50 lat temu w „Sztandarze Ludu” o Hrubieszowie

50 lat temu w 1957 r. najpopularniejszą gazetą w Hrubieszowie był „Sztandar Ludu” wydawany w Lublinie. Okazuje się, że m.in. zajmował się podstawowymi problemami naszego miasta.

Reklamy

Czy coś się zmieniło od tamtych czasów? Proszę przeczytać i ocenić.

W „Sztandarze Ludu” z 18 lipca 1957 r. w rozdziale zatytułowanym „Kronika Hrubieszowa” można przeczytać o kłopotach „aptecznych”. Ponieważ w naszym mieście w tym okresie była tylko jedna apteka przy ulicy Dzierżyńskiego (obecnie 3 Maja), w której były długie kolejki w oczekiwaniu na lekarstwa. Redaktor zaleca, aby zorganizować drugą aptekę albo powiększyć personel w aptece, która jest aby usprawnić jej działalność.

Druga sprawa dotyczy tzw. knajpy „dworcowej” Oficjalnie w Hrubieszowie były 3 gospody PSS, 3 knajpy prywatne i… wiele knajp bez szyldów. Najgorsze, że wiedzą o tym prawie wszyscy mieszkańcy Hrubieszowa, ale nie funkcjonariusze Milicji Obywatelskiej. Redaktor zaleca o zainteresowanie się sprawą tego organu, szczególnie speluną pijacką przy dworcu kolejowym.

Lato sprzyja spożywaniu lodów, wszyscy wykorzystują dni upalne i powodzenie lodów w tym okresie. Państwowa i prywatna inicjatywa traktuje lody jako „złoty interes” produkując je w dużych ilościach, w złej jakości, a przy tym porcje wydzielane są „na oko”. Sprawę tę poruszano aż na naradzie Prezydium Powiatowej Rady Narodowej, ale dotąd zmian nie ma. Tymczasem w magazynie PZGS leżały stosy foremek do lodów.

Redaktor W.G. poruszył sprawę przeterminowanych towarów, jakie są sprzedawane w kiosku PSS przy parku miejskim, można tam było kupić papierosy, bułki, herbatniki i przede wszystkim cukierki, a wśród nich „Specjałki” i „Delikatesowe”. Cukierki te sprzedawane szczególnie dzieciom, są na wagę lub na sztuki po 1 zł. 30 gr. ale są zjełczałe i grożą chorobami. Redaktor pisze, że sprawą tą winna zająć się bezzwłocznie komisja sanitarna Wydziału Zdrowia.

Ta sama gazeta, ale z sierpnia pisze: „W Hrubieszowie jest aż 5 piekarni PSS, które mieszczą się w starych ruderach i zdolne są do wypieku 5 ton na dobę, a rynek hrubieszowski, szczególnie w dni targowe, może pochłonąć i 3 razy tyle. Od 1955 r. buduje się piekarnię mechaniczną i końca nie widać, tak ją buduje Przedsiębiorstwo Budowlane z Lublina.” Redaktor W.J. zachęca PRN aby dobrało się do skóry wykonawcy.

Inna sprawa to to, że mieszkańcy Hrubieszowa wylewają nieczystości do nie zmeliorowanego odcinka rzeki Huczwy, biegnącej przez środek miasta. Smród jest niesamowity. Na interwencję Prezydium Miejskiej Rady Narodowej, Wydział Wodno – Kanalizacyjny PPRN obiecuje umieścić w planie melioracji ten środkowy odcinek Huczwy dopiero w przyszłym roku.

Po co ten szyld informujący o kawiarni PSS zastanawia się redaktor, ponieważ stałymi bywalcami tego lokalu są amatorzy nie „małej czarnej” ale zwolennicy popularnej „ćwiartki”, którzy ją sami przynoszą dokupując tzw. „zagrychę”. Ciekawe czy Zarząd PSS zmieni szyld albo panujące w nim porządki.

Jeszcze w innym „Sztandarze Ludu” została opisana bójka kolejarzy w dniu Święta Kolejarzy na stacji wąskotorowej, na noże i butelki. Milicja użyła pałek, w odpowiedzi uczestnicy zabawy przewrócili samochód i pobili milicjantów. Dlatego Społeczny Komitet do Walki z Alkoholizmem i Społeczna Komisja do Walki z Nadużyciami winna solidarnie z milicją współpracować, szczególnie z pokątną sprzedażą wódki.

Z kroniki opracowanej przez L. Ksykiewicza z Zamościa, a ofiarowanej dla M. Muzyczuk, biegaczki z Hrubieszowa…

wybrał i opracował – mak

Na zdjęciu – znaczek reklamowy gazety regionalnej organu KW PZPR „Sztandar Ludu”.