Sushi Kushi, czyli jak jeść sushi, żeby smakowało najlepiej

Idea Sushi Kushi narodziła się w Łodzi. Pierwsza restauracja powstała przy ulicy Piotrkowskiej – chociaż „restauracja” nie jest tutaj tak do końca właściwym określeniem, bo Sushi Kushi w pierwszych latach działalności oferowało wyłącznie sushi z dowozem do domu lub biura. Jakie były perypetie tej sieci? Poznajcie je w poniższym tekście!

Reklamy

 

 Obecnie sieć liczy blisko 20 punktów na terenie całego kraju i posiada lokale, w których sushi (w przyjemnej, minimalistycznej scenerii) można zjeść na miejscu. Realizowanie zamówień online to jednak wciąż clou działalności marki. Zamawiając z Sushi Kushi przez PizzaPortal.pl, nie musimy już zgadywać, co skrywa się za daną oryginalną nazwą, np. nigiri, sashimi czy hosomaki.

Większość pozycji w menu Sushi Kushi opatrzono dużymi (i bardzo apetycznymi) zdjęciami, więc nawet mniej doświadczeni amatorzy japońskich smaków mogą się błyskawicznie zorientować „co jest czym”. Aktualne pozostaje pytanie, jak właściwie należy sushi jeść. Najlepsza odpowiedź to: po prostu tak, jak lubicie najbardziej!

Reklamy

Jednak – trochę w ramach ciekawostki, trochę dla wzbogacenia kulinarnych doświadczeń, a trochę po to, aby błysnąć wiedzą w czasie kolejnej uczty w japońskim stylu – warto poznać kilka najważniejszych zasad, którymi kierują się Japończycy:

Rękoma czy pałeczkami?

Obie formy są poprawne. Tradycyjnie sushi jada się rękoma – kształt wielu rodzajów sushi, zwłaszcza nigri, wynika właśnie z tego, aby potrawę można było wygodnie chwycić w palce. Jeśli jednak nie mamy możliwości umycia rąk, sięgnięcie po pałeczki będzie właściwym wyborem (eleganckie kobiety w Japonii jadają sushi właściwie tylko w ten sposób). Kiedy wybierzemy wariant numer 1 i chcemy wyglądać, jakbyśmy dopiero co wrócili z Japonii, pamiętajmy, aby brać sushi tylko trzema palcami – kciukiem, palcem wskazującym i środkowym, a wkładając smakołyk do ust, głowę przechylajmy delikatnie do tyłu.

Jedzenie sushi sztućcami lub odgryzanie kawałków zamiast wkładania całego sushi do ust to zły pomysł z co najmniej kilku względów: po pierwsze pozbawi nas to części wrażeń smakowych, a po drugie, jeśli przypadkiem zobaczy nas jakiś Japończyk, prawdopodobnie będziemy musieli odwieźć go do szpitala.

Sos sojowy – maczać czy nie maczać?

Na zachodzie dość popularne jest łącznie sosu sojowego z wasabi i maczanie sushi w powstałym w ten sposób dipie, ale Japończycy raczej nigdy tego nie robią. Pamiętajmy, żeby w sosie sojowym zanurzać tylko rybę, a nie ryż – tak jest smaczniej i uchroni nas to przed rozpadem sushi w drodze między miseczką a naszymi ustami.

Czyste podniebienie gwarancją wrażeń kulinarnych

Marynowany imbir (zwany gari), podawany do każdego zestawu z dowozem z Sushi Kushi, służy do „resetowania” podniebienia między poszczególnymi kawałkami sushi. Dzięki niemu smaki nie pomieszają się ze sobą i każdy kawałeczek sushi dostarczy nam równie dużej przyjemności smakowej.

Z taką dawką informacji nie straszne Wam będzie żadne sushi! W razie jakichkolwiek wątpliwości pamiętajcie jednak, że to Wy musicie się dobrze czuć – w końcu jedzenie powinno być przyjemnością!

 

(tekst i fot. mat. sponsora)