Srebro Agnieszki Łatki

W Bydgoszczy w dn. 25 – 27 lipca 2008 r. rozgrywana była Ogólnopolska Olimpiada Młodzieży, Agnieszka Łatka z Unii Hrubieszów zdobyła srebrny medal w chodzie sportowym na dystansie 5000 metrów po bieżni.

Reklamy

Jeżeli ktoś nie wie, to Ogólnopolska Olimpiada Młodzieży różni się tym od Mistrzostw Polski Juniorów Młodszych, że tak jak na Igrzyskach Olimpijskich, zawodniczki i zawodnicy rywalizują w tym samym okresie w wielu dyscyplinach sportowych. Aby wystartować w takiej imprezie w związku z ograniczoną ilością miejsc, wcześniej należy startować w eliminacjach i uzyskać wyniki na odpowiednim poziomie. W lekkiej atletyce do zawodów przystępują osoby 17 – to i 16 – to letnie, czyli w bieżącym roku z roczników 1991 i 1992.

Agnieszka Łatka obecnie podopieczna w Hrubieszowskiej Unii trenera Andrzeja Kulczyńskiego po zdobyciu niespodziewanie złotego medalu w Halowych Mistrzostwach Polski Juniorów Młodszych, stała się faworytką od razu do zwycięstwa podczas zawodów letnich i taka rola jest … bardzo trudna. Dana osoba ma więcej do myślenia, a i wiele osób zaczyna się pytać. No i jak tam – będzie złoto, jak idzie, musisz. Zaczyna się huśtawka nastrojów, kłębią się myśli w głowie, kurcze a jak zawalę, coś mnie tu boli, a innego dnia gdzie indziej, psychika zaczyna działać. No i w przypadku Agnieszki przyszedł marzec, faktycznie boli noga i powstało zgrubienie w okolicach achillesa, okazało się, że przyczyną są złe buty treningowe, tak stwierdził lekarz ortopeda. Cały marzec wytrzymałościowo był zmarnowany (i w tym przypadku szkoda, że nie ma basenu), ale Agnieszka jak na mistrzynię Polski przystało, cały czas trenowała na siłowni (oj te brzuszki). W kwietniu ból minął zaczęło się codzienne chodzenie, 2 tygodnie później nastąpił start i całkiem niezły wynik, chociaż odbiegający od życiówki.

Dobrze, że Polska ma długie weekendy, ponieważ sportowcy wykorzystują je, na konsultacje i dla chodziarek taka była w Szklarskiej Porębie, gdzie przez tydzień trenowała dwa razy dziennie, pod okiem trenerów kadry wojewódzkiej Rafała Hoduna i Rafała Frończuka. W czerwcu w Białymstoku nastąpiły eliminacje do Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży gdzie Agnieszka zaatakowała na ostatnim kółku, pokonując zdecydowanie rywalki z nowym rekordem życiowym. Po pewnym okresie okazało się, że jest to najlepszy wynik w kraju do lat 17-tu. Czyli znowu presja i odpowiedzialność rośnie, ale kolejny obóz wojewódzki w Szklarskiej Porębie pod okiem Janusza Wilczka daje nadzieję, że będzie dobrze.

Przyjazd z obozu na jeden dzień do Hrubieszowa i wyjazd na obóz klubowy do Cieszoniowa, tam już ostatnie treningi pod okiem trenera klubowego. W końcu wyjazd na najważniejszą imprezę roku na piękny stadion w Bydgoszczy.

Podczas weryfikacji zawodniczek okazuje się, że wszystkie najlepsze są obecne. Noc długa i nerwowa, spać trudno tym bardziej jak się posiada najlepszy wynik w Polsce. Wreszcie dzień startu, godzina 15.00 żar leje się z nieba 35 stopni ciepła, niestety Agnieszka często bez powodu mdlała nawet podczas takiej temperatury. Rozgrzewka, idzie ciężko, pot zalewa czoło, koszulka treningowa już mokra, ale do głowy dociera myśl, przecież im (rywalkom) musi być tak samo. Jeszcze sprawdzanie listy przed wyprowadzeniem na linię startu, Agnieszce serce bije mocniej niż zazwyczaj, ale już jest bardziej doświadczoną zawodniczką niż rok czy 2 lata temu, opanowuje się i maszeruje razem z koleżankami z bieżni w kierunku linii startu.

Gwizdek, to sygnał na przygotowanie się do startu, każda z dziewcząt stara się uplasować w jak najbardziej dogodnym dla siebie do wystartowania miejscu, lekka nerwówa i przepychanie łokciami. Agnieszka ustawiła się daleko po prawej stronie startu z planem, aby przeciąć rywalkom drogę do krawężnika i być na czele lub w ścisłej czołówce. Wreszcie pada komenda na miejsca … i strzał. Wszystkie ruszyły ostro, ale Agnieszka najbardziej i wyszła na prowadzenie, pierwsze kółko 57 sekund, wolno, nikt nie chce wyjść na czoło i zwiększyć tempo, Agnieszka zwalnia, nie chce prowadzić, ale nic to nie daje, przecież to ona ma najlepszy wynik w kraju, to przeciwniczki czują respekt.

