właśnie to! Znakomita zabawa i mnóstwo wspomnień.  Dziękujemy za opiekę – dr Mariuszowi Buszcie oraz dr Przemysławowi Kędrze. Władzom uczelni dziękujemy zaś za pomoc w organizacji wyjazdu. Międzynarodowe Targi Turystyczne w Berlinie trzeba zobaczyć na własne oczy – BEZWZGLĘDNIE!

 

Rafał Kseniuk

student II roku turystyki i rekreacji

 „Skafander. Bezpłatna Gazeta Akademicka” 2014, nr 4 (55), s. 7

 

Zobacz też:

Najnowszy numer Skafandra »