Fedaczyński w Katowicach?

W Zaniemyślu odbyły się ogólnopolskie zawody w chodzie sportowym, nasz eksportowy zawodnik Rafał Fedaczyński wystartował w barwach AZS AWF Katowice. Czy Rafał faktycznie zmienił klub? Jeżeli tak, to dlaczego zarząd Unii Hrubieszów o tym fakcie nie powiadamia hrubieszowskiej opinii społecznej? Liczymy na oficjalne stanowisko – Co jest grane!?

Reklamy

Kto interesował się hrubieszowskim sportem i osiągnięciami R. Fedaczyńskiego to wie, że takiej klasy zawodnika w żadnym klubie sportowym (również i z innych dziedzin życia) nigdy w historii naszego miasta nie było. Niestety, czym lepsze osiągał wyniki, tym bardziej musiał poświęcać więcej prywatnego czasu i pieniędzy na ich poprawianie. Lat przybywało, przerwał studia, przy treningu do tak „morderczego” dystansu, jakim jest dystans 50 km. nie jest możliwe podjęcie stałej pełnoetatowej pracy.

Cały czas liczył, że Unia czy władze lokalne konkretnie zainteresują się sytuacją finansową i zapewnią Mu przynajmniej poprawne warunki materialno – lokalowo – treningowe. Ciągle był kuszony przez inne kluby, aby przeszedł do nich. Trochę lepsi czy słabsi koledzy na obozach kadrowych podśmiewali się z niego, mając zapewnione wspomniane warunki, z jego „jakiegoś” lokalnego patriotyzmu.

Ponieważ Rafał – „chłopak” z kresów wschodnich, współpracując przez 10 lat z trenerem fanatykiem, wymarzyli sobie, że dojdzie w barwach Unii do Igrzysk Olimpijskich. Pomimo, że ich drogi lekko się rozeszły, podziwiałem Rafała i byłem (i jestem) dumny, że może wystartować na Igrzyskach Olimpijskich w barwach Polski (czytaj naszej ukochanej UNII HRUBIESZÓW – czytaj również, nie mylić z zarządem klubu).

Jeżeli faktycznie Rafał prawie w finanłowym okresie, tuż przed Igrzyskami Olimpijskimi zmienił klub, to niestety źle świadczy o władzach zarządu Unii, jak i władzach lokalnych. I życzę im, aby w jakiejkolwiek dyscyplinie sportowej, jak i innej, doczekali się takiej klasy obywatela naszego miasta.

***

Podczas zawodów w Zaniemyślu było bardzo zimno, około 4 stopni, wietrznie, padał deszcz, a pod koniec zawodów podczas chodu mężczyzn – momentami nawet grad. Nie przeszkodziło to Rafałowi Fedaczyńskiemu w odniesieniu zwycięstwa na dystansie 20 km. w czasie 1.28:47 godz. i zakwalifikowaniu się po raz kolejny do Reprezentacji Polski na Puchar Świata, który będzie rozegrany w maju w Czeboksarach.

Na dystansie 5 km w kategorii juniorek młodszych zaprezentowała się Halowa Mistrzyni Polski w tej kategorii wiekowej (ale na dystansie krótszym bo 3000 m.), zawodniczka Unii Hrubieszów Agnieszka Łatka, zajmując 3 lokatę z wynikiem 26:50 min. Jest to jej nowy rekord życiowy w chodzie po szosie, natomiast na bieżni posiada trochę lepszy wynik, a mianowicie 26:40,43 min. Jest to początek sezonu i wiele startów przed nią, i zapewne jeszcze sporo poprawi się.

Na dystansie 10 000 m. zadebiutowała była zawodniczka Unii Hrubieszów, obecnie zawodniczka MKS „Żak” Biała Podlaska Joanna Koszałko, również zajęła 3 pozycję, którą osiągnęła w 50:45 min.

***

Wyniki i najlepsze miejsca:

20 km seniorów
1. Rafał Fedaczyński AZS-AWF Katowice 1:28:47
2. Rafał Dyś AZS-AWF Katowice 1:30:02

10 km juniorek
1. Anna Mielcarek AZS Poznań 48:47
2. Katarzyna Golba Stal Mielec 49:47
3. Joanna Koszałko Żak Biała Podlaska 50:45

5 km juniorek
1. Magdalena Jasińska Gwda Piła 26:03
2. Katarzyna Korzeniowska MKL Szczecin 26:30
3. Agnieszka Łatka Unia Hrubieszów 26:50

Opracował – mak

Na zdjęciu – Rafał Fedaczyński, przez wiele lat gimnastykował się w naszym mieście, aby pogodzić sport z normalnym życiem – czy w końcu stracił cierpliwość?