Skuteczność do poprawy. Relacja z meczu Stal Kraśnik – Unia Hrubieszów

W meczu 7. kolejki IV ligi lubelskiej Unia Hrubieszów przegrała 1:0 ze Stalą Kraśnik. Gospodarze jedyną bramkę w tym spotkaniu zdobyli tuż przed końcem pierwszej połowy, skutecznie wykorzystując dośrodkowanie z rzutu rożnego. Gdyby Unia Hrubieszów była skuteczna pod bramką Stali, wynik mógłby być zupełnie inny.

Reklamy

 

Stal Kraśnik – Unia Hrubieszów 1:0 (1:0)

Stal: Skrzypek, Gawron, Orzeł, Pietroń, Chomczyk, Matysiak, Wojtaszek (46′ Szczuka), Skrzyński (61′ Zieliński), Bolkit, Mietlicki (68′ Maj), Drozd.

Unia: Ryć, Garbacz, Oleksiuk, Jędrzejuk, Wiejak, Poterucha, Fulara, Goch (46’ Kazan), Podgórski, Karaszewski (78’ Stepaniuk), Borys (70’ Oleszczuk).

Bramka: Orzeł (43’).

Sędziował: Przemysław Wróbel (Biała Podlaska).


Spotkanie w Kraśniku lepiej rozpoczęła Unia Hrubieszów. Gdyby podopieczni Dariusza Herbina w pierwszych dwudziestu minutach meczu wykazali się skutecznością, to nasza drużyna mogła prowadzić na trudnym terenie 3:0. Najpierw dwie doskonałe okazje zmarnował Dominik Karaszewski. Zawodnik Unii najpierw wykorzystał błąd obrońców Stali i oddał silny strzał pod poprzeczkę. Tutaj jednak świetnie interweniował Skrzypek. Kolejna okazja i kolejny strzał Karaszewskiego okazał się zbyt słaby i w dodatku oddany w to miejsce gdzie akurat stał bramkarz Stali. Nie oszukujmy się takie okazje trzeba wykorzystywać jeśliś chcemy zacząć wygrywać. Kolejne okazje może już nie tak klarowne mieli Siergiej Borys oraz Aleksander Poterucha. Bramkarz Stali był na posterunku i bronił bardzo pewnie.

Po okresie dominacji naszej drużyny do głosu zaczęła dochodzić Stal. Stal głównie zagrażała po stałych fragmentach gry. Dwukrotnie z rzutu wolnego groźnie strzelał Drozd i trzeba przyznać, że technikę strzału ten zawodnik ma nienaganną. W kolejnej akcji od utraty gola Unię uratował Sławomir Ryć, który był górą w pojedynku z jednym z zawodników gospodarzy. Stal nawet wyszła na prowadzenie strzelając gola, który jednak nie został uznany, gdyż wcześniej została odgwizdana pozycja spalona.  W końcu gospodarze dopięli swego w 43 min., kiedy to po dośrodkowaniu z rzutu rożnego najlepiej w polu karnym odnalazł się Orzeł i w zamieszaniu wpakował piłkę do naszej bramki.

Pierwsza połowa mogła się podobać kibicom. Obie drużyny zagrały mądrze taktycznie, grając ciekawą piłkę. Szwankowała tylko wcześniej już wspomniana skuteczność.

O ile w pierwsza połowa była ciekawa, tak druga stała już na mocno średnim poziomie. Trzeba też przyznać, że pierwsze 15 minut drugiej części należały do Stali. W drugiej połowie w poczynaniu oby ekip wkradł się chaos. Piłka często niecelnie była zagrywana. W tym całym chaosie Stal próbowała podwyższyć wynik meczu, zaś Unia do końca walczyła o zmianę rezultatu. Obie drużyny miały swoje okazje, ale ostatecznie wynik nie uległ już zmianie.

Unia Hrubieszów po siedmiu kolejkach pozostaje wciąż bez wygranej i jeśli nie zacznie gromadzić punktów to może na stale wylądować w strefie spadkowej. Martwi też skuteczność. Na siedem spotkań zdobyliśmy zaledwie cztery bramki, gdzie dwie są autorstwa obrońcy Michała Wiejaka. Już to powinno dać sporo do myślenia naszym zawodnikom grającym w formacjach ofensywnych. Pozytywna jest za to postawa Krzysztofa Garbacza, który w drugim kolejnym spotkaniu pokazuje się z bardzo dobrej strony grając na nowej dla siebie pozycji.


***


Wypowiedzi pomeczowe


Daniel Szewc: – Mecz nie był zbyt porywającym widowiskiem. W spotkanie lepiej weszli goście, którzy na początku mocno nas przycisnęli. Na dwie godziny przed startem musieliśmy zmienić skład personalny, bowiem jednemu z zawodników wypadła ważna sprawa rodzinna. Zostaliśmy zmuszeni do zmodyfikowania naszej taktyki. Rywale mocno nam zagrażali, ale z upływem czasu gra się wyrównała. Mieliśmy dwie bardzo dobre okazje. Najpierw Filip Drozd zagrał do Maksa Bolkita, lecz ten zbyt długo zwlekał ze strzałem. Potem Damian Gawron dograł do Piotra Chomczyka, jednak nasz obrońca nie trafił w piłkę. Przed przerwą Damian Pietroń zamykał akcję po rzucie rożnym, piłkę dobił jeszcze Adam Orzeł i było 1:0. W drugiej połowie mieliśmy ten mecz pod kontrolą. Unia nie miała klarownych sytuacji. Oba zespoły miały w nogach środowe granie, przez co brakowało płynności, spokoju i rozegrania. Trzeba się cieszyć z trzech punktów, ale wiemy, że jest nad czym pracować. Musimy wyciągnąć wnioski i w kolejnych pojedynkach prezentować się lepiej.

Dariusz Herbin: – Boli nas ta porażka… Szkoda, że nie wszyscy moi piłkarze potrafią skutecznie realizować założenia taktyczne. Nie udało się strzelić gola, a do tego w prostej sytuacji nie potrafiliśmy się obronić i wracamy na tarczy. W drugiej połowie próbowaliśmy coś stworzyć, ale w nasze poczynania wkradł się chaos i przyszło zmęczenie, a mecz skończył się porażką.

Źródło: www.lubsport.pl


***


Wyniki 7. kolejki (3-4 września)

 
Tomasovia – Polesie Kock 2-1
POM Piotrowice – Chełmianka 0-1
Łada Biłgoraj – Górnik II Łęczna 1-2
Stal Kraśnik – Unia Hrubieszów 1-0
Powiślak Końskowola – Victoria Żmudź 1-0
Włodawianka – Hetman Zamość 1-5
Lutnia Piszczac – Kłos Chełm 1-1
LKS Milanów – Kryształ Werbkowice 1-4
Lewart Lubartów – Lublinianka 1-3
 
 
 
 
Tabela
 
1. Chełmianka 7 19 20-6
2. Hetman 7 19 19-5
3. Stal 7 16 15-5
4. Lewart 7 14 10-6
5. Górnik II 7 13 17-15
6. Lublinianka 7 12 12-8
7. Łada 7 11 6-4
8. Powiślak 7 10 8-12
9. Kłos 7 10 6-8
10. Włodawianka 7 9 13-14
11. Tomasovia 7 8 13-12
12. Kryształ 7 7 12-11
13. Polesie 7 7 16-17
14. Lutnia 7 7 7-13
15. Victoria 7 6 7-9
16. Unia 7 3 4-12
17. POM Iskra 7 2 2-13
18. Milanów 7 0 6-23