Grupa Werbkowice i Okolice szyje maseczki

Od 21 marca b.r. Grupa Werbkowice i Okolice, szyje maseczki jednorazowe. Dzięki społecznemu poruszeniu udało się, dotychczas uszyć i przekazać około 2000 maseczek.

Reklamy

 

To, co wydarzyło się w ostatnim czasie, przerosło nasze najśmielsze oczekiwania – telefony nie „stygną” o każdej porze dnia i nocy. To wspaniali, bezimienni dobroczyńcy oferują swoją pomoc, w różny sposób, kupują materiał, gumkę, pytają w jaki sposób mogą pomóc i chcą być bezimienni, i cisi w swoim pomaganiu.

Panie krawcowe, gdzieś tam w swoim domowym zaciszu, szyją te maseczki zgarbione, ale szczęśliwe, bo czują potrzebę pomocy. Około 30 pań szyje już, a jeszcze nie dotarliśmy do wszystkich, ale na pewno zadzwonimy, w swoim czasie.

Szyją panie z Hrubieszowa, Mienian, Kozodaw, Werbkowic,Terebinia, z Gminy Trzeszczany – sam pan wójt przyjeżdża po materiały.

Dotychczas przekazaliśmy maseczki jednorazowe 25 Batalionowi Lekkiej Piechoty w Zamościu, z przeznaczeniem dla terytoliansów, jutro przyjeżdżają po następny materiał, bo oni sami szyją – oczywiście ta piękniejsza część żołnierzy…

W najbliższą sobotę przyjeżdżają ratownicy medyczni z SP ZOZ Hrubieszów. Mamy dla nich około 700 maseczek, przekazaliśmy też materiał na fartuchy.

Po rozmowie z panem wicestarostą powiatu tomaszowskiego, w poniedziałek, około 600 maseczek pojedzie do szpitala zakaźnego w Tomaszowie Lubelskim, bo tam jest też wielka potrzeba.

100 maseczek przekazaliśmy do szpitala w Zamościu na oddział onkologii.

Wsparliśmy też zakład pogrzebowy, jadący na pogrzeb w gminie Werbkowice, pana weterynarza i innych, którzy mają duży kontakt z ludźmi, służąc naszej lokalnej społeczności.

W najbliższy poniedziałek, 100 sztuk przekażemy strażakom OSP z gminy Werbkowice, którzy wspólnie ze strażakami PSP, biorą czynny udział w walce z koronawirusem.

W piątek wydaliśmy 700 sztuk maseczek do uszycia.

W związku z tym, że chcielibyśmy przekazywać maseczki jednorazowe innym podmiotom niż szpitale, mamy prośbę do Państwa. Może ktoś posiada sterylizator i chciałby nam pożyczyć. A może ktoś chciałby zakupić sterylizator, to wdzięczność ludzka nie znała by granic. A kiedy skończy się już ta „zaraza” 21 wieku, to oddamy do któregoś szpitala.

Razem z Basią Czarnecką – Sobczak i jej rodziną, przytulamy wszystkich wirtualnie i w sobotę, dzięki dobrym ludziom, od rana działamy!

 

Danuta Muzyczka

 

fot. DM