Pierwszy kilometr około 5.30 bardzo wolno, wszystkie faworytki prawie jedna na drugiej, w końcu jedna z nich zmienia Agnieszkę, tempo lekko wzrosło. Agnieszka pilnuje czołówki, albo znowu wychodzi na prowadzenie, lecz zaczyna odczuwać ten piekielny upał, w ustach sucho, w gardle piecze, o … jest punkt odświeżania (czyli woda), ale nie może się dopchać, tak jest gęsto, wreszcie po 7 kółkach udało się, jest chwilowa ulga.

Lecz do głowy wdziera się myśl, chyba zejdę, nie dam rady, co robić, ale będzie wstyd, kurde … przecież, trener klubowy i kadry wojewódzkiej jest na miejscu i liczą na mnie, rodzice, byli trenerzy też, tyle trenowałam, co robić ? No … jakoś głowa myśli inaczej, lecz na szczęście nogi idą mechanicznie dalej, znowu wychodzi na prowadzenie, zwiększa tempo, przeciwniczek zostaje coraz mniej, po 4 kilometrach w zasadzie zostały ich tylko dwie, prowadzą na zmianę, trener z Piły cały czas dopinguje swoją zawodniczkę, swoich nie słyszy.

Ostatnie okrążenie, 400 metrów do mety Agnieszka jest pierwsza, ale czuje tuż za sobą rywalkę, 300 m. do mety Agnieszka jest pierwsza rywalka stara się z nią zrównać, w głowie Agnieszki znowu złe myśli i stało się 200 m do mety konkurentka zaatakowała i wychodzi na prowadzenie, nasza zawodniczka stara się dotrzymać kroku, ale robi to trochę bez wiary. Meta coraz bliżej, trudno będę miała przynajmniej srebro, ale co się dzieje, na ostatniej prostej słyszy krzyki, a to z tyłu zawodniczki zaczynają się zbliżać, bo jest o co walczyć oprócz medali, dwie pierwsze osoby będą reprezentować Polskę w meczu z Niemcami, Agnieszka jeszcze raz przyspiesza i zaczyna się zbliżać do pierwszej. Niestety już … meta, Agnieszka jest druga, pada na bieżnię, zresztą…, prawie jak wszystkie koleżanki. W głowie zaczyna rodzić się myśl, kurcze przecież wcale nie jestem taka zmęczona, że też nie przyśpieszyłam i nie zaatakowałam na ostatniej prostej, szkoda, ale są i takie koleżanki, które też chciały zdobyć medal i są poza podium lub zostały zdyskwalifikowane, no i w końcu jestem … Wicemistrzynią Polski oraz będę reprezentować nasz kraj z w biało czerwonych barwach i z orzełkiem na piersiach, tam spróbuję się zrewanżować.

***

Wywiad

MK. Agnieszka, wywalczyłaś medal podczas OOM i co dalej?

A.Ł. – Dwie pierwsze zawodniczki z każdej konkurencji kwalifikowały się do meczu międzypaństwowego z Niemcami, który odbędzie się w Słubicach 9 sierpnia, wystartuję na dystansie 3000 m i liczę na życiówkę.

MK. Gratulacje, jesteś kolejną zawodniczką z Unii, która wystąpi w barwach narodowych.

A.Ł. – I uważam, że spotkało mnie coś pięknego, jak zaczynałam trenować nawet nie myślałam o takim zaszczycie, że wystąpię w barwach biało – czerwonych i z orzełkiem

MK. Co dalej po meczu ?

A.Ł. – Obóz klubowy w Ustce i start w zawodach w Gdańsku, pod koniec wrześnie wystartuję na Mistrzostwach Polski Juniorek w Nowej Dębie na dystansie 20 km

MK. Nie boisz się tak długiego dystansu ?

A. Ł. – Nie, już w ubiegłym roku zmierzyłam się z tą odległością, byłam piąta i na dodatek ustanowiłam rekord Polski do lat 16 – tu i uważam, że stać mnie na poprawienie wyniku do lat 17 – tu i kto wie może wywalczę trzeci medal w tym roku.

MK. Trzymamy kciuki za realizację planów, czy jeszcze chciałabyś coś powiedzieć ?

A.Ł. – Tak chciałabym podziękować rodzicom Marii i Markowi za cierpliwe, codzienne znoszenie mojej pasji sportowej, oraz wszystkim tym, którzy przyczynili się do tego, że trenuję i osiągnęłam to co osiągnęłam, spróbuję ich nie zawieść i powalczyć o dalsze trofea.

MK. Aaaaaaaa jeszcze jedno pytanie, co porabia młodsza siostra Anka, która tak dobrze się zapowiadała i trenowała systematycznie ?

A.Ł. – No niestety przestała trenować, ale ja ciągle liczę, że jednak powróci i znowu będziemy razem trenowały.

MK. To pozdrów ją ode mnie i przekaż, że ja też na to liczę !

