Granica: Przemyt telefonów wykończonych skórą krokodyla i farmaceutyków

Telefony komórkowe wykończone skórą krokodyla objętego ochroną gatunkową CITES zatrzymali funkcjonariusze Służby Celnej z Chełma. Ekskluzywna przesyłka miała trafić na Ukrainę. Blisko 2,5 tys. opakowań różnych leków, maści i kropli znaleźli celnicy podczas kontroli autokaru relacji Truskawiec-Ryga. Towar miał trafić na Łotwę.

Reklamy


Chełm

Telefony do odprawy celnej zgłosiła jedna z działających na terenie miasta agencji celnych. Towar na Ukrainę wysyłała firma holenderska. Podejrzenia funkcjonariuszy wzbudziła jednak wysoka wartość tej przesyłki. Było to siedem telefonów komórkowych wycenionych na ponad 1 tys. euro za sztukę. Celnicy postanowili dokładniej przyjrzeć się niezwykle wartościowym komórkom. Towar rzeczywiście wyglądał na ekskluzywny. Każdy z telefonów znajdował się w ozdobnej drewnianej szkatułce, mieszczącej też akcesoria. Telefony wykonane były ze stali, natomiast w tylnej części wykończone zostały skórą krokodyla.

Jak ustalili funkcjonariusze, producent telefonów znany jest z tworzenia sprzętu przeznaczonego dla najbardziej wymagających klientów. Telefon na życzenie zamawiającego jest specjalnie dla niego personalizowany, w tym poprzez możliwość  wybrania skóry z egzotycznych zwierząt, którą ma być wykończony. Niestety wszystkie rodzaje skór, jakie znajdują się w ofercie producenta, pochodzą z gatunków objętych ochroną gatunkową na mocy międzynarodowej Konwencji Waszyngtońskiej (CITES). Również skóry umieszczone na wspomnianych siedmiu telefonach uzyskane zostały z gatunku krokodyla zagrożonego wyginięciem. Ich przewóz przez granicę wymaga odpowiedniego zezwolenia.

Ponieważ wśród dołączonej do telefonów dokumentacji takiego zezwolenia nie było, celnicy zatrzymali telefony. Postępowaniem w sprawie zajmuje się Urząd Celny w Lublinie.

***

Obecnie przepisom Konwencji Waszyngtońskiej (CITES) podlega ponad 30 tys. gatunków zwierząt i roślin. Są to gatunki, których istnienie jest zagrożone nie tylko z powodu zmian przyrodniczych, ale przede wszystkim stale wzrastającej chęci posiadania okazów lub wyrobów z nich wykonanych. Krokodyle, węże czy warany są zagrożone m.in. z powodu popytu na wyroby wykonywane z ich skór. Warto też pamiętać, że naruszenie przepisów o ochronie przyrody skutkuje nie tylko konfiskatą tych przedmiotów, ale też grzywną, a nawet karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.

 

Dorohusk

W niedzielę (30.11.) na przejściu drogowym w Dorohusku funkcjonariusze Służby Celnej zrewidowali autokar jadący z Ukrainy na Łotwę. W bagażu 57-letniej Łotyszki znaleźli prawie 2,5 tys. opakowań leków, kremów, balsamów, kropli i maści różnych producentów. Poproszona o wyjaśnienia właścicielka bagażu oświadczyła, że towar kupiła w aptece w Kowlu za ok. 500 euro. Kobieta zamierzała przewieźć farmaceutyki do Rygi, aby tam część sprzedać znajomym, a resztę wykorzystać na własne potrzeby.

Celnicy zabezpieczyli przewożony przez 57-latkę towar. Na poczet grożącej kobiecie kary zajęli też 1 tys. zł w gotówce.

Postępowanie w sprawie prowadzi Urząd Celny w Lublinie.

Służba Celna przypomina, że odbierane przemytnikom towary to często podróbki produktów popularnych marek. Często nieznany jest ich skład i pochodzenie, co jest szczególnie niebezpieczne w przypadku lekarstw, kosmetyków i  odzieży.

Na przywóz z zagranicy do Polski lekarstw w ilościach handlowych wymagane jest pozwolenie na obrót produktami leczniczymi oraz pozwolenie na ich dopuszczenie do obrotu.