XX Jubileuszowy Rajd Szkolnego Koła Geograficznego z ZS nr 3

Roztocze

Reklamy

20 lat wstecz rozpoczynaliśmy wędrówkę I Rajdu Szkolnego Koła Geograficznego w Gorcach, w tym roku po raz piąty gościnnie (tak jak zresztą zwykle) przyjęło nas Roztocze Południowe.

To już tradycja… Gdy wrzesień zastuka do drzwi (choć wcześniej zdarzało się to również w maju lub czerwcu) sympatycy geografii i przygód z Naszej Szkoły wyruszają na szlak zupełnie różny od tradycyjnych wycieczek…

Tegoroczny rajd SKG w dniach 16 – 18 września prowadził po szlakach i bezdrożach Roztocza Południowego (zwanego też Roztoczem Wschodnim). Przygodę rozpoczęliśmy przy klasztorze Franciszkanów w Horyńcu Zdroju. Początek pierwszego dnia prowadził szlakiem zielonym przy kapliczce w Nowinach Horynieckich do tzw. „świątyni słońca”. Tam pożegnaliśmy szlak a przywitały nas bezdroża. Idąc przez las na „azymut” odwiedziliśmy najwyższy wodospad na Roztoczu na potoku Dublen. Kolejny odcinek na „azymut” – osiągamy wzniesienie Brusno. Nieoznakowaną ścieżką dydaktyczną (chociaż mapa wyraźnie ją wskazywała) dosłownie przedzieraliśmy się przez gęsty las (ach, te krzaki jeżyn!) w kierunku Polanki Horynieckiej. Czas na rozstawianie namiotów przy stadninie koni. Wydzielona grupa zwiedziła stary cmentarz, który pozostał po nieistniejącej wsi Brusno Stare, znanym ośrodku kamieniarskim. Piękno starych nagrobków na pewno zmusza do refleksji, szczególnie gdy otacza je gęsty las… To miejsce ma swój urok…

Przed snem wspólna kolacja (to również rajdowa tradycja), ognisko, suszenie butów i stóp…
Rano żegnamy gościnne miejsce, wyruszamy niebieskim szlakiem do rezerwatu „Źródła Tanwi”.
Przechodzimy ścieżką dydaktyczną „Kobyle Jezioro”, oglądamy jeden z bunkrów Linii Mołotowa,
i już wchodzimy na Wielki Dział, do niedawna uznawany za najwyższy szczyt Roztocza (zdetronizowany na rzecz Długiego Goraja). No właśnie…. i od tego momentu towarzyszył nam deszcz… Przez piękne lasy sosnowe mknęliśmy do miejsca noclegu w Pizunach. Wynajęliśmy wspólną salę do spania, dostaliśmy materace (prawie wszyscy), i czas na uroczystą kolację – to przecież w końcu rajd jubileuszowy. W tym miejscu koniecznie trzeba wspomnieć o Niesamowitej Sałatce Piotrka C (włożył w nią wiele czasu i chyba serca…). Suszenie ubrań przy rozpalonej przez nas kuchni kaflowej, butów też, chociaż nie wszystkie to przeżyły (przykro mi Aniu) i wreszcie sen.

Rano szybki odcinek przez las do Narola. Oczekiwanie na przystanku na bus powrotny wcale się nie dłużyło (do legendy chyba przejdzie zamawiania pizzy z dowozem na przystanek). Wszyscy się sprawdzili, wytrzymali trudy, dawali coś z siebie dla całej grupy. Zapraszam do oglądania rajdowej galerii na stronie naszej Szkoły. Zdjęcia stanowią w miarę chronologiczny przegląd opisywanych wydarzeń, jednak niektóre jak np. serwowanie rajdowych potraw, spotkania z „turystyczną”, czy ratowanie śpiwora Piotrka w pełni będą zrozumiałe tylko dla rajdowiczów…
Porozmawiajcie z nimi i do zobaczenia na szlaku – zapraszamy tych, których nie przestraszą
trudy wędrówki a przyciągnie czar poznawania piękna Naszej Ojczyzny z plecakiem i w gronie przyjaciół!

***

Info i foto:
SKG ZS nr 3

GALERIA »