Edmund Sulowski o Halowych Mistrzostwach Europy w LA

W dniach 19-24.03.2013 r. w San Sebastian odbyły się 9 Halowe Mistrzostwa Europy Weteranów w Lekkiej Atletyce, w których tym razem nie uczestniczył nasz etatowy zawodnik z Mircza Józef Wąsiel, ale w roli trenera i obserwatora był obecny do dzisiaj aktualny rekordzista powiatu hrubieszowskiego w rzucie dyskiem Edmund Sulowski. Jego podopieczna Klaudia Sieklińska zdobyła brązowy medal w rzucie dyskiem i ustanowiła dwa rekordy Polski w swojej kategorii wiekowej.

Reklamy


Sprawozdanie Edmunda Sulowskiego z Halowych Mistrzostw Europy w Lekkiej Atletyce w San Sebastian (Hiszpania)

 

San Sebastian –  9 Halowe Mistrzostwa Europy Weteranów. Odbywały się w dniach 19-24.03.2013. Polska ekipa dotarła tam różnymi szlakami. Jedni przez Londyn do Bilbao i już autokarem do San Sebastian, inni z Frankfurtu swój początek zaczęli – niestety z kilkugodzinnym opóźnieniem z powodu opadów śniegu – przez co, niektórzy nie zdążyli na swoje wszystkie starty a jeszcze inni samochodami. W każdym razie wszyscy stawili się w komplecie.

 

Pogoda w samym San Sebastian była fantastyczna. Rano średnio +5 stopni, aby po południu wzrosnąć do 20. Miasto można było zwiedzać nie tylko pieszo, ale i wszelką komunikacją miejską, czyli autobusem, metrem i pociągiem do pobliskich miejscowości, jak np. Hernani dzięki karcie, którą otrzymał każdy zawodnik i osoba towarzysząca, a która „otwierała” drzwi.

 

Obecne Halowe Mistrzostwa Europ były rozszerzone o konkurencje rzutowe, które odbywały się na otwartym stadionie, czyli o rzut dyskiem, młotem i ciężarkiem. Dzięki temu nasz reprezentant Grzegorz Pawelski sięgnął aż po 4 medale. Dwa złote, jeden srebrny i jeden brązowy. Łącznie nieliczna ekipa z Polski (39 osób na około 3400 startujących) zdobyła 21 medali (5+9+7). Jest to bardzo dobry wynik. Na pewno byłoby ich więcej, gdyby pojawili się sponsorzy. Nie da się ukryć, że większość weteranów to emeryci, a jak wiemy nie każdego z nich stać, aby wydać ze dwie emerytury na jeden taki wyjazd.

 

Organizacja imprezy wypadła dobrze. Jednak, jak zawsze, nawet na tego typu imprezach można zauważyć wpadki np. Faslstart „strzelony”, jak już zawodnicy pokonywali 3 płotek na 5 w biegu na 60 metrów, czy też np. podczas konkursu pchnięcia kulą przerywanie zawodnikowi, który już, już ma pchać z obrotu, że musi poczekać, bo chodziarze na bieżni:). Ale takie wpadki to drobnostki 🙂

 

Na zawodach dało się zauważyć, że ekipa trzymała się razem, żywo interesując się startami kolegów i koleżanek. Super było, że osoby urodzone przed II wojną światową, nie pozwalają zwracać się do siebie per Pan, czy Pani. Używamy imion. Nieważne ile masz lat.

 

Komu mogłem doradzić w czasie konkursów, to podpowiadałem. Np. …”Leszek, po przeskoku zacznij wyrzut prawą nogą i nie spiesz się ręką”, na co otrzymałem odpowiedź: „Tak, ale boli mnie prawe kolano” :)) humorystycznych sytuacji było bardzo wiele.

 

Weterani są to prawdziwi sportowcy często po poważnych operacjach i urazach, którzy nie poddają się.  Walczą do końca. Na pytanie, jak długo jeszcze masz zamiar startować, słyszysz odpowiedz: np. aż będę w stanie, póki żyję, itd.

 

Na takich zawodach wciąż się coś dzieje, a to ten się potknie np. w biegu na 800m, ale wstaje i biegnie dalej, a to ten nie wiedząc, jakim cudem ustanowił swój kolejny rekord w skoku w dal czy też o tyczce, ogromnie dziwi się. Fantastyczne jest kibicowanie każdemu i rodakowi oraz rywalowi. Czekanie na ostatniego, dopingując go poprzez bicie brawa i krzyki, Np.”dawaj”, „dasz radę” :))

 

Polecam tego typu imprezy.

 

Polskie medale:


Mistrzowie Europy

Antoni Kargol M75 rzucie ciężarkiem, Czesław Okoński M70 w 5-boju i w skoku w dal oraz Grzegorz Pawelski M45 w rzutach oszczepem i ciężarkiem.


Wicemistrzowie Europy

Leszek Bobrzyk M65 w dysku (były prezydent m. Lublina), Antoni Kargol M75 w rzucie młotem, Wacław Krankowski M60 w pchnięciu kulą, Sylwester Lorenz M60 w biegu 60 m pł, Aneta Łeszyk W40 w skoku w dal, Mirosław Łuniewski M55 w chodach na 3000 m i 5 km, Grzegorz Pawelski M45 w rzucie dyskiem i Julian Pełka M60 w 5-boju.


Brązowi medaliści

Edward Korolko M70 w skoku o tyczce, Sylwester Lorenz M60 w skoku w dal, Wiesław Musiał M55 w skoku w dal, Grzegorz Pawelski M45 w pchnięciu kulą, Jan Rybarczyk M45 w biegu przełajowym na 5 km, Andrzej Semborowski M65 w pchnięciu kulą i Klaudia Sieklińska W40 wrzucie dyskiem (podopieczna Edmunda Sulowskiego).


Rekordziści Polski

Małgorzata Gąsowska W35 w sprintach na 60 m i 200 m, Jerzy Krauze M45 w 5-boju, AnetaŁeszyk W40 w biegu 60 m pł, Mirosław Łuniewski M55 w chodzie na 3000 m, Czesław Okoński M70 w 5-boju i w skokach w dal i wzwyż, Andrzej Semborowski M65 w pchnięciu kulą i Klaudia Sieklińska W40 w rzutach ciężarkiem i młotem (podopieczna Edmunda Sulowskiego).

 

Nasi, polscy zawodnicy uplasowali się na 12 miejscu pod względem zdobytych medali. Rozegrano 451 konkurencji, na podium stawali przedstawiciele 34 państw. 88 tytułów mistrzowskich przypadło Niemcom, 81 Hiszpanom, a po 50 – Francuzom i Brytyjczykom.

 

Pełne zestawienie wyników polskich lekkoatletów znajduje się w wynikach z zawodów:
SAN SEBASTIAN
również na – Polski Związek Weteranów Lekkiej Atletyki.



Edmund Sulowski

 

KLUBY:

Unia Hrubieszów 1980 – 1985;

Olimpia Poznań 1986/87;

1988-1991 Hutnik Kraków;

1992 Zagłębie Lubin;

1992/93 przerwa;

1994 – do dzisiaj Unia Hrubieszów;

 

Rekordy życiowe

Kula 7,256kg – 17.75 (1989 r.)

Dysk 2 kg – 58.56 (1987r.)

 

SZKOLENIOWCY w Unii Hrubieszów:

Witold Naja 1979/80;

Mirosław Dziemiach (1981-1985);

Edmund Sulowski od 1994 r.

 

NAJLEPSZE WYNIKI W UNII:

KULA – 15.45 (2000);

Dysk – 50.84 (1985) – rekord powiatu;

 

Klaudia Sieklińska

Wawel Kraków

Dysk – 45.98 (1990)

 

 

Opracował – mak

Na zdjęciu – Edmund Sulowski (zdj. mak).