Dwójka: Muzyczne spotkanie z wiosną

19 marca 2015 roku w czwartek cała klasa 4B wraz z wychowawczynią Panią Anną Witolską oraz Panią Beatą Fabrowską wybrała się na wycieczkę do Lublina. Pierwszym punktem naszej wycieczki był koncert Filharmonii Lubelskiej.

Reklamy

 

Wiosna to szczególny okres – czas energii, witalności, odradzania się do nowego życia, to pora roku, która od zawsze była wielką inspiracją dla artystów. Literatura, malarstwo, muzyka – tak często czerpały z zieleniących się łąk i drzew, śpiewu ptaków, cieplejszych wiatrów wiosennych.

Na chwilę przed przyjściem kalendarzowej wiosny Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Lubelskiej zabrała nas w muzyczno-wiosenną podróż z genialnym kompozytorem romantyzmu – Robertem Schumannem – i jego energicznym dziełem – Symfonią I B-dur op. 38 nazwaną przez samego autora „Wiosennną”. Kompozycja Schumanna to przejmująca ilustracja budzącej się do życia przyrody. Dzieło, które – jak powiedział sam kompozytor – powstało w wiosennym szale i euforii, jest przepełnione wielością uczuć i emocji wywoływanych w wrażliwym artyście przez wiosenne przemiany.

Symfonia I B-dur „Wiosenna” op. 38 to trzyczęściowy hymn. Żywiołowe Andante un poco maestoso – Allegro molto vivace przechodzi w liryczne i rozkołysane Larghetto by dopełnić wiosennych przemian w energicznym Scherzo: Molto vivace. Dzieło Schumanna to czysta muzyczna poezja.

Pełni muzycznych wrażeń wyruszyliśmy na spotkanie z przewodnikiem. Wysłuchaliśmy opowieści o historii Lublina i zamku – weszliśmy tez do Kaplicy Św. Trójcy.

Obejrzeliśmy również bardzo ciekawą wystawę archeologiczną z naszych terenów oraz wystawę pisanek.

Po wizycie na zamku udaliśmy się na Stare Miasto, a potem do podziemi lubelskich. Bardzo przeżyliśmy spacer podziemiami, ponieważ niektórzy bardzo się obawiali, czy wyjdą z labiryntu tych tajemnych i ciemnych korytarzy.

Po pożegnaniu z przewodnikiem udaliśmy się na Tarasy Zamkowe, aby cos zjeść oraz zrobić drobne zakupy w galerii.

Do Hrubieszowa wróciliśmy o 1830 z utęsknieniem czekamy na następny wyjazd…