Historyk i opozycjonista Janusz Woźnica o lubelskim Lipcu 1980

Wiele jeszcze osób chwali okres PRL, a szczególnie czas I sekretarza PZPR Edwarda Gierka, ale to właśnie za jego panowania, pomimo niby poprawy, nastąpił potężny kryzys, który doprowadził do czegoś w tym kraju niebywałego, a mianowicie zakazanych strajków i powstania wolnych związków zawodowych. Na dodatek te przemiany kojarzone są na ogół z wybrzeżem, a to było inaczej, bo wszystko zaczęło się na ziemi lubelskiej, o co zapytałem historyka i opozycjonisty z tego okresu p. Janusza Woźnicę.

Reklamy

 

Historyk i opozycjonista Janusz Woźnica o lubelskim Lipcu 1980

 

Lubelski Lipiec 1980 zapowiadał zmierzch, a jak się wkrótce okazało koniec dekady Gierka (XII 1970 – IX 1980).  Niewątpliwie najlepszego okresu z niemal 50 letnich dziejów komunizmu w Polsce. Szczególnie wieś i rolnictwo zawdzięcza wiele E. Gierkowi. Zniósł obowiązkowe dostawy płodów rolnych. Była to pozostałość po średniowiecznym feudalizmie, (tak, tak !), wprowadził ubezpieczenia zdrowotne chłopów a w 1978 r. renty i emerytury rolnicze.

Reklamy

E. Gierek popełnił  błędy  w ocenie swojego najbliższego otoczenia. Zaufał towarzyszom, z których większość miała mentalność stricte sowiecką a E. Gierek był człowiekiem Zachodu. Młodość spędził w Belgii i Francji.                     

            Towarzysze z LWP i służb mundurowych z gen. Jaruzelskim na czele uzyskali sporą autonomię i rozbudowali służby obdarzając je wieloma materialnymi przywilejami. W owych czasach było to bardzo widoczne. Na przykład młody podporucznik (LWP, MO, SB) po szkole otrzymywał pensje ponad dwukrotnie wyższą niż młody nauczyciel z tytułem magistra. Oczywiście państwo zapewniało swoim mundurowym elitom deficytowe mieszkania a sprawy bytowe wspierało specjalne, wysoko dotowane przez państwo przedsiębiorstwo „Konsumy”, które istniało do czasów Balcerowicza.

            Styl życia „czerwonej burżuazji”, korupcja, nepotyzm był przedmiotem wielu dowcipów, plotek i coraz mniej ukrywanego niezadowolenia. Ale budżet państwa nie wytrzymywał rosnących obciążeń. Władza poruszająca się z wdziękiem słonia w składzie porcelany postanowiła wprowadzić oszczędności. Zaczęto od robotników. W stołówce WSK w Świdniku wprowadzono podwyżkę o … 80 % ! Zaczęło się więc, jak mówiono, od „kotleta”. Wybuchł spontaniczny strajk. Strajk, to słowo było wówczas zakazane, gdyż uważano, że robotnicy nie mogą strajkować przeciwko swojej władzy, czyli towarzyszom z PZPR.

Wiadomość o przerwie w pracy przedostała się do pobliskiego Lublina. W owym czasie partyjno- państwowe media nie informowały społeczeństwa o tego typu wydarzeniach. W PKP Lublin ( Lokomotywownia) na czele strajku stanął Czesław Niezgoda. Protestujący spisali swoje postulaty i przedstawili je władzom partyjnym i państwowym. Był to akt sporej odwagi.  Przywódcy strajku na pierwszym zjeździe 'Solidarności” Regionu Środkowo – Wschodniego w Świdniku w V 1981r.  byli traktowani jak bohaterowie.

            Do Hrubieszowa wiadomości o świdnicko- lubelskich strajkach dotarły za pośrednictwem kierowców PKS Hrubieszów, którzy niebawem zorganizowali własny krótkotrwały strajk. Jego przywódcy zostali internowani 13 XII 1981 r.

            Jak się niebawem okazało ten strajk miał duży wpływ na losy konspiracji hrubieszowskiej  po 13 XII 1981r. SB było przekonane, że  to kierowcy PKS utrzymują łączność Hrubieszowa z Lublinem i Warszawą. Wściekle ich inwigilowano.

            W hrubieszowskiej Spółdzielni Inwalidów w lipcu/sierpniu zbierano podpisy pod petycją do władz w sprawie złej organizacji pracy. „Przywódców” też internowali ludzie generała 13 XII 19.81r. Po raz pierwszy od 1946 roku Hrubieszów  jawnie buntował się przeciwko komunistycznej władzy.

            Lubelsko – hrubieszowski lipiec pobudził Wybrzeże, które „powołało” niemal 10 milionową ” Solidarność” a tej siły nawet mundurowi nie potrafili pokonać mimo taktycznego sukcesu 13 XII 1981r.

 

Janusz Woźnica

 

***


Janusz Woźnica, ur. 23 II 1949 w Miączynie k. Zamościa. Absolwent historii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej w Lublinie (1975). Od 1975 nauczyciel w Liceum Ogólnokształcącym im. Stanisława Staszica w Hrubieszowie.

Od IX 1980 w „S”, przewodniczący KZ, wiceprzewodniczący MKZ w Hrubieszowie, IV-V 1981 delegat na I WZD Regionu Środkowo-Wschodniego.

Po 13 XII 1981 organizator  punktów kolportażu,  niezależnej literatury w Hrubieszowie i okolicach.

1986-1989 współpracownik redakcji pisma „Informator NSZZ «Solidarność» Ziemi Zamojskiej – Roztocza”.

W lutym 1986 aresztowany, w czerwcu 1986 skazany przez Sąd Rejonowy w Zamościu na 1,5 roku więzienia; osadzony w ZK w Zamościu i Hrubieszowie, 14 września1986 zwolniony warunkowo ze względu na chorobę żony.

Do 31 III 1987 rozpracowywany przez p. III RUSW w Hrubieszowie w ramach SOR krypt. Historyk, Pionierzy; 1 X 1988 – 30 IX 1989 przez Wydz. VI WUSW w Zamościu w ramach SOR krypt. Towarzystwo.

1989-1990 członek KO „S” województwa zamojskiego.

1989-1991 senator RP z listy KO „S”,

członek OKP;

1991-1993 senator RP z listy PSL Porozumienie Ludowe.

1998- 2002 radny Sejmiku Województwa Lubelskiego I kadencji.

Od 1.09 2007r. emeryt

W 2013 r. nie przyjął odznaczenia oferowanego przez Prezydenta Komorowskiego.



Wywiad i opracowanie – Marek A. Kitliński (mak)