Huczwa skażona

Wszyscy już wiedzą, że Huczwą płyną śnięte ryby. Podobno płyną ich setki kilogramów… Niektórzy twierdzą nawet, że mieszkańcy pewnych rejonów naszego miasta będą jedli ryby aż do przyszłej wiosny, bo tyle ich nałapali…

Reklamy

Nie polecałbym jednak ich jedzenia… Przynajmniej na razie – dopóki nie będzie wyjaśniona okoliczność ich, tzn. ryb śnięcia!

W sobotę strażnik Damian Pędzik, zawiadomił komendanta powiatowego Społecznej Straży Rybackiej koła PZW Zygfryda Kalbarczyka o śniętych rybach, które pojawiły się w okolicy śluzy na Huczwie (basen przy stadionie). Kalbarczyk zawiadomił o tym fakcie policję oraz PSR w Zamościu, który to poinformował Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. Ta instytucja winna jest wszcząć odpowiednie działania w celu ustalenia przyczyny zanieczyszczenia rzeki.

Najprawdopodobniej jest jednak tak, że od dawna oczyszczająca się samoczynnie rzeka, chluba naszego powiatu, woda w której raki już na stałe się zadomowiły (a raki nie byle gdzie się zadomawiają), uległa naszemu własnemu zatruciu…

Brak kanalizacji w niektórych miejscach, wysoka woda, opady deszczu, które wylały zawartości szamb, może też opryski pól…

Niby przypadkowo, a jednak takiej degradacji rzeki od dawna nie było.

Natura!!! – jakby powiedzieli młodzi!!!