***

Chód 5000 m – OOM dziewczęta

1. JASIŃSKA Magdalena Gwda Piła 25:59.45

2. ŁATKA Agnieszka Unia Hrubieszów 26:03.21

3. WOSIEK Sonia Cracovia Kraków 26:12.10

4. KORZENIOWSKA Katarzyna MKL Szczecin 26:17.68

5. SUSKA Monika Agros Zamość 26:51.18

6. ŻMUDZKA Agnieszka Lechia Gdańsk 28:15.57

7. STASIEWICZ Marta Konradia Gdańsk 28:28.12

8. OSINIAK Kinga Dębica Korzeniowski.pl 28:30.27

9. ROKITA SandraKL Lechia Gdańsk 28:37.38

10. KISZKA Karolina Resovia Rzeszów 28:53.33

11. PŁOMIŃSKA Natalia UKS 12 Kalisz 29:06.71

12. MUCHA Kinga Maraton Bieruń 29:29.77

13. RUSIN Weronika Resovia Rzeszów 29:52.67

14. SERAFIN Małgorzata Victoria Stalowa Wola 29:55.76

15. KUBLAS Mariola Resovia Rzeszów 30:08.74

16. OZIMEK PaulinaOTG Sokół Mielec 30:17.68

17. GARDOCKA MartaKL Lechia Gdańsk 30:48.49

18. KALINA KarolinaCWKS Resovia Rzeszów 30:57.45

19. GRUBEK ZuzannaMKS Polonia Warszawa 31:10.79

20. KOMIAŻYK KarolinaKL Lechia Gdańsk 31:26.10

21. PIWOWARCZYK KatarzynaAZS-UWM Olsztyn 32:02.12

22. HAJBOS MartaMKS Żak Biała Podlaska 32:58.46

– DROZD MonikaKKS Victoria Stalowa Wola DQ

– LITWINIUK AgataMKS Żak Biała Podlaska DQ

– IDZIKOWSKA NataliaKL Lechia Gdańsk DNF

***

Tak wyglądała czołówka przed zawodami:

Chód 5000 m

25:47.83 ŁATKA Agnieszka Unia Hrubieszów (2)

25:56.59 KORZENIOWSKA Katarzyna MKL Szczecin (4)

26:02.80 LITWINIUK Agata Żak Biała Podlaska (dyskwalifikacja)

26:03 JASIŃSKA Magdalena Gwda Piła (1)

26:06.93 SUSKA Monika Agros Zamość (5)

26:22 OSINIAK Kinga MUKLA Dębica (8)

26:39 WOSIEK Sonia Cracovia Kraków (3)

27:23STASIEWICZ Marta Konradia Gdańsk (7)

Uwaga: w nawiasie zajęte miejsce podczas zawodów , Korzeniowska Katarzyna nie jest spokrewniona ze słynnym czterokrotnym Mistrzem Olimpijskim Robertem Korzeniowskim.

***

Największe osiągnięcia Agnieszki Łatki:

– I Miejsce na Międzywojewódzkich Mistrzostwach Młodzików w Zamościu w chodzie na 3000m w 2006 r

– VII miejsce na Mistrzostwach Polski Młodzików w Siedlcach /Mały Memoriał J. Kusocińskiego/ w chodzie na dystansie 3000m w 2006 r.

– V miejsce na Halowych Mistrzostwach Polski Juniorów Młodszych w Spale w chodzie na dystansie 3000 m z wynikiem 16;27,11 w 200 7 r.

– V miejsce na Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży w Szczecinie w chodzie na dystansie 5000 m z wynikiem 26;40,43 w 2007 r.

– V miejsce na Mistrzostwach Polski Juniorów w Bieruniu w chodzie na dystansie 20 km., ustanawiając rekord Polski do lat 16 – tu w czasie 2.01;27 godz. w 2007r.

– Złoty medal na Halowych Mistrzostwach Polski Juniorów Młodszych w Spale w chodzie na dystansie 3000 m w czasie 15;21,43 min. w 2008r

– Srebrny medal podczas Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży w Bydgoszczy na dystansie 5000 m z wynikiem 26:03,21 min w 2008 r.

Nauka:

Agnieszka Łatka jest absolwentką Szkoły Podstawowej nr 2 w Hrubieszowie, w której wf-u uczyła ją p. Anna Sobczak a wychowawczynią była p. Bogusława Hrycaj, ukończyła również Gimnazjum nr 2 w Hrubieszowie, w którym na wf – ach ćwiczyła u p. Krystyny Rozkal a wychowawcą klasy był p. Marcin Mróz, obecnie uczy się w Zespole Szkół nr 3 w Hrubieszowie, gimnastykując się na wf pod okiem p. Marcina Nowaka, natomiast wychowawczynią klasy jest p. Agnieszka Sadowiska – Marciniuk.

Pierwszymi trenerami w MKS „Unia” w Hrubieszowie byli od klasy szóstej (2003 – 2006) Małgorzata Muzyczuk i Marek A. Kitliński, zawsze pomocą służył Rafał Fedaczyński.

opracował – mak

Na zdjęciu – Srebrny medal Agnieszki Łatki z OOM w Bydgoszczy 2008.

zobacz zdjęcia